A ode mnie wielki minus
W tekście jest cała masa tłumaczeń rodem z kosmosu (przykład: caro rossita - tekst o jakichś ciemnych stworach), nie wspominając już o imionach (tak trudno zobaczyć w końcówce jak się naprawdę nazywali...) złe nazwy, itd. itp.
Kilka błędów gramatycznych i ortograficznych.
Wiem co mówię, bo 2 razy byłem na tym w kinie, a poza tym siedzę w klimacie...
Ze słuchem w sumie cieniutko jeśli słyszę "He's there. Don't look!" a widzę:"Tam, spójrz"
Przykłady można mnożyć i mnożyć ale nie o to chodzi
PS: Nie bierz tego do siebie
PZDR!