Byle tylko nie na podstawie tych napisów....
Tłumaczenie jest fatalne.
Najprawdopodobniej tłumaczył to jakiś francuz na angielski, który zbyt dużo o tym języku niestety nie wie. Użycie i translacja zaimków woła o pomstę do nieba, tak samo jak wyrażanie dopełnienia bliższego. Typowa kalka z francuskiego i stąd właśnie wnoszę, że tłumaczył to jakiś francuz.
Synchronizacja i podział linii do niczego. Mnóstwo długich kwestii w liniach wyświetlanych po 2 sekundy + plus nieskładne, nielogiczne tłumaczenie na angielski sprawiają, że, mimo iż znam angielski płynnie a francuski w stopniu podstawowym, z napisów nie da się zrozumieć prawie nic, a oglądanie filmu to męczarnia i ciągły wyścig z czytaniem i, dla ambitnych, próbą zrozumienia "uciekających" napisów.
Nie daję oceny negatywnej tylko dlatego, że to pierwsze i, jak na razie, jedyne napisy do owego filmu. Zawsze mogą posłużyć przynajmniej za ogólne podstawy do ustawiania synchro. A to już coś. Ktokolwiek ustawiał kiedyś synchronizację od przysłowiowego "zera", zapewne wie, do czego piję.
Ale z drugiej strony ustawienie linii dokładniej i odpowiednie ich wydłużenie pochłonie zapewne tyle czasu, iż spokojnie można by z tych napisów nie korzystać. Obecne tłumaczenie zresztą też, o wiele częściej uniemożliwi jakiekolwiek tłumaczenie, niż je ułatwi.