żałosne...
przecież te napisy są benadziejne!!! Czy wy gramatyki polskiej wogóle nie znacie? To jest właśnie przykład, kiedy ktoś, kto ma 'english translatora' (albo podobny algorytm w mózgu) tłumaczy tekst angielski. Tłumaczę od długiego czasu więc nie rzucam słów na wiatr. Jak oglądałem film to mnie skręcało z nerwów! A tymbardziej nie uwierzę, że to było tłumaczone ze słuchu, chyba że ktoś na pamięc zna słownik ang-pl. Część zdań jest tak niegramatycznie złożona, że czasem musiałem się domyślać sensu. NIE POLECAM ! Tekst jest permamentnie tłumaczony słówko po słówku.
Właśnie poprawiam tekst, bo lubię mieć filmy z POLSKĄ wersją językową.
Jestem przy "Pieć mężczyzn i osiemnaścioro kobiet." LOL ! :D (nie wiem czy się smiać czy płakać!:)