Dzięki za porcję dobrego humoru
Po pierwsze dzięki za napisy, ale mam prośbę, aby następne tegoż autora były nie mniej śmieszne:
Kilka kwiatków:
"After you" - "Po tobie" [czy nie powinno być "Pan pierwszy"?]
"Więdz" - nie znalazłem tego słowa w słownikach - co ono znaczy? 8]
"Hanging up" - "Wisząc" [czy czasem nie powinno być "odkładam słuchawkę"?]
"I'm glad you and Kiriyama were in this together" - "Jestem zadowolony że ty i Kiriyama obcowaliście razem" [nowy, nieodkryty wątek w filmie! Kiriyama i Kawada byli ukrytymi gejami!]
No cóż, ma to swoje zalety, poważny film a można było się nieźle uśmiać 8]
he he
Tak to jest, jak ktoś tłumaczy wszystko dosłownie. Cóż niestety dobra znajomość słówek często mija sie z faktyczną znajomością języka. Takie kruczki zdarzają się w wielu tekstach. A może to nawet nie sama znajomość słówek, tylko po prostu znajomość obsługi translatora? Ludzie, jak coś się tłumaczy (nawet jeśli z pomocą translatorów wszelakich), to trzeba to robić z głową, a nie słowo w słowo. To prawie tak jakby przetłumaczyć "What do you do?" na "Co robisz ty robisz?". Pewnych angielskich wyrażeń nie mozna tłumaczyć słowo w słowo, bo wtedy powstają takie kwiatki, jakie wskazał tonid.
Dno
Oglądanie filmu z tymi napisami to rzeczywiście niezły ubaw.
Ale, niestety na dłuższą metę irytujące.
Autor, może lepiej niech nie bierze się za coś, czego nie potrafi.
Kolejne beznadziejne napisy.