Cóż trzeba przyznać, że napisy się wyróżniają. Moją skromną opinią - najgorsze napisy do filmu jakie kiedykolwiek widziałem. Autor prawdopodobnie zakończył edukację w połowie podstawówki. Poczynając od kompletnie nieadekwatnego do oryginalnego tłumaczenia poprzez rażące błędy ortograficzne (rzyczenie, idjota, przyszłem, ojcieć, wymik, arogandzki, uwarzajmy to tylko jedne z wielu perełek), używanie zamieniie raz imienia Piccolo raz Szatan Serduszko (no comment). Największą perełką jest jednak wyraz "narazię" :D
Dziękują autorowi za poprawienie mi humoru, takich napisów ze świecą szukać :)