ad rapi
Szanowny panie rapi.
Umieszczone przeze mnie napisy do filmu "Trzynaście Dni" w serwisie napisy.tvm.pl, są, o ile mi wiadomo, do ściągnięcia dobrowolnego. Nie ma żadnego obowiązku zaopatrywać się w nie, przeglądarki internetowe nie rozpoczynają pobierania same z siebie a film pozwala oglądać się bez nich. Z tego co mi wiadomo wersja angielska napisów leżakowała w różnych serwisach internetowych przez kilka miesięcy i nikt nie pokusił się o jej przetłumaczenie, może z tego powodu, że film jest strasznie "przegadany" i tyczy się problematyki polityczno- wojskowej, obszernie reprezentowanej przez skróty, nazwy własne i terminologię militarną. Ja, wraz z moim średnio zaawansowanym angielskim podjąłem się dobrowolnie przetłumaczenia "Trzynastu Dni" głównie dla własnej satysfakcji, ale też, by osoby w lepszym obeznaniem w ww. języku nie musiały przebijać się przez tych trzy tysiące linijek, a jedynie poprawiły nieścisłości, których mogłem się dopuścić. Jeśli więc w komentarzu dodałem, iż "za błędy przepraszam", to oznaczało to tylko tyle, że dopuszczam możliwość wystąpienia błędów, gdyż nikt nie jest doskonały i może się to zdarzyć. To wszystko.
Komentarze typu "to po co wrzucasz" świadczą o niezrozumieniu całej idei amatorskiego tłumaczenia filmów. Ludzie nie robią tego dla pięniędzy, chwały czy oklasków.. Robią to, bo takie mają hobby, bo tak im przyszło do głowy, wreszcie- bo lepiej jest coś zrobić samemu niż czekać w nieskończoność na innych. Nie podoba się tłumaczenie? Nie ściągaj, przetłumacz sam bez błędów, a mi daj święty spokój.
Na koniec dodam tylko, że większość oceniła napisy pozytywnie. Z innych serwisów ściągano je już kilkaset razy i to mi wystarczy za całe podziękowania. Satysfakcja, rozumiesz? Chyba nie...
Z wyrazami szacunku
Colas