Dziadostwo! Totalny szajs!
Wiem, że ocena należy się autorowi napisów, a nie temu, co je udostępnił, ale ja oceniam, to co widzę!
A co widzę:
Tłumaczenie niekompletne, trudniejsze kwestie są pomijane wielokropkiem, albo zastępowane wstawkami typu:
[nawija banialuki dla gości z tyłu]
[i dalej pierdoli o wielkich zyskach]
Co do jakości tłumaczonych kwestii ciężko coś dobrego napisać. Autor napisów chciał zachować jak najbardziej wyluzowany styl, dając popis słowotwórstwa (Dobranocnik, Oczykurwawiście). Nietrudno zauważyć skłonność do nadużywania wulgaryzmów (o kwiatkach: "Wpierdolę je do wody."), szczególnie często w odniesieniu do bohaterki filmu (Cipieńko?..., Jesteś w swoim domu, kurwo.). Czyżby autor miał jakiś uraz do kobiet? Bo za wszelkę cenę stara się nam to przekazać w komentarzach do filmu w nawiasach ("Jebana pizda [swięta racja!! ].", "Bo znowu zmienię zdanie. [a|zmień sobie - huj z tobą]"). I na dodatek błędy ortograficzne, żeby chociaż te łacińskie słowa napisać poprawnie ... ech.
A na dodatek dla podniesienia atrakcyjności mamy angielskie przerywniki (coby jeszcze bardziej wyluzować styl) ortografy, błędy, interpunkcyjne, literówki i wszystko inne, co w napisach być nie powinno. Może autor to buntownik z wyboru i stwierdził, że ma w dupie tworzenie porządnych napisów i każdą robote bedzie pierdo... ekhm tzn. każdym napisom nadawał swój niepowtarzalny styl. To kolejne napisy sygnowane 'kotbury', z którymi się zetknąłem, już od samego początku czuć ich specyficzną atmosferęl :)
Reasumując, można się nieźle ubawić przy tych "napisach". Leprechaun 2 to B klasy horror z domieszką komedii, więc nie obawiajcie się zepsucia nastroju.
Jedyny dodatkowy punkt za wybór filmu i ambicję. Dla bardziej ambitnych, a nie znających angielskiego polecam wziąć kasetę vhs lub nagrać film w TV. A jeśli ktoś udostępnia czyjeś napisy, niech choć przez moment spojrzy na to, czym zamierza się podzielić.
To tyle na dziś! Pozdro dla wszystkich tłumaczących i ekipy napisy.info!