29-11-2006, 15:08
|
|
|
|
1/3 kwoty to i tak dużo.
Warto zadac pytanie im skąd wzieli ten cennik, ile kosztuje prawo na całą mape, jaki skrawet tej mapy był używany przez pozwanego. Taka sama powinna byc wg mnie proporcja wynagrodzenia.
|
|
|
29-11-2006, 15:28
|
|
|
|
Pofatygowałem się i mam;
Z cennika i z pisma ,które zostało nadesłane do znajomego.[cytat:1x657tws]Liczba fragmentów zamawianych w ramach pojedyńczej umowy / okres licencjonowania
1 fragment mapy - 599.00
-------------------------------------------------
Pragniemy na wstępie zauważyć, iż zgodnie z art. 1 ust. 4 ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych, ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności.
Naruszenie praw autorskich poprzez rozpowszechnianie bez wiedzy i zgody uprawnionego podmiotu jest czynem penalizowanym bez względu na fakt, czy rozpowszechnianie nastąpiło w celu osiągnięcia korzyści majątkowej czy też nie. Dla kwalifikowanej postaci czynu, ustawodawca przewiduje wyższą sankcję karną (art. 116 ust 2 ww ustawy). Należy ponadto podkreślić, iż odpowiedzialności podlega sprawca, który dokonuje czynu zarówno umyślnie, jak i nieumyślnie (art. 116 ust. 4).
Zgodnie z art. 79 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, podmiot uprawniony z tytułu zawinionego naruszenia praw autorskich ma prawo żądać zapłaty _potrójnej_ wysokości stosownego wynagrodzenia. W Pana przypadku, trzykrotność tej kwoty w przypadku rocznej licencji [...] mapy wg cennika sublicencji Emapa Sp. z o.o. oraz MAP... [/cytat:1x657tws]
|
|
|
18-12-2006, 02:28
|
|
|
|
A mnie zastanawia inna rzecz...Niestety padłem również ofiarą polityki, którą ostatnio prowadzi firma MAP. W zastosowanym do mnie piśmie jest napisane, że "Dowody w postaci wydruków i zachowanych plików pochodzących z Państwa serwisu zostały przez nas zabezpieczone"
Mapę od razu po otrzymaniu pisma usunąłem - pytanie moje brzmi: jak mi udowodnią, że w dniu,w którym natrafili na tę mapę i "zabezpieczyli dowody", ta mapa faktycznie tam istniała? Mogą jedynie mieć jako dowód zrzut ekranu, który można zresztą spreparować w każdym programie graficznym? Czy ktoś mógłby się na tym forum wypowiedzieć, czy taki dowód jak zrzut ekranu jest wystarczającym dowodem, na podstawie którego sąd udowodni moją winę?
Nie mówiąc już o sprawie takiej, iż fragment mapy zaczerpnąłem ze strony internetowej firmy z sąsiedztwa po uprzednim otrzymaniu zgody tej firmy na wykorzystanie tej mapy na własnej stronie....Więc skąd niby miałem wiedzieć, że właścicielem tej mapki jest firma MAP? Jasnowidzem nie jestem...Drażni mnie również polityka stosowana przez MAP - dlaczego po prostu nie poproszą o usunięcie mapy, tylko od razu wysyłają pismo, że jeśli nie odpowiem im w ciągu 7 dni, to idą do sądu... To wszystko jest wg mnie grubymi nićmi szyte! Ja im nie odpuszczę!
|
|
|
18-12-2006, 08:22
|
|
|
|
[cytat="goncjusz"]A mnie zastanawia inna rzecz...Niestety padłem również ofiarą polityki, którą ostatnio prowadzi firma MAP. W zastosowanym do mnie piśmie jest napisane, że "Dowody w postaci wydruków i zachowanych plików pochodzących z Państwa serwisu zostały przez nas zabezpieczone"
[...] To wszystko jest wg mnie grubymi nićmi szyte! Ja im nie odpuszczę![/cytat]Mam pytanie;czy kontaktowałeś się z nimi telefonicznie lub poprzez internet?
A jak udowodnisz,że nie miałeś tej mapki?
Istnieje też takie coś jak backup na serwerze.
Obawiam się,że nie wygrasz.Czytam na różnych forach tego samego rodzaju posty o kłopotach z tą samą firmą.
|
|
|
18-12-2006, 09:52
|
|
|
|
[cytat="Oscar"]Mam pytanie;czy kontaktowałeś się z nimi telefonicznie lub poprzez internet?
A jak udowodnisz,że nie miałeś tej mapki?
Istnieje też takie coś jak backup na serwerze.
Obawiam się,że nie wygrasz.Czytam na różnych forach tego samego rodzaju posty o kłopotach z tą samą firmą.[/cytat]
A czemu się pytasz, czy się z nimi kontaktowałem? Telefonicznie, ale zadzwoniłem spytać się tylko o co chodzi po czym uprzejma pani poinformowała mnie, jak można tę sprawę "polubownie" załatwić - mnie takie załatwienie sprawy nie interesuje. Jeżeli nagrywaliby rozmowę, to w swietle prawa powinni chyba o tym wspomnieć przed połączeniem się z nimi. Udowodnić, że jej nie miałem na stronie? Np. wstawić w miejsce tej mapki nową mapkę, zrobioną przez grafika, jedno z wielu rozwiązań...Backup na serwerze? A jeżeli sam sobie hostuję stronę, to już zadbam o to, żeby tego backupu nie było Oczywiście to wszystko co piszę to tylko czyste spekulacje, przecież tak nie zrobię....pytam się tylko, czy zrzut ekranu to wystarczający dowód, bo wg mnie raczej kiepski - tak jak pisałem, w każdym kombajnie graficznym można takie coś spreparować, więc jak niby udowodnią, że to prawdziwy dowód rzeczowy w sprawie? No chyba że zrzut ten zrobiono przy obecności notariusza, który postawił odpowiednią pieczątkę i podpisik, ale szczerze w to wątpię! Także, jak widać, jest to bardzo śliska sprawa i zastanawia mnie fakt, czy ktoś już się z nimi w tej sprawie sądził i na czym się skończyło...Chyba że wszyscy się przestraszyli i zapłacili jednokrotność, dwu, lub trzykrotność wartości licencji - co wg mnie za wykorzystanie głupiego fragmentu ich mapy jest ceną przesadzoną.
|
|
|
18-12-2006, 10:08
|
|
|
|
[cytat="goncjusz"]
Jeżeli nagrywaliby rozmowę, to w swietle prawa powinni chyba o tym wspomnieć przed połączeniem się z nimi.[/cytat]A Michnik pytał Rywina,czy może nagrywać? Nie zdarzyło Ci się nagrywać rozmowy na komórkę ?
|
|
|
18-12-2006, 10:17
|
|
|
|
[cytat="Oscar"][cytat="goncjusz"]
Jeżeli nagrywaliby rozmowę, to w swietle prawa powinni chyba o tym wspomnieć przed połączeniem się z nimi.[/cytat]A Michnik pytał Rywina,czy może nagrywać? Nie zdarzyło Ci się nagrywać rozmowy na komórkę ?[/cytat]
hehe, nie pytał, ale mówimy tu o innej skali "przestępstwa" Wg mnie rozmowa nie była nagrywana na 99%, a nawet jeśli była to po tej rozmowie nic na mnie nie mają, zapytałem tylko o co chodzi i tyle Kurczę, niech w końcu wypowie się ktos, kto już miał przeboje z MAP i zakończył sprawę z nimi...Na pewno są tacy, niech się tylko ujawnią
|
|
|
18-12-2006, 10:29
|
|
|
|
Obawiam si,że nikt Ci nie napisze,że miał sprawę sądową i ją wygrał.
Ostatnie pytanie;jak dotarli do Ciebie? Musieli mieć namiary.
|
|
|
18-12-2006, 10:34
|
|
|
|
[cytat="Oscar"]Obawiam si,że nikt Ci nie napisze,że miała sprawę sądową i ją wygrał.
Ostatnie pytanie;jak dotarli do Ciebie? Musieli mieć namiary.[/cytat]
na stronie internetowej jest adres firmy...
|
|
|
18-12-2006, 10:51
|
|
|
|
A mnie zastanawia jedno.Skoro to jest Forum Prawne,czemu spece w tej dziedzinie nie zabierają głosu?
Widać marny pożytek z tego forum.
|
|
|
|
|