Oj, nie zgadzam się z poprzednikiem. Tłumaczenie ma wiele mankamentów, synchro jest momentami STRASZNE (jak są długie wypowiedzi, to się je dzieli na fragmenty, a nie wali w trzylinijkowcach tak, że napis znika po pięciu sekundach, a wypowiedź trwa 20), poza tym znaki przestankowe prawie nie istnieją (a to NAPRAWDĘ przeszkadza niektórym), no i jest parę wpadek gramatycznych (typu "Październik 28-my - kto tak w Polsce pisze datę???). Ogólnie mówiąc - kiepsko. Bardzo kiepsko. Sorry, ale zdecydowane 2.
Inna sprawa, że sam film jest cienki jak sik węża...