Na goraco po obejrzeniu filmu, dodaje to co rzucilo mi sie jednoczesnie na
oczy i w uszy i nie zgadzalo sie wyjatkowo. Drobiazgi, literowki, wolne tlumaczenia
zachowujace sens wypowiedzi i lekkie niescislosci rzadko zauwazam. Zwlaszcza jesli, jak w tym wypadku, napisy sa naprawde ok ;)
Wybaczcie brak polskiej czcionki, nie posiadam ;)
{56654}{56748}Pollack miał wczoraj ciężką noc|na Willow Summerfield.
{56748}{56787}Co? Kto?
{56787}{56862}Do tego jeszcze jego dziewczyna.|Są w szpitalu Metodystów.
Powinno byc raczej:
{56654}{56748}Pollack miał wczoraj ciężką noc|tak samo jak Willow Summerfield.
{56748}{56787}Co? Kto?
{56787}{56862}Jego dziewczyna.|Są w szpitalu Metodystów.
xxx
{61167}{61234}Wskakujesz do wody, chcesz płynąć,|a gdy toniesz,
{61234}{61279}...zastanawiasz się: "Gdzie są moje płetwy"?
Nieco bez sensu. W oryginale uzytym slowem jest *water wings*, czyli nakladane na ramiona
dmuchane kolka czy tez inne bajery ktore utrzymuja plywaka na powierzchni. Pletwy moga
pomoc w tym, ale nie bardzo pomoga w wypadku toniecia ;> Dlatego zaciera sie sens wypowiedzi.
Moze przynajmniej zmienic na cos w rodzaju:
{61167}{61234}Wskakujesz do wody, wyplywasz na glebinę,|a gdy zaczynasz tonąc,
{61234}{61279}ze zdziwieniem pytasz: "Gdzie do cholery jest moje kolo ratunkowe?"
Tez brzmi kiepsko, moze ktos wpadnie na lepszy pomysl? ;/ Dlatego nie tlumacze filmow,
co drugie zdanie doprowadza mnie do ciezkich rozterek jezykowych hyhy
A,i jeszcze rodzynek ortograficzny ;)
{68880}{68947}Tak, kurierstwo,|i łańcuchy przeżutowe.
Jakos, pomimo grubego lancucha dobrej woli,nie udalo mi sie takiej wersji przerzutu prze_ż_ucic
przez mozg ;)
Sorki, ze tylko tyle, ale to glownie zapamietalam w trakcie projekcji, bylo wiecej ale na szukanie
nie mam sily ;) Pozdrowienia dla wszystkich (lepszych i gorszych - z pominieciem
*wladcow translatorow* ofc ;P) tlumaczy ;) Podziwiam zdrowie i wytrwalosc i dziekuje ;)