Kolejny automacik...
W napisach nie chodzi o to, żeby dało się je czytać. Napisy powinny być zrobione rzetelnie a nie przepuszczone przez sieczkę, którą są wszelkiego rodzaju translatory. Przykład:
{37532}{37570}400 heads severed
Twoje "tłumaczenie"
{37532}{37570}400 głów urwało się
Podobnych kwiatków jest więcej.
No tak...
Myślę że przesadzasz... Pomogłem sobie translatorem... i owszem, potem napisy przejrzałem i przepisałem na nowo... Przy okazji translatory to straszna kicha... Albo ja mam jakiegoś beznadziejnego... Wydaje mi się, że jak chcesz to możesz je poprawić. Kto Ci broni? Spędziłem przy tym i tak sporo czasu... Zapomniał bym... Myślę, że wielu ludzi i tak się cieszy, że może obejrzeć ten film z tymi napisami... Nie każby zna angielski. A ja go przetłumaczyłem z nudów dla swoich rodziców... :) Nie marudzili :)
Polemika
> Myślę że przesadzasz... Pomogłem sobie translatorem...
Pomogłeś sobie, przeszkodziłeś innym :)
>i owszem, potem napisy
> przejrzałem i przepisałem na nowo... Przy okazji translatory to straszna
> kicha...
No i tu się pojawia miejsce na refleksję.
> Albo ja mam jakiegoś beznadziejnego...
Wszystkie są beznadziejne.
> Wydaje mi się, że jak chcesz to
> możesz je poprawić. Kto Ci broni? Spędziłem przy tym i tak sporo czasu...
> Zapomniał bym... Myślę, że wielu ludzi i tak się cieszy, że może obejrzeć ten
> film z tymi napisami... Nie każby zna angielski.
Owszem, ale język, który zaprezentowałeś w tej wersji napisów, niekoniecznie musi być nazwany polskim...
>A ja go przetłumaczyłem z nudów
> dla swoich rodziców... :) Nie marudzili :)
A ja z nudów Cię objechałem :)
P.S. Pozdrowienia dla rodziców wychowujących dziecko bezstresowo :)
P.S.S. Byłeś kiedyś świadkiem \"urwania się 400-stu głów\" ???
Z nudów...?
> > Myślę że przesadzasz... Pomogłem sobie translatorem...
>
> Pomogłeś sobie, przeszkodziłeś innym :)
Wybacz, że zapytam w czym innym przeszkodziłem?
>
> >i owszem, potem napisy
> > przejrzałem i przepisałem na nowo... Przy okazji translatory to straszna
> > kicha...
>
> No i tu się pojawia miejsce na refleksję.
Na jaką refleksję? Może na taką: Ludzie kupują translatory, firmy które je produkują mają byt, chcesz z tym walczyć? Powodzenia :)
>
> > Albo ja mam jakiegoś beznadziejnego...
>
> Wszystkie są beznadziejne.
>
> > Wydaje mi się, że jak chcesz to
> > możesz je poprawić. Kto Ci broni? Spędziłem przy tym i tak sporo czasu...
> > Zapomniał bym... Myślę, że wielu ludzi i tak się cieszy, że może obejrzeć ten
> > film z tymi napisami... Nie każby zna angielski.
>
> Owszem, ale język, który zaprezentowałeś w tej wersji napisów, niekoniecznie
> musi być nazwany polskim...
>
Z tego co pamiętam, napisałem, że to była pierwsza moja próba tłumaczenia. Właściwie to napisałem, że się na tym nie znam. Myślę, że próba to była ostatnia... zajmuje to za dużo czasu, przynajmniej mi. W związku z tym nie należało się spodziewać rewelacji. A tak co do Ciebie. Może się mylę, ale na wyrywki zobaczyłem co zamieściłeś w napisach. Podjąłeś się kiedyś przetłumaczenia jakichś napisów? Muszę przyznać że nie chciało mi się sprawdzać czy "Twoje" napisy nie są ściągnięte z .sub. Ale przecież to nie ważne skąd są. Tylko, że są.
> >A ja go przetłumaczyłem z nudów
> > dla swoich rodziców... :) Nie marudzili :)
>
> A ja z nudów Cię objechałem :)
>
Fakt, musisz mieć dużo wolnego czasu.
> P.S. Pozdrowienia dla rodziców wychowujących dziecko bezstresowo :)
Ciekawe ile masz lat. Jestem prawie pewny, że jesteś młodszy(a) :) Opowiedział bym Ci historię o ocenianiu ludzi, tylko jaki byłby jej sens? Ty i tak wiesz lepiej.
> P.S.S. Byłeś kiedyś świadkiem \"urwania się 400-stu głów\" ???
A Ty byłeś świadkiem ich ścięcia?
PS. Tak zupełnie na marginesie jak starasz się kogoś, czegoś nauczyć, to daj mu dobry przykład, a nie tylko wyrażaj swoje negatywne zdanie. Myślę, że dużo więcej zyskasz i może... jak będziesz potrafił uda Ci się coś zmienić. :) Powodzenia... :)
Po raz ostatni
> Na jaką refleksję? Może na taką: Ludzie kupują translatory, firmy które je
> produkują mają byt, chcesz z tym walczyć? Powodzenia :)
Szczerze? Większość ludzi zapewne ściąga je z różnych ftp'ów :) Nie mam zamiaru z nimi walczyć. Chętnie powalczę z ludźmi, którzy z nich nieumiejętnie korzystają (bez obrazy).
> Z tego co pamiętam, napisałem, że to była pierwsza moja próba tłumaczenia.
> Właściwie to napisałem, że się na tym nie znam. Myślę, że próba to była
> ostatnia... zajmuje to za dużo czasu, przynajmniej mi. W związku z tym nie
> należało się spodziewać rewelacji. A tak co do Ciebie. Może się mylę, ale na
> wyrywki zobaczyłem co zamieściłeś w napisach. Podjąłeś się kiedyś
> przetłumaczenia jakichś napisów? Muszę przyznać że nie chciało mi się sprawdzać
> czy "Twoje" napisy nie są ściągnięte z .sub. Ale przecież to nie ważne skąd są.
> Tylko, że są.
Jak już odpowiedziałem krio, owszem, tłumaczyłem. I wydaje mi się, że robiłem to rzetelnie. Jak troszkę posiedzisz w tym "interesie", to bardzo szybko zaczną Cię pewne rzeczy wkurzać. Miałeś pecha, że akurat Ty się nawinąłeś. Wyrażałem swoją negatywną opinię na temat "tłumaczeń" translatorowych już wiele razy. Sam tłumaczę "ręcznie" i jest to o wiele lepsza, acz bardziej czasochłonna, metoda. Czasami zejdzie i z tydzień, ale warto.
> Fakt, musisz mieć dużo wolnego czasu.
Chciałbym, ale nie mam. :)
> Ciekawe ile masz lat. Jestem prawie pewny, że jesteś młodszy(a) :) Opowiedział
> bym Ci historię o ocenianiu ludzi, tylko jaki byłby jej sens? Ty i tak wiesz
> lepiej.
Tylko, żeby zaspokoić Twoją ciekawość - skończone 24. Rzadko kiedy wiem lepiej. Po prostu lubię dyskutować :)))
> PS. Tak zupełnie na marginesie jak starasz się kogoś, czegoś nauczyć, to daj mu
> dobry przykład, a nie tylko wyrażaj swoje negatywne zdanie. Myślę, że dużo
> więcej zyskasz i może... jak będziesz potrafił uda Ci się coś zmienić. :)
> Powodzenia... :)
Czasami tylko mocniejsze słowa są w stanie trafić do ludzkiej świadomości, a wydaje mi się, że w stosunku do Ciebie takowych nie użyłem. Po prostu wytknąłem Ci błąd. Mam nadzieję, że się mimo wszystko nie zniechęcisz.
Pozdrawiam i również powodzenia.
Obserwator
Jak dla nowicjusza w tłumaczeniu filmowych tekstów - jak podkreśla autor tłumaczenia i na tle innych zamieszczonych tu tekstów, przetłumaczony tekst nie jest zły. Dobrze koresponduje z obrazem, nie widzę powodów do krytykowania tego tekstu przez Tchora. Faktycznie może sam zdobędzie się na tłumaczenie jakiegoś tekstu, wtedy zobaczymy jak mu to wyjdzie.
Jak to w narodzie polskim bywa...
> Jak dla nowicjusza w tłumaczeniu filmowych tekstów - jak podkreśla autor
> tłumaczenia i na tle innych zamieszczonych tu tekstów, przetłumaczony tekst nie
> jest zły. Dobrze koresponduje z obrazem, nie widzę powodów do krytykowania tego
> tekstu przez Tchora. Faktycznie może sam zdobędzie się na tłumaczenie jakiegoś
> tekstu, wtedy zobaczymy jak mu to wyjdzie.
Po pierwsze - zaczyna mi się podobać ta polemika :)
Po drugie - gwoli ścisłości krio - Tchor tłumaczy napisy :))) Jak chcesz, to posprawdzaj w moich udostępnionych i znajdź jakiś tłumaczony przeze mnie... (podrzucę - History of the world, Top secret!, Belphegor - phantome du Louvre... i kilka innych)
Po trzecie - jeśli ktoś dysponuje wolnym czasem i tłumaczy napisy z nudów, to niech poświęci czasu trochę więcej i je poprawi, żeby miały sens. Konstruktywna krytyka jest pożądana i potrzebna. Liczę, że szamanii się nie zniechęci, wręcz przeciwnie, przy następnym napadzie nudy przepuści przez sieczkę translatorską jakieś napisy, ale niech potem nada im sens.
A co do tematu... krio, jak już się wysilasz na wymądrzanie się, to przygotuj się przynajmniej merytorycznie do swojej wypowiedzi.
uderz w stół ...
Tchor, fakt nie sprawdziłem dokładnie wszystkich tekstów, ale to nie znaczy ze się wymądrzam. Widzę w Twojej wypowiedzi nutę agresji, więc myślę ze na razie zakończę polemikę bo ona już nic nowego nie wniesie.
Dziwne ??!!
Mam ten film ,mało tego całkowicie pasuje do podanej wersji przez szamaniego ale napisy się z każdą minutą filmu spóżniaja, wedłóg niego ten film trwa 96 minut a ten co ja mam, zresztą dużo ludzi ma ten sam co ja trwa 92 minuty. Teraz to już nierozumiem , może sie pomyliłeś co do wersji ?? co ??. Albo wogóle nieoglądałeś tego filmu tylko znalazłes gdzieś napisy od innej wersji. Aha, fajnie że twoja mama cieszy sie jak tłumaczysz napisy do filmów o wampirach i potworach.
Hmmm...
Własciwie nie wiem co Ci odpowiedzieć. Napisy są przetłumaczone z tych angielskich dostarczonych przez Tchora... Czas jest w ramkach... I jest taki sam jak dla angielskich... Nie wiem dla czego nie pasują Tobie do filmu... Cóż nie przerabiałem znaczników czasu. Co ciekawsze, aby je przetłumaczyć musiałem przejrzeć ten film raczej po woli :) o ile pamiętam obejżenie go mi zajęło cały dzień :). Po za tym oglądałem go później i nie zauważyłem spóźniania, ale może już nie pamiętam... W każdym razie były tłumaczone z angielskich... W napisach jest kilka błędów, gdyż część linii z teksem dołączyło mi się do poprzednich. Stało sie tak gdyż nim wysłałem je na stronę okazało się, że są małe błędy, które jeszcze zauważyłem i niestety edytowałem to notepadem (Legalność oprogramowania hihi... żadnego rozsądnego edytora tetów w pracy). Co spowodowało że ten durny program coś pomieszał... trudno nie zauwazyłem. Ale cos raz wysłanego nie da sie zmienić. Może to o to Ci chodzi. To wszystko co moge Ci powiedzieć. Bye :) Trzymaj sie ciepło i wszystko sprawdź a potem oskarżaj ;P
|