Sorki za mały ambaras.
Pierwsze 20 osób pobrało napisy z trochę obciętymi zdaniami na CD 1/ nie wiem co obcięło, ani kiedy-)/
Wgrałem nowy plik.
Teraz jest ok.
Napisy wydają się dobre (mówię "wydają", bo nie oglądałem filmu, a jedynie przeskakiwałem sobie). Jeśli cały film jest taki, to fajne napisy i dzięki. Mam jednak 2 uwagi:
1) Wyszukałem dwie literówki, sznsa i pz..cośtam (zapomniałem)
2) Niepotrzebnie wstawiasz napisy w stylu "ooh", "hmm", "hahaha". Po polsku brzmi to tak samo i każdy to zrozumie, a taki wyskakujący napis jedynie rozproszy uwagę.
No, ale ogólnie jest elegancko. Pozdrawiam cię!
Biję się w piersi za te hmmm, ehh, kasowałem, ale coś zostało -)
Z tymi literówkami jesteś zbyt surowy. Usuwałem błędy, ale w taki dużych plikach jakoś się ostały. Zawsze przy takim-jednak- czepianiu się szczegółów, mimo nie oglądanego filmu, rzucam okiem na pierwszy z brzegu plik z tłumaczenia mojego krytyka.
No i...na samym początku takie coś:
00:02:29:Już długo nie zrobiłem speciala.
00:02:30:Czekałem, aż coś wyjątkowego|się stanie w moim życiu,
00:02:33:a dużo się stało w moim życiu|od czasów moich ostatnich występów.
Powinieneś sie jednak ugryźć w język.
Osoba nie znająca angielskiego, nie wie o co chodzi w tym okrzyku.
01:15:01:Forever ever. "Forever ever?" Forever ever.
pzdr
Nie uważam, żeby te 2 przytoczone przez ciebie fragmenty były moimi błędami. Nie będę tu jednak przedstawiał swoich argumentów, bo to temat o twoich napisach, a nie o moich. :) Jeśli interesuje cię poprawienie moich napisów, to włącz się do dyskusji poprzez komentarze moich napisów.
Moje uwagi służyły nie wkurzaniu ciebie, tylko ulepszaniu napisów tak, by były niezauważalne. Bo wg mnie napisy są wtedy dobre, jeśli widz ich nie zauważa (tzn. czytając je nie doznaje rozproszenia i pełna koncentracja idzie na film).
Ponieważ już przed poprawką napisy wydawały się ok, to po poprawkach daję ci 5.
Narkzzz.
Masz rację, przepraszam -)
|