Dziekuje za pochwały. Miałem świadomość cytatów z Henryka, faktu, że
niektóre dłuższe fragmenty pochodzą z Henryka IV. Tyle że są to fragmenty
zmodyfikowane [jak sam piszesz strawestowane] i połączone, pomieszane z
kwestaiami nie pochodzącymi z Szekspira, więc nie można wziąc z żadnego
tłumaczenia pojawiających się w filmie kwestii.
Tłumacząc napisy [zresztą
robiłem to najpierw ze słuchu] postanowiłem dać swoje [współczesne, czasami skrócone] tlumaczenie
fragmetnów z Szekspira, choć oczywiście
zaglądałem do tłumaczeenia Barańczaka. [Tłumaczenia Paszkowskiego co prawda klasyczne ale czasami sens dosłownie znika z tych tłumaczeń.]
Uznałem, że są to napisy do filmu i o tym trzeba pamiętać,
strona komunikacyjna i odbiorca muszą być na pierwszym miejscu, zbytania
stylizacja archaizująca utrudniałaby tylko czytanie i rozumienie napisów, które muszą być
krótkie i klarowne. []Po drugie może zauważyłeś, ale sceny wykorzystujące
dłuższe fragmentu Szekspira zagrane są inaczej. [Np. Keanu Reeves szarżuje
na całego, gra trochę sztucznie i teatralnie] Da się to odczuć i zauważyć
nawet jeśli nie zna się angielskiego.
Z fragmentami z Bibli ma się sprawa trochę inaczej, tutaj cytaty pełnią
przewidywalną funkcję. Scena jest na pogrzebie, nawet bez tłumacznia każdy
domyśla się, że pastor czyta jekieś modlitwy, wysoce prawdopodobne Biblii.
[Oczywiście nie przeczę, że co czyta jest tu akurat ważne.]
Zmiany
tłumaczenia Biblii dokonałem raczej by dopieścić tekst, różnice miedzy
tłumaczeniami nie są z resztą wielkie sprowadzają się do szyku, tłumaczeni
wg Biblii Warszawkiej, ma też więcej spojników więc tekst po rozrzuceniu na
linie napisów zyskuje na spójności. Drugi powód to wersja angielska tesktu
Biblii jaką wykorzystano w filmie. Jest to protestancki King James Version w
oryginalnej, nie zmodernizowanej postaci, który brzmi naprawdę archaicznie
[te wszystkie liveth, believeth i tak dalej]. Postanowiłem więc zamienić
katolickie [bardzo wspólczesne] tlumaczenie Biblii Tysiącecia, na protestanckie tłumaczenie
Biblii Warszaweskiej, które swą stylistyką nawiązuje do tłumaczenia Wujka,
będąc przy tym jednak całkowiecie zrozumiałe.