"you're a little cuckoo" przetłumaczone na "jesteś jesteś nadopiekuńcza, jak kukułka" - żal...
"bed-wetting" przetłumaczone na "łóżko weselne" - żal podwójny...
A to tylko w ciągu 23 sekund odcinka. Napisy do niczego. Nie wierzę, że w 2008 r. nie było angielskich napisów do ściągnięcia, żeby się poratować. Na odwal się zrobione - to, co zrozumiał, to przetłumaczył, reszta wg własnego widzi mi się. Takich byków jest multum. Szkoda gadać.