Ubogo i słabo. Co to za jakieś "hey", "okay" "oh" "um" "uh" ?? Po co mamy to czytać?
Kilka przykładów złego tłumaczenia:
>>00:08:55:Oh, rany, zostało tylko 8 tac łososiowych pianek/ptysi na całą noc?
Co to ma być ? Znaczy ze moge sobie wybrac co chcę przeczytać?
>>00:34:35:Yeah, widzę.
Co znaczy w polskim języku "yeah"??
>>00:35:49:Ja czytałam "lwa, czarownicę i starą szafę"(chodzi o I tom "Opowieści z Narni", które mają silny aspekt relijny C.S Lewis napisał go, tuż po nawróceniu się)
Co to ma być ? Kto to przeczyta w 2 sekundy ?!?!?! I chyba wszyscy znają teraz Narnię po premierze filmu.
>>00:35:30:- Oh...|- Cóż...
>>00:37:32:Oh!
Przykład totalnie niepotrzebnej linijki tekstu.
Słabe te napisy. Podczas tłumaczenia bardzo przydaje się używanie głowy. To, że tłumaczysz z transkryptu nie oznacza, że musisz to robić bezmyślnie.
Wyrzucaj te linijki, które nic nie wnoszą, a tylko rozpraszają uwagę. Uwierz mi, że potrafię sam usłyszeć, kiedy ktoś westchnie. Nie muszę o tym czytać.
Ocena: 3. Na zachętę.