Film jest świetny, lepszy od aktualnych hollywoodzkich produkcji, ale to temat na rozmowę gdzie indziej. Co do samych napisów, to bardzo mi się podobały. Są w stylu, który określiłbym fabularnym, czyli mają jakąś myśl przewodnią. Mnie to odpowiada. Bluzgi są, ale tam gdzie powinny, w scenach batalistycznych, bardzo emocjonalnych, gdzie są jak najbardziej uzasadnione i to też jest w porządku. Początkowo trochę przeszkadzała mi amerykańska maniera szafowania wielką literą, potem się przyzwyczaiłem, zresztą rzecz gustu. Stopień dopracowania jest bardzo wysoki. Pojedynczych pomyłek literowych moim zdaniem wyeliminować samodzielnie się nie da, trzeba by własne napisy do obrzydzenia studiować. Te kilkanaście literówek, kilka przekręconych wyrazów, chyba jeden błąd orto - które zauważyłem możecie znaleźć przez porównanie z moim synchro do wersji do wersji 2CD.
Ogólnie bardzo pozytywnie.
Pozdrawiam.