Nie wiem, co masz do echów i hmmów...
W dialogach aktorzy wyraźnie się jąkają, wahają, mruczą i co tam jeszcze. Jeśli przeczytasz czysty tekst bez wstawek, stracisz część "uroku" owych wypowiedzi. Owszem, jest to Twoja osobista decyzja i jej nie krytykuję, ale wydaje mi się, że lepiej tekst siedzi właśnie z tymi wstawkami.
Pozdrawiam
Tchor
odp. dla Tchor-a
Witam.
Po pierwsze - jak sam zauważyłeś wyraźnie słychać te eeechy i mmmchy, więc po co je dodawać do napisów? A po drugie napisy nie tracą na tym że są bez tych ozdobników, no chyba że Ty je drukujesz i sobie czytasz bez oglądania filmu. Bo jeśli tak, to trochę tracą. No i po 3, jaki jest sens dodawania tekstów piosenek po angielsku (chyba tylko w wypadku gdyby były śpiewane w innym języku) ?
Ludzie, to są napisy do filmów. Teksty piosenek można znaleźć w innych serwisach, a zwrotów nieprzetłumaczalnych nie wstawia się do napisów. Proponuję pooglądać napisy zrobione przez profesjonalistów (subRip), i na nich się wzorować.
Pozdrawiam, dzięki za wszystkie napisy dodane do Napisy.Info, i żeby w Nowym Roku 2004 było ich jeszcze więcej i były jeszcze lepsze !
Happy New Year !!!
Witam
> Witam.
> Po pierwsze - jak sam zauważyłeś wyraźnie słychać te eeechy i mmmchy, więc
> po co je dodawać do napisów?
A no po to, że część ludzi (spora część) nie ma na tyle podzielnej uwagi, żeby łapać i tekst i to co w tle gadają. Przeczytasz sobie krótką linijkę tekstu i potem jeszcze przez 2 sekundy słuchasz produkującego się na ekranie gościa. W niektórych filmach to po prostu leży i tyle. W tym leży :) Oczywiście, nie musisz i się z tym nie zgadzasz. Szanuję Twoje zdanie.
>No i po 3, jaki jest sens dodawania tekstów
> piosenek po angielsku (chyba tylko w wypadku gdyby były śpiewane w innym języku)
> ?
Po prostu lubię, a ich tłumaczenie zaserwowane przez _TheDUDE_ , z całym szacunkiem, kompletnie nic nie wnosi. A co byś zrobił, gdyby piosenka była śpiewana po, dajmy na to, arabsku ? Też byś oryginalny tekst zostawił ? :)
> Ludzie, to są napisy do filmów. Teksty piosenek można znaleźć w innych
> serwisach, a zwrotów nieprzetłumaczalnych nie wstawia się do napisów. Proponuję
> pooglądać napisy zrobione przez profesjonalistów (subRip), i na nich się
> wzorować.
Nic dodać, nic ująć. Obaj jesteśmy seniorami, ale z tego co widzę, udostępniłeś jakieś 120 razy mniej napisów ode mnie. Wierz mi, na subripach zjadłem zęby i doskonale wiem, jak wyglądają. I jeszcze wytłumacz mi słowo \"profesjonalnych\" użyte w tym kontekście. To jest stronka dla hobbystów... Kilkoro ludzi z hobby zrobiło profesję, a Ci, którzy zajmują się tym profesjonalnie, mogą brać z nich przykład (btw. pani Gałązka-Salamon, Powrót króla - gratuluję nareszcie dobrego przekładu, chyba tylko ze dwa poważne byki... a o Matriksie to lepiej jak najszybciej zapomnieć).
A co do nieprzetłumaczalnych zwrotów i nie wstawiania ich do tekstów... nie zgadzam się z tym. W ten sposób Piotr Cholewa tłumacząc Pratchetta nie miałby wcale pracy. Wychodziłby książki pozbawione sensu. Cały wic polega na tym, żeby przetłumaczać nieprzetłumaczalne, a choćby i ze zmianą sensu, ale z pozostawieniem wydźwięku... ufff, sam się zakręciłem :>
>
> Pozdrawiam, dzięki za wszystkie napisy dodane do Napisy.Info, i żeby w
> Nowym Roku 2004 było ich jeszcze więcej i były jeszcze lepsze !
I żeby owi hobbyści stąd nie pouciekali, bo czasami im się po prostu nie dziwię...
No i przyłączam się do życzeń.
>
> Happy New Year !!!
Pozdrawiam i HNY too :>