Gry słowne? Kalambury? Sarkazm, ironia? W tych napisach jest ich tyle ile w klozetowej wodzie. Drogi ShadowSilku, nie wystarczy przetłumaczyć czegoś z dokładnością automatycznego translatora. Trzeba jeszcze trochę ducha tchnąć w swe dzieło. Takie kwiatki jak 'podróż ku pewnej ćwierci' albo 'ten 'jakiś' Zmokberg'... groza. Skutecznie zabiłeś pratchettowskiego ducha.
Sorki, małe sprostowanie, żeby było jasne: nie ja jestem autorem napisów... Szukałem ale nic nie było o autorze, zresztą sam je dostałem od znajomka.
Chciałem się nimi podzielić, żeby inni też mogli się po cieszyć... Jak na razie to są jedyne polskie napisy do drugiej części, więc z braku laku...
ps. Drogi hasz'u, zgadzam się z tobą, że nie są one doskonałe, więc wszyscy będziemy Ci wdzięczni jeśli je poprawisz.(ja niestety nie mam na razie czasu :( )