Napisy przetłumacozne na podstawie bardzo nędznych napisów angielskich, co niestety widać. Chwała autorowi za to, że z własnej inwencji poprawił sporo błędów podczas tłumaczenia.
Uf, jeśli to się nazywa dodanie polskich znaków to boję się patrzeć jak wyglądały poprzednie napisy! Tłumaczenie jako takie, korekta poniżej średniej. Oprócz masy ogonków, zdarzają się błędy typu "podroż", "stal" (zamiast stał), "trendi" (powinno chyba być trendy), no i za co głównie dam trzy:
{118616}{118715}Znam to miejsce, hotel Satoir.
Tak się składa, że na filmie hotel się nazywał Citroën ;) Ponadto w niektórych linijkach, z tego co zauważyłem, brakowało podziału linii.