Mieszane uczucia :)
Sydney,
jestem pod wrażeniem Twojej znajomości słownictwa żeglarskiego. Szacunek. I dałbym Ci za to plusa bez wahania, gdyby nie trochę błędów gramatycznych, stylistycznych, merytorycznych (podkreślam, pozażeglarskich) no i literówki, których uniknąłbyś sprawdzając na końcu swój tekst w Wordzie.
Tak więc komentarz jest neutralny. Powodzenia w kolejnych tłumaczeniach.
Pozdrawiam serdecznie
Wolverine
KMSG
ahoj
w końcu parę latek z brytyjczykami na łódkach mniejszych i większych się spędziło, dlaczego tylko "mieszane uczucia", czyżby konkurencja do twojego tekstu???
Pozdr. Syd
:)
"Mieszane uczucia" budzi np. ostatni wers. Powinno być "więc nigdzie nie ucieknie" czy też "nie odleci", a nie "To do niczego nie prowadzi". Jest jeszcze trochę takich błędów rzeczowych, jednak oczywiście nie dotyczą materii żeglarskiej. Tutaj rzeczywiście wielki szacunek i przyznaję, że twoje napisy pod tym względem są znacznie lepsze od moich. Jednak pod innymi względami moje są lepsze :) Bez urazy :) Najlepsza byłaby jakaś ich kompilacja. Pozdrawiam i zastanawiam się, czy przypadkiem nie miałbyś ochoty przejrzeć i poprawić moich napisów do kolejnych części "Hornblowera", bo dotąd nie mogłam znaleźć nikogo kto posiadałby odpowiednią wiedzę na te tematy.
plusy i minusy
dzięki za docenienie mojej pracy, fakt, że po trzech dniach tłumaczenia (jak już film wpadł mi w ręce) nie chciało mi się nawet ich sprawdzać, ale parę literówek to żaden problem myślę. Hornblowera niestety nie mam więc nie mógłbym sprawdzić twoich napisów, zresztą myślę, że przygodę z napisami chyba będę kończył, czasu niestety coraz mniej...
Anyway dzięki
Pozdrawiam Syd.
jest ok...
plus za tłumaczenie i poświecony czas, dla mnie jest ok.
pozdrawiam
Kulejąca polszczyzna
Synchronizacja OK, ale patrz komentarz wolverine_pl
//Moderator: zmieniono ocenę napisów.
Odp.
Szkoda, że takie leszcze zabierają głos. Martwi mnie to, że zaczyna się tutaj tworzyć grupa wzajemnej adoracji, ponieważ dając mi minusa chyba musiałeś odnieść się do jakiś istniejących napisów, a właśnie przejrzałem wszystkie i muszę przyznać, że niewiele mają wspólnego z filmem, najbliżej prawdy jest helena ale i tak ma sporo rzeczowych błędów i brak dziesiątek linii tekstów.
Żeby ganić stylistykę czy gramatykę tłumaczenia trzeba dość dobrze znać angielski, żeby być pewnym, że oryginalny tekst nie ma właśnie takiej - niepoprawnej gramatyki, czy stylistyki. Ja tłumaczę film z taką stylistyką jaka jest użyta w filmie.
PS Pokaż mi jakiś swój tekst żebym się dowiedział jak poprawnie stylistycznie tekst powinien wyglądać.... ;-)
pozdr Syd
PS. Powiedz mi tylko koleś czy jesteś z grupy KMSG, przypomniając sobie negatywy dla zijok od satine i teraz wolverina, zaczynam mieć wrażenie, że grupa ta za bardzo nie przepada za konkurencją, może dlatego, że nie skusiłem się na proponowaną współpracę...?Powód...? Niektóre tłumaczenia z tej grupy poprostu powalały z nóg.
RE:
Sydney,
Nie wiem, czemu się unosisz. Odwoływanie się do komentarza Satine jest tutaj jak najbardziej nie na miejscu. To inne napisy, inny film i inna osoba. I mam szczerą nadzieję, że w naszej dyskusji nie zejdziemy do poziomu tamtej sprzeczki.
Jak już Ci napisałem w pierwszym komentarzu, jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego słownictwa żeglarskiego. Pod tym względem, Twoje napisy nie mają sobie równych. Bez dwóch zdań.
Natomiast szkoda, że nie potrafisz przyjąć do wiadomości krytki (która mogłaby być w rezultacie konstruktywna), dotyczącej Twojego stylu czy gramatyki. Jeśli chcesz, żebym podał Ci przykłady, oczywiście zrobię to. Ale mailem, bo komentarze nie są do tego odpowiednim miejscem.
Odnosząc się do tego, co napisałeś o KMSG: P_M_ nie jest członkiem KMSG. Jeśli napisał, że ma zastrzeżenia do Twoich napisów, to jest to jego prywatna opinia. Ja osobiście uważam, że Twoje napisy nie zasługują na minusa.
Natomiast oskarżanie nas o tworzenie towarzystwa wzajemnej adoracji jest najzwyczajniej w świecie nie na miejscu. Wierz mi, naszym nadrzędnym celem jest to, żeby użytkownicy netu mieli dostęp do możliwie najlepszych napisów. I nie mieszajmy do tego komentarzy do Love Actually, to było nieporozumienie.
Mam nadzieję, że to co napisałem zmieni nieco Twoje nastawienie do KMSG.
Pozdrawiam serdecznie
Wolverine
KMSG
Wybacz Syd
Nie jestem z grupy jakiejś adoracji. Napisy poprawiłeś. I teraz są świetne. W paru miejscach faktycznie nieco kulały. Ale poprawiłeś i są obecnie najlepsze.
Wybacz także, że dostałeś komentarz już po poprawce. Napisy ściągnąłem nieco wcześniej, a potem już nie sprawdziłem "info".
Przepraszam i dziękuję za naprawdę udane napisy.
Ok
Poprawiłeś mi humor i przepraszam, niepotrzebnie się uniosłem ale wiesz, człowiek się stara a tu minusy lecą... było minęło...
Pozdr. Syd
Czesc
Znalazlem komentarz dotyczacy Pana i Wladcy oraz tego jak slusznie zauwazyles ze jest pewna grupka (ktora zreszta wymieniles) osob ktore rzeczywiscie troszke boja sie konkurencji.
Nie jestes pierwszym "zgnojonym" czlowiekiem przez ta grupe.
Ale pewnie tez nie ostatnim.
A najgorsze jest to ze czlowiek siedzi po kilka dni i kiedy konczy dopasowywac napisy to juz mu sie rzygac chce od tego filmu.... no ale jest ta satysfakcja.... i czeka sie na komentarze.... a tu zimny prysznic.
Eh szkoda gadac.
3maj sie i nie zalamuj (nie bierz wszystkich komentarzy do siebie).
Narta
Bardzo dobre napisy.
Szacunek. Pracuj tak dalej.
Very byczes
Obejrzałem film z tymi napisami. Pierwsze komentarze to niepotrzebny szum. Film ogląda się dobrze i bez zgrzytów, ewentualne niezręczności językowe nie rzucają się w oczy, a porządna terminologia żeglarsska dodaje raelizmu. Bardzo Dobrze!
Dokładny przekład
Starałem się dokładnie przetłumaczyć film, dla dociekliwej osoby jest bardzo ważne, żeby to co czyta było tym co się w filmie mówi. Dla niektórych jednak słownictwo żeglarskie jest na tyle obce, że nie ma różnicy czy jest przetłumaczone czy też nie, bo i tak nie wiedzą o co chodzi. Przykładem tłumaczenia "dla wszystkich" jest dvdrip, krótko, jasno, zwięzłowato, nie zawsze dokładnie to co mówią ale czyta się płynnie. Wybór należy do oglądającego.
A odnośnie wcześniejszego szumu to niektórym koleżankom i kolegom stanęło w gardle kilka literówek i opatrznie zrozumiane zdanie, oczywiście gdybym obejrzał film po zrobieniu napisów, zamiast wysyłać bez sprawdzenia, nie doszłoby do tego. Oczywiście teraz jest to już poprawione.
Dzięki za plusy
Pozdr. Syd
Wstyd by było plusika nie postawić...
zwłaszcza, jak za pierwszym razem ogładało się ten film z Twoim tłumaczeniem :)
Zaciekawiły mnie te komentarze na tyle, że sprawdziłem wszystkie 3 obecnie dostępnie wersje napisów.
Stylistycznie są co najmniej dobre. Faktem jest, że mnie też nie pasowało kilkanaście sformułowań, trafiło się kilkanaście literówek, błędów interpunkcyjnych, nieprawidłowe stosowanie dużej litery, ale są to wyłącznie drobiazgi... choć moim zdaniem nie zaszkodziłoby je poprawić.
Merytorycznie te są bezkonkurencyjne.
Najgorsze wrażenie zrobiły na mnie napisy... z oryginalnego DVD, które są trochę lepsze stylistycznie, ale mylone są żagle z masztami, a autor ,,wynalazł" kilka ciekawych rzeczy, jak lina ołowiowa (sonda do pomiaru głębokości), albo stanowisko stolarza... (cieśla okrętowy).
Podsumowując, bardzo dobre napisy, moim zdaniem najlepsze z 3 dostępnych wersji.
Super napisy, ogromny plus za terminologię żeglarską,która robi baaaardzo duże wrażenie.Jakkolwiek to zabrzmi czuje sie jako widz dopieszczona....:D Pozdrawiam
|