Miałem wątpliwą przyjemność usiłować dopasować oryginalne napisy, więc samo sychro mogę ocenić pozytywnie. Jest zrobione właściwie tak jak się dało w nieprecyzyjnym TMPlayerze, chociaż przy okazji można było wywalić bezsensownie powtórzone linie.
Samo tłumaczenie jest niestety kiepskie i niechlujne. Zdania mają bardzo angielską gramatykę, ozdabianą czasem kwiatkami typu "hey" albo "expert", kobiety mówią często "powiedziałem", "zrobiłem", parę błędów orto, masa literówek, kilka kwestii przetłumaczonych bez sensu.
Ponieważ robiłeś synchro i nie oceniam go źle (zwłaszcza po próbie z oryginałem), ale nie mogę ocenić tych napisów pozytywnie jako całości, więc nie ocenię wcale.