Cześć. Gdybym miał oceniać jakość w stosunku do szybkości z jaką tłumaczyłeś, byłoby bardzo dobrze. Ale jak się przyjrzałem dokładniej to jest kiepsko. Lepiej wprawdzie niż poprzednim razem, ale wciąż. Ogólnie - im dalej, tym tłumaczysz mniej starannie. Wciąż dużo literówek, błędy ortograficzne, interpunkcja leży. Zdania zbudowane są niegramatycznie, musisz na przyszłość dostosowywać przynajmniej szyk zdania do polszczyzny, bo jak tłumaczysz kasując po wyrazie, czy po dwa i wstawiając na to miejsce polskie słowa, to nie brzmi to potem zbyt dobrze. No i najgorsza rzecz: idiomy i slang. Tu na ogół jest bardzo kiepsko. Ale przyznaję, że to cholernie trudne zadanie, ja się musiałem mocno nakombinować i naszukać, żeby zrozumieć, o co czasem chodziło w tych dialogach. To w ogóle jeden z trudniejszych odcinków do tłumaczenia. Tak czy inaczej, szacunek, że się za to zabrałeś w ogóle, przetłumaczyłem sam parę odcinków i wiem, że to cholernie trudne dialogi. Ocenę wystawiam ciut surową, głównie za to, że niektóre dosłowne tłumaczenia idiomów zupełnie wypaczają sens dialogów, a poza tym mam zawodowe zboczenie na punkcie ortografii, literówek itp. :) Pozdrawiam!
Wielkie dzięki za komentarz, będę starał się poprawić. Tak jak pisałem, dopiero zaczynam. Ten odcinek był strasznie trudny i czasem opadały mi ręce. Shielda zacząłem tłumaczyć ponieważ nikt tego nie robił a wiem, że sporo osób ogląda. Jeśli ktoś chciałby poprawić błędy to proszę bardzo. Ale mam nadzieję, że tendencję wzrostową utrzymam. Pozdrawiam
Ja przetłumaczyłem kilka ostatnich odcinków, ale wrzucałem je w konkurencyjnym serwisie :) Pewnie przetłumaczę też dwa ostatnie. Muszę je wrzucić też tutaj w wolnej chwili. Jeśli chcesz, zerknij tam i zobacz jak to u mnie wygląda (aczkolwiek też podobno nie uniknąłem paru literówek :)). Z tłumaczeniem "Shielda" jest taki problem, że nie da się go zrobić na szybko jak innych "normalnych" seriali. Ten cały slang murzyński, hiszpański, policyjny, sutenerski etc. to wyzwanie nawet dla zawodowych tłumaczy. Ja mnóstwo czasu spędzam grzebiąc w różnych słownikach, to chyba jedyny sposób, żeby uniknąć tam większych wpadek. I dobrze wiem, co masz na myśli pisząc, że momentami Ci ręce opadały. Miałem to samo :) Jak pierwszy raz usłyszałem dialog z Vanbro albo z tym łowcą talentów, to w ogóle nic nie zajarzyłem :) Ale jak mówię, potknąć się na "Shieldzie" to nie wstyd. Powodzenia!
|
Dodaj swoją ocenę
Możliwość oceniania mają tylko użytkownicy, ktorzy dodali ponad 5 napisów.
|