Sorry, ale muszę to powiedzieć - moim zdaniem jest do bani. Mylnie przetłumaczonych zostało tyle kwestii, że aż głowa boli...Dlaczego np. czasownik "to do", który w tym sensie oznacza zabijanie, przetłumaczyłeś na "zrobić", a nie np. "załatwić"? Pobawiłbym się w poprawianie, ale mam już parę filmów na warsztacie, a ten nie jest aż tak interesujący (chociaż niewątpliwie ciekawy jako eksperyment). Stary, prawda jest bolesna - nie każdy zna na tyle język, żeby brać się za tłumaczenie...
"to do" znaczy również "robić", co wydawało mi się dobrą ekstrapolacją,zważywszy na klimat filmu i beznamiętny charakter głównego bohatera.
"Załatwić",czy po prostu "zabić" nie pasowało mi do tego obrazu...te nazwy są zbyt pospolite,jak na nietuzinkowego mordercę.
Powiedziałeś,że mylnie zostało przetłumaczonych wiele kwestii...sugeruje to,że zrobiłem jakiś swój film na bazie filmu angielskiego. Jeśli mógłbyś, prosiłbym o wyłuszczenie, gdzie popełniłem błędy.
Paru kwestii rzeczywiście nie za bardzo rozumiałem i tłumaczyłem intuicyjnie,
jednak te napisy na ocenę najniższą nie zasługują.
Pozdrawiam.