To są prawie nowe napisy. Nie mówię, że nie ma błędów, a tekstów nie dałoby się napisać jeszcze bardziej literackim językiem, ale porównując do poprzednich to jak marcepan i kupa.
Poprawiłem chyba wszystkie dłuższe dialogi, które były przetłumaczone translatorem bez żadnego zastanowienia, mnóstwo interpunkcji, literówek, form męskich na żeńskie, zwrotów grzecznościowych, (jak wiadomo w angielskim 'you' czasem może oznaczać 'per pan', ale nie wszyscy o tym wiedzą :/ I najlepszy tekst: syndrom Munchausena był przetłumaczony jako 'unchausen przez pełnomocnika' :DDD O lol, ktoś jest 'chory na Munchauzen przez pełnomocnika', porażka na całego...