00:00:21:/SubEdit b.4056 (http://subedit.com.pl)/
00:00:18:Synchro do wersji:|No.Reservations.DVDRiP.XViD-PUKKA|by falcon1984
00:00:45:Czasami szefowie nazywaj je "truskawkami",|czym romantycznym na specjalne okazje.
00:00:55:Dobrze gotowane staj si mikkie jak maso.
00:00:59:Mog by przyrzdzane na grillu,|podawane z zapiekanym lub gotowanym ryem
00:01:02:...pieczone, gotowane, a nawet smaone.
00:01:08:Niewielkim grzechem jest odrobina przypraw.
00:01:13:By byy idealne powinno|si dodawa szczypt rumianku.
00:01:18:Musisz je poprawi. Powinny by misiste|lub bardzo szybko wysuszone.
00:01:22:Ja preferuje serwowa upieczone.
00:01:24:To nadaje im aromatu
00:01:27:s bardziej krzepkie i soczyste.
00:01:29:Przybrane ravioli i grzybami|smakuj cudownie.
00:01:34:Oczywicie mona gotowa je w termoforze.
00:01:37:...mieszajc z Mader i Koniakiem.
00:01:39:Naczynie pomaga ochroni smak,|zachowa soczysto.
00:01:44:Mona serwowa z delikatnym sosem|tymiankowym, szczypiorkowym...
00:01:49:...w karmelu, z truflami.
00:01:51:Trufle doskonale pasuj do przepirek...
00:01:54:...poniewa stanowi|cze ich delikatnego posmaku.
00:01:58:Dobrze si pan czuje?
00:02:00:Bardzo dobrze. Kontynuuj prosz.
00:02:04:Zwikszaj cudowny smak Przepirek.
00:02:08:Ale naprawd musisz mie pienidze na trufle.
00:02:11:...albo lepiej o tym zapomnij.
00:02:14:Teraz, przekska...
00:02:16:Kate, czy miaaby co przeciwko,|abymy zmienili temat cho na chwil?
00:02:20:- Nie.|- Dlaczego przychodzisz tu co tydzie?
00:02:24:Szefowa powiedziaa, e mnie wyrzuci|jeli nie bd si leczy.
00:02:27:Jak mylisz, dlaczego ona myli,|e tego potrzebujesz?
00:02:32:Wiesz co?
00:02:35:Nie mam najmniejszego pojcia.
00:02:53:Dwie zakski.
00:02:55:Leah, przepirka i Sola na 9 stolik.
00:02:58:Nadal czekam na poldwic,|gdzie to jest?! Clever!
00:03:03:Terrine, Carpaccio.
00:03:08:Szefie, Hal Reeves mwi, e nigdy wczeniej|nie jada takiej jagniciny.
00:03:12:Naprawd? A co on moe wiedzie?
00:03:14:Kate, Peterson przyszed. Chce ci|powiedzie jak cudowna jeste.
00:03:17:Podzikuj mu, ale cudowny|szef powinien by w kuchni.
00:03:20:Przynajmniej si przywitaj, wiesz,|e to nasi najlepsi klienci.
00:03:23:Minuta.
00:03:25:Nie gotuj ich za dugo bo...
00:03:26:- Tak, stwardniej.|- Nie, wyschn. One wyschn, Leah.
00:03:29:Ja stwardniej, one wyschn.
00:03:32:Kate, chc si z tob spotka|w przyszym tygodniu.
00:03:35:Pniej, dobrze?
00:03:45:Jeste magikiem, Kate.
00:03:46:I wiesz, e mj m nie moe|przesta ci wychwala.
00:03:49:Co prawda, to nie fakt,|bym bya zazdrosna.
00:03:51:Wychwalam kadego, kto potrafi|zaskoczy moje podniebienie.
00:03:55:Gotowa dla was to zawsze przyjemno.
00:03:57:Oczywicie, widzimy si|w przyszym tygodniu.
00:04:00:- Dobranoc.|- Dobranoc.
00:04:08:Mio ci spotka.
00:04:11:Powiem jej, e to niedogotowane.
00:04:13:- Mog wiedzie co tu si dzieje?|- Kate, poradz sobie.
00:04:15:- Ty pewnie jeste szefem kuchni.|- Tak to ja.
00:04:17:- Wspaniale. Chc ci co pokaza.|- Ken, nie rb tego.
00:04:20:Wtrbka mojej ony nie|jest wystarczajco dogotowane.
00:04:22:Sucham?
00:04:23:Moe przynios now przeksk.
00:04:26:Wtrbka jest w porzdku.
00:04:28:Nie wstyd si, kochanie.|Nawet najlepsi mog si pomyli.
00:04:31:Nic nie jest tu le.|Tak jak powinno by.
00:04:36:- Co dokadnie masz na myli?|- Tak jak powinno by?
00:04:37:"Jak powinno by. " 60 stopni|w piekarniku, 26 stopni w wodzie...
00:04:41:...25 minut, nie za krtko,|nie za dugo, idealnie pikny rowy.
00:04:45:Kochanie.
00:04:47:Damy zarobi komu innemu.
00:04:49:Chodmy.
00:04:53:Mog zasugerowa budk na rogu?|Gotuj w sam raz dla was.
00:04:59:Ile razy mam ci powtarza?
00:05:01:Nie moesz robi afery za kadym razem,
00:05:02:kiedy kto powie, e nie|smakuje mu twoje jedzenie.
00:05:04:Prosz. ten typ zachowywa si jak dzikus.
00:05:05:I on paci. Jeli mwi, e wtrbka|nie jest dobra, to wtrbka nie jest dobra.
00:05:10:Wtrbka jest dla zwierzt.
00:05:11:Leah, nie wtrcaj si.
00:05:12:Przysigam na Boga, e gdyby nie|bya jedn z najlepszych w miecie,
00:05:15:to zwolniabym ci ju dzisiaj
00:05:16:Jedn z najlepszych?!|Co to ma znaczy?
00:05:20:Zao si, e mwi to|tylko, eby mnie wkurzy.
00:05:24:Mwi to tylko, eby mnie wkurzy...
00:05:26:- Czy nie?|- Cokolwiek powiesz, szefie.
00:06:03:Automatyczna sekretarka:|Nie masz nowych wiadomoci.
00:06:23:- Hej, jak si masz?|- Dobrze, Frank.
00:06:25:Jakie adne homary dla mnie?
00:06:27:Ten jest za may. Sprbuj tego.
00:06:31:Wylij mi je przed 14.30, dobrze?|A to wylij tym plugawcom spod LaFontaine!
00:06:35:Kate! Kto jest twoim najlepszym|przyjacielem?
00:06:39:- Masz to?|- A prosia mnie o to?
00:06:41:Zote Blanquillo?
00:06:44:Bob!
00:06:45:- Dla ciebie!|- S pikne.
00:06:47:Pikne zote blanquillo, ryby z tali.
00:06:50:- Pikne.|- Daj mi buzi.
00:06:51:- Bob.|- Daj mi buzi.
00:06:54:Hej, dlaczego ja nie dostaem buzi?
00:06:56:Dlaczego ja nie dostaem buzi?|Nie bye taki dobry!
00:06:59:- A jak nazwiesz to?|- Nie widz tam adnej zotej blanquillo!
00:07:13:Halo?
00:07:14:Cze, to ja! Tylko sprawdzam.|Powinnymy tam by na 9.
00:07:18:Dobrze, upewni si, e wrcili.
00:07:21:Wic. Co robisz?|Czytasz przepisy, prawda?
00:07:25:Christine, nie bd mieszna.|Mam te inne zainteresowania.
00:07:28:Oczywicie, e masz.|Wymie cho jedno.
00:07:30:Jak Zoe?
00:07:31:Cudownie. Bardzo si zmienia od czasu,|kiedy widziaa ja ostatnio.
00:07:36:- Prawda, kochanie?|- Nie wiem.
00:07:39:Co zjecie na obiad?
00:07:41:Nie martw si o nas,|zjemy pizze, albo co takiego.
00:07:44:Nie sdz. Co Zoe by chciaa?
00:07:47:Ona je wszystko. Jest jak odkurzacz.
00:07:50:Mamo!
00:07:51:Zadzwoni jak bdziemy bliej.|Poegnaj si z cioci Kate.
00:07:54:- Pa ciociu, Kate!|- Pa ciociu, Kate!
00:08:03:Cze, Kate. Idziesz do domu?
00:08:04:Nie, zapomniaam o czym.
00:08:06:- Jak si masz?|- Dobrze.
00:08:08:Pracujesz wieczorem? Znam mi|tajlandzk restauracj.
00:08:11:Waciwie tak. Tylko kilka godzin.
00:08:14:Siostra z crk przyjeda mnie odwiedzi.
00:08:16:Nie poddam si tak atwo, pewnego dnia|przekonam ci eby posza ze mn na obiad.
00:08:21:Spjrz... powiniene wiedzie,|e zazwyczaj tego nie robi.
00:08:26:- Czego? Nie chodzisz na kolacj?|- Umawiam si na kolacj.
00:08:29:A na niadania?
00:08:30:Mieszkasz w tym samym budynku.
00:08:32:Nie umawiam si z ssiadami, taka zasada.
00:08:36:Wydaje si, e masz wiele zasad.
00:08:44:Nie mwia, e o czym zapomniaa?
00:08:46:- Dzikuj, racja.|- Nie ma za co.
00:09:02:Co zego jest w tym, e ma si zasady?
00:09:05:Mog wszystko w ten sposb kontrolowa.
00:09:07:Wszystko jest tak jak powinno by.
00:09:10:Dlatego wszytko wol robi sama.
00:09:13:Masz pojcie jak trudno zapanowa|nad 40 potrawami w jednym czasie?
00:09:18:Mam nadziej, e lubisz mae.
00:09:21:Mylaem, e ustalilimy, e nie|bdziesz wicej dla mnie gotowaa?
00:09:24:Nie zrobiam tego dla ciebie,|tylko sprawdzam nowy pomys.
00:09:27:Kto to zrobi jeli nie ja?
00:09:32:Sprbujemy czego nowego w tym tygodniu.
00:09:34:Zamierzam zadawa ci pytania,|a ty bdziesz na nie odpowiadaa.
00:09:39:Kiedy ostatnio ya w zwizku?
00:09:44:Czy to nie pytanie osobiste?
00:09:47:C, to jest terapia.
00:09:49:Kiedy?
00:09:51:Nie wiem. Trzy lata, moe cztery.
00:09:54:Kto to zakoczy?
00:09:55:Ja. On stawa si zbyt wymagajce.
00:09:59:W jakim sensie?
00:10:01:Jeli musisz wiedzie. Po 2 latach|chcia zamieszka razem.
00:10:06:Prbowae sosu szafranowego?
00:10:09:Przepraszam, co byo zego|w zamieszkaniu razem?
00:10:13:Poprosi mnie bym wyprowadzia si|ze swojego mieszkania.
00:10:16:Dlaczego miaabym to robi?
00:10:18:Wyprowadziabym si, zamieszkalibymy|razem, on chciaby odej i co wtedy?
00:10:23:Mj Boe.
00:10:26:Sos jest wspaniay.
00:10:30:Dzikuj.
00:10:34:Gdzie jest mj homar na 12 stolik?
00:10:36:Chwila, szefie.
00:10:37:Jestem aktork i nie gram|w filmach z nagimi scenami.
00:10:41:wiat jest peen zwyrodnialcw.
00:10:43:Facet z 10 stolika jest najgorszy.|Co tydzie przynosi inny bukiet r.
00:10:47:Przysigam, e jeli jeszcze raz|spojrzy na moje cycki, to si le skoczy.
00:10:53:Cholera, Carlos! Uwaaj jak chodzisz.
00:10:55:Hej, uwaajcie wszyscy!
00:10:57:Dwa homary. Poczekaj z 9.
00:10:59:Naprawd mi przykro.
00:11:00:Po prostu eby to si|wicej nie powtrzyo, ok?
00:11:03:Nie zostan dugo jeli nie|przyniesiesz im homarw.
00:11:05:Kate, nie moemy zadrcza si|byle czym. Napij si.
00:11:10:Jeste jak matka.
00:11:11:Musz uczy si gdzie tylko mog, prawda?
00:11:14:- Dziki.|- Dziki.
00:11:21:Niech kto odbierze.
00:11:24:Kuchnia.
00:11:25:Jeli to moja siostra powiedz, e|nie dam rady wczeniej ni o 9.
00:11:30:Do ciebie.
00:11:32:Niech zostawi wiadomo.
00:11:33:Kate.
00:11:35:Lepiej odbierz.
00:11:40:Halo.
00:11:42:Tak, przy telefonie...
00:12:23:Pani Armstrong? Nazywam si Dr Burton.|Rozmawialimy przez telefon.
00:12:27:Zoe ma si dobrze. Wyzdrowieje.
00:12:32:Powiedzia jej kto o tym?
00:12:35:Mylimy, e lepiej bdzie jeli|powie jej kto z rodziny.
00:12:38:Wie pani jak skontaktowa si z jej ojcem?
00:12:40:Ona nigdy...
00:12:44:Nigdy nawet nie poznaa swojego ojca.
00:12:46:Dr. Burton do nagego wypadku, prosz...
00:12:49:Bardzo mi przykro.
00:12:53:Musze i, ale wrc rzuci okiem, dobrze?
00:12:55:Tak.
00:13:20:Cze, Zoe.
00:13:23:Gdzie jest mama?
00:13:28:Zgina?
00:13:33:Umara, prawda?
00:13:39:Tak.
00:14:05:Masz jedn now wiadomo.
00:14:09:- Cze, to ja.|- I ja!
00:14:12:Chcemy eby wiedziaa,|e moemy si spni.
00:14:14:S straszne korki, ale|ju prawie jestemy, pa!
00:14:18:Nie ma wicej wiadomoci.
00:14:28:To jest pikne Dolcetto z 2002.
00:14:33:Jakie pomysy co do pochodzenia?
00:14:34:- Prawdopodobnie Piedmont.|- Poudniowa Australia, Wzgrza Adelaide.
00:14:38:Jeli szybko nie znajd zastpstwa dla|mnie, urodz to dziecko za piecem.
00:14:42:Mam nadziej, e to nie naruszy|adnych kodeksw zdrowia.
00:14:44:Bernadette. Spjrz na|kolor tego wina. Jest pikny.
00:14:49:Jest gotowy...
00:14:58:Znajdcie trzy sowa opisujce|to wino, trzy sowa.
00:15:02:Wiedziaa, e przyjdzie?
00:15:08:Kate, co ty wyprawiasz?|- Co masz na myli?
00:15:11:Mylaam, e wemiesz kilka dni wolnego.
00:15:14:- Nie.|- Jeste pewna?
00:15:18:Tak.
00:15:21:Chc kaczk, dwie woowiny i jagnicin.
00:15:24:Nadal czekam na poldwic.
00:15:28:Odbierz.
00:15:28:Potrzebuj przepirk|blanquillo na stolik 9.
00:15:33:Ruchy!
00:15:34:Terrine, carpaccio.
00:15:39:Za 5 minut bdzie homar.
00:15:45:Dwie kaczki, jagnicina. Dalej ludzie!
00:15:48:Dlaczego tu nie ma jedzenia?!|Mamy stoliki do obsuenia!
00:16:01:Droga Kate: Dziecko jest pikne.
00:16:05:Daam jej na imi Zoe, co oznacza "ycie".
00:16:10:Teraz, kiedy ona si pojawia, realizuje|wszystko, co wczeniej postanowiam.
00:16:14:Chc eby wiedziaa,|e jeli si co stanie...
00:16:18:...byaby jedyn osob,|ktrej bym j powierzya.
00:16:22:Wiem, e bdziesz kochaa|moje dziecko tak jak ja.
00:16:25:Posuchaj mnie... musisz by smutna trzy dni.
00:16:30:Kocham ci, siostrzyczko. Christine.
00:16:49:Kate.
00:16:52:...Chc eby wzia tydzie wolnego.
00:16:54:To nie jest sugestia, to rozkaz.
00:17:08:Co jest, doktorku?
00:17:16:Cze, Zoe.
00:17:23:Ugotowaam co dla ciebie.
00:17:25:Nie jestem godna.
00:17:29:Dobrze.
00:17:40:Wiesz, w pitek moesz opuci|szpital. Wiedziaa?
00:17:44:Tak.
00:17:52:Zoe, ty i ja musimy porozmawia o tym,|co si teraz stanie.
00:17:56:Mog wrci do domu?
00:17:59:Obawiam si, e nie.
00:18:01:Dlaczego?
00:18:04:Byaby sama.
00:18:09:Twoja mama poprosia|bym si tob zaopiekowaa.
00:18:13:Wic wrcisz do domu ze mn, dobrze?
00:18:51:Kuchnia jest tam.
00:18:54:Pokj.
00:18:58:Tu s azienki.
00:19:03:To bdzie twj pokj.
00:19:46:Nazywa si Nelly. Mam go 3 lata.|Jest najstarszy z caej rodziny.
00:19:58:Zoe, kolacja gotowa!
00:20:01:Dobrze!
00:20:08:Smacznego.
00:20:16:Wszystko w porzdku?
00:20:18:O co chodzi? Nie jeste godna?
00:20:24:Mog i do mojego pokoju?
00:20:27:Jasne.
00:20:43:Zoe, na kilka minut|musz jecha do restauracji.
00:20:47:Poradzisz sobie sama przez chwil?
00:20:49:Tak.
00:20:51:Jeli bdziesz mnie potrzebowaa|wcinij 1 na numer komrkowy...
00:20:53:...albo 2 na numer restauracji, dobrze?
00:20:56:To tylko kilka przecznic std, wic,|jeli zadzwonisz, bd po chwili.
00:21:00:Dobrze?
00:21:01:Dobrze.
00:21:04:To nie potrwa dugo.
00:21:42:Cze.
00:21:51:"Spjrz na te gwiazdy,|dygotaj i dr z mioci!"
00:21:55:Cze, szefie.
00:21:58:O mj Boe! To ty!
00:22:01:Bagam ci, zdrad mi sekret|przepisu na sos szafranowy.
00:22:05:Przepraszam?
00:22:08:Suchajcie tego, chopaki. Suchajcie.
00:22:14:"Malowa gwiazdy,|malowa wszystkie gwiazdy. "
00:22:24:Jestecie moim chrem.
00:22:37:Teraz wszyscy.
00:22:55:Dobra, dobra, wraca do pracy!
00:23:01:Za kogo ty si uwaasz?
00:23:04:Nicholas Palmer.
00:23:06:I chciaem tylko powiedzie, e wiat|byby mroczniejszym miejscem...
00:23:11:...bez twoich przepirek w sosie szafranowym.
00:23:15:Musimy porozmawia.
00:23:18:- Moga mnie przynajmniej zapyta.|- Przepraszam, nie mogam duej czeka.
00:23:21:Nick by dostpny. Musiaam dziaa szybko.
00:23:25:Brak mi tylko wariata w kuchni.
00:23:27:To nie jest wariat. Jest energiczny.
00:23:30:Dobrze wiesz, e potrzebujemy kogo takiego.
00:23:32:artujesz? Facet myli,|ktry myli, e jest Pavarotti.
00:23:35:Dobry wieczr. mieli pastwo rezerwacj?
00:23:37:- Tak, Matthews.|- Matthews. Tak.
00:23:39:Mog prosi pastwa rzeczy?
00:23:43:Wska pastwu stolik.
00:23:48:Zaraz przyjdzie kelner.
00:23:50:Jedynym powodem, dla|ktrego wybraam t posad,
00:23:52:byo to, e sama bd|wybieraa z kim chc pracowa.
00:23:55:Leah doskonale daaby|sobie rad beze mnie kilka dni.
00:24:09:...Nick to doskonay kucharz.
00:24:10:Nic o nim nie wiem.|Nie mam pojcia co robi...
00:24:13:Daj mi szanse.|By szefem od sosw II Treviso.
00:24:16:Woch?
00:24:17:Najmujesz speca od sosw|z woskiej restauracji
00:24:20:i to ja niby potrzebuj leczenia?!
00:24:22:Mamy szczcie, e go mamy.|Peninsula oferowaa mu szefa kuchni.
00:24:25:Wic dlaczego pracuje tutaj?
00:24:26:Poniewa powiedzia,|e chce pracowa z tob.
00:27:02:Kate, wstawaj.
00:27:08:Kate.
00:27:10:Lekcje zaczynaj si o 9.
00:27:14:Jest 8:20.
00:27:22:O nie.
00:27:25:Jezu, ubierz si... jeste ju ubrana.
00:27:30:Daj mi minutk.
00:27:31:Potrzebujesz czego?|Piro albo zeszyty?
00:27:35:Zazwyczaj maj takie rzeczy.
00:27:38:Wczoraj przygotowaam ci lunch.|Mam nadziej, e lubisz kaczk.
00:27:44:Ok. Chodmy.
00:27:46:Nie mog znale mojego szalika.
00:27:48:Nie przejmuj si.
00:27:49:Nie moesz spni si|pierwszego dnia szkoy.
00:27:52:Potrzebuj mj szalik.
00:27:53:Zoe, we mj. Pniej poszukamy twj, dobrze?
00:27:59:Znajdmy twj szalik.
00:28:07:Tu jest.
00:28:12:Ten?
00:28:20:Ten!
00:28:21:wietnie.
00:28:24:To byo proste.
00:28:27:Chodmy!
00:28:34:Twj lunch.
00:28:37:Otwrz drzwi, prosz?
00:28:45:Dlaczego nie otworzya?
00:28:47:Nie powinno si otwiera nieznajomym.
00:28:50:Jasne. Tak, to mdre.
00:28:53:Hello, Be.
00:28:54:Poyczysz mi troch kawy?|Wanie mi si skoczya.
00:28:57:Jasne. Mamy mae opnienie,|ale zaczekaj chwile.
00:29:01:Dzie dobry. Jestem Shon.|Mieszkam na dole.
00:29:06:Musisz by siostrzenic Kate.
00:29:08:Zoe, prawda?
00:29:17:Moje dzieci s w twoim wieku.
00:29:20:Zostaj ze mn na weekend.|Bdziesz tutaj?
00:29:26:Prosz.
00:29:28:- Dziki.|- Nie ma za co.
00:29:30:- adnie pachnie.|- Tak.
00:29:32:Dobrze, chodmy.
00:29:37:Dziki za wczorajszy makaron Thai.
00:29:39:- aden problem.|- Mio z twojej strony.
00:29:52:Tutaj powinnymy wej, prawda?
00:29:54:Nie wiem.
00:29:56:Jasne. Chodmy.
00:30:06:Wszystko bdzie dobrze.
00:30:07:Pani Armstrong? Nazywam|si Ellen Parker, dyrektorka.
00:30:11:- Ty musisz by Zoe. Mio ci pozna.|- Cze.
00:30:14:Zabior ci do klasy|i przedstawi nauczycielowi.
00:30:22:Na pewno jest kto, kto|poradziby sobie lepiej.
00:30:25:Nie mam pojcia, jak postpowa z dzieckiem,|zwaszcza takim, ktre stracio matk.
00:30:29:Jak dziaaj ich umysy?
00:30:32:Zoe nie chce je nic, co przygotuj.
00:30:35:Co powinnam zrobi, zmusi j?
00:30:37:Moe tskni za kuchni matki.
00:30:39:Moja siostra nigdy nie gotowaa.
00:30:42:- Odgrzewaa tylko gotowizny.|- O to chodzi.
00:30:44:Moe Zoe potrzebuje czego|bardziej rodzinnego, mniej wyszukanego.
00:30:50:Co jada kiedy bya dzieckiem?
00:30:53:To nie to samo.
00:30:55:Co masz na myli?
00:30:57:Moja matka bya niesamowitym kucharzem.
00:30:59:Oczywicie nie tylko ja j doceniaam.
00:31:01:Po mierci matki ojciec zaj si gotowaniem?
00:31:06:Nie...
00:31:07:On nie zaj si niczym.
00:31:10:Miaymy szczcie widzc go podczas obiadu.
00:31:14:Wic kto si wami opiekowa?
00:31:16:Moemy teraz o tym nie rozmawia?
00:31:19:Dobrze.
00:31:23:A moe paluszki rybne. Dzieci je uwielbiaj.
00:31:27:Paluszki rybne?
00:31:28:No wiesz, zamroone, w panierce...
00:31:31:Wiem co to paluszki rybne.
00:31:34:Po prostu nie mog uwierzy,|e musze paci za takie propozycje.
00:31:39:Paluszki rybne.
00:32:01:Nauczya si czego interesujcego?
00:32:03:Nie.
00:32:06:Czego nieinteresujcego?
00:32:09:Nie.
00:32:11:- Jaki jest twj nauczyciel?|- ysy.
00:32:14:C, to interesujce.
00:32:18:Obiad.|Paluszki rybne.
00:32:23:Wiesz, jak sobie dzisiaj mylaam,|jest tak mao rzeczy, ktre o tobie wiem.
00:32:27:Jestemy rodzin...
00:32:29:a ja nawet nie wiem jaki|jest twj ulubiony kolor.
00:32:31:Czerwony.
00:32:32:Czerwony?
00:32:33:Widzisz? Nie wiedziaam o tym.
00:32:36:Kocham czerwony, to wietny kolor.
00:32:41:A twoja ulubiona liczba?
00:32:43:Nie musisz tego robi, wiesz?
00:32:46:Robi co?
00:32:49:Stara si tak ciko.
00:32:58:Id!
00:33:01:Cze, jestem Charlotte.
00:33:05:Z agencji?
00:33:07:Oczekiwaa kogo innego?
00:33:14:Nie.
00:33:19:Wic, mog wej czy co?
00:33:21:Pewnie, wejd.
00:33:28:Przepraszam na chwil.
00:33:34:Mwiam ci, nie potrzebuj niaki,|nie jestem ju dzieckiem.
00:33:36:To co mam zrobi?|Zostawi ci sam na cay ten czas?
00:33:40:Dlaczego nie? Wszystko jest dobrze.
00:33:41:Zoe, barykadujesz drzwi, pamitasz?
00:33:45:Mam zosta czy nie?
00:33:48:Tak.
00:33:50:Widz, e przyniosa co|do czytania dla Zoe.
00:33:52:To do mojej pracy magisterskiej.
00:33:54:miertelnie choroby i ich szybkie|mutacje. Wirus Ebola itp.
00:34:03:Wic... miego dnia w pracy.
00:34:09:22 Bleecker, w czym mog suy?
00:34:13:Stolik dla 5 osb?|Tak, mog zarezerwowa na 9.
00:34:17:Wiem.
00:34:18:Tak.
00:34:22:Jak chcesz dzisiaj przygotowa okonia?
00:34:25:Powiedz im, e bdzie serwowany|dla bardzo wanych osb.
00:34:32:Nie podoba ci si muzyka?
00:34:34:Rozprasza personel.
00:34:36:Nick, miae racj, Pavarotti sprawia,|e sex jest wiele przyjemniejszy!
00:34:40:Mio to sysze. Bocelli te,|ale suchany rzadziej.
00:35:03:Bernadette...
00:35:05:Bernadette.
00:35:07:Wystarczy.
00:35:09:David. Victor. Myl, e bez domieszek.
00:35:12:Myl, e dam rad.
00:35:14:Powodzenia.
00:35:16:John.
00:35:18:Szefie.
00:35:20:Nie, dzikuj.
00:35:21:Pysznoci, szefie.
00:35:27:Tylko prawdziwy kucharz moe|prawdziwie oceni jedzenie.
00:35:29:Kiedy jest si godnym, wszystko|smakuje lepiej ni w rzeczywistoci.
00:35:32:Nigdy nie jadam popoudniami.
00:35:45:Moja babcie wyszeptaa mi ten|przepis na uchu na ou mierci.
00:35:50:Przyniosa go dla mnie ze starego wiata,|a teraz ja zrobiem to specjalnie dla ciebie.
00:35:54:Dzisiaj.
00:36:10:Szczliwy?
00:36:12:Bardzo szczliwy.
00:36:17:Mylaam, e twoja babcia mieszkaa w Miami.
00:36:24:Wszyscy tak mylimy. To by jakby cud.
00:36:35:To by cud!
00:36:40:Ty zajmij si tymi punktami,|ja zajm si tymi.
00:36:42:W ten sposb nie bdziemy sobie|wchodzi w drog, dobrze?
00:36:45:Twoja poowa jest wiksza ni moja.
00:36:47:Dobrze, jasne.
00:36:49:Ja mam waniejsze rzeczy.
00:36:51:Woowina, ryby, krliki.
00:36:55:Dalej panowie! Jedziemy.
00:37:01:15, dwa terrin, blanquillo, dwie jagniciny.
00:37:05:Stolik 7, carpaccio.
00:37:10:- Mona sprbowa?|- Tak, szefie.
00:37:17:W porzdku.
00:37:40:Dobrze, gdzie jestemy?|Gdzie jest moja jagnicina?
00:38:25:- Potrzebuj to.|- Zaraz zwrc.
00:38:33:Mog zada pytanie?
00:38:35:A mam inny wybr?
00:38:38:Gdzie nauczya si gotowa tak dobrze?
00:38:42:Od mamy.
00:38:44:Od mamy, powanie?
00:38:45:Mylaem, e studiowaa na Alain Passard|w L'Arpege albo co takiego.
00:38:50:Studiowaam.
00:38:51:Ale mama bya lepsza i to|ona mnie tym zafascynowaa.
00:39:07:Jezu!
00:39:09:Potrzebuj wicej miejsca.
00:39:20:- Dlaczego jeste na mnie taka za?|- Nie jestem na ciebie za.
00:39:23:Jeste bardzo za.
00:39:25:Spjrz, to moja kuchnia.
00:39:27:Pracowaam nad tym naprawd ciko i|nie pozwol ci mi tego odebra, ok?
00:39:33:Dlaczego mylisz, e chc ci to zabra?
00:39:35:Czego innego mgby chcie?
00:39:40:Traktujesz mnie jak psa, Larry.
00:39:42:Nie, nie jestem psem.!|Ludzk istota do cholery...
00:39:48:Przepraszam, mam przesuchanie...
00:39:50:Mogaby?
00:40:07:Spjrz, nie potrzebuje tej pracy,|mog pracowa gdziekolwiek chc.
00:40:10:Chc pracowa tutaj,|poniewa gotowa z tob to zaszczyt...
00:40:14:...ale lubi pracowa tam, gdzie mnie lubi.
00:40:18:Wic, jeli chcesz, ebym odszed,|wystarczy jedno sowo.
00:40:23:Moecie mi powiedzie o co tutaj chodzi?
00:40:27:Wic...
00:40:32:Chwila, gdzie si wybierasz?
00:40:34:Przykro mi, Paula.|Musisz znale kogo innego.
00:40:36:- Kate, co ty zrobia?|- Nie zrobiam nic.
00:40:40:Nick, prosz. Potrzebujemy ci.
00:40:43:To z ni musisz si dogada.
00:40:45:To moja restauracja.
00:40:47:To moe twoja restauracja, ale jej kuchnia.
00:40:51:Bez niej...
00:40:53:...wszystko tutaj byoby tylko gorcym|miejscem z brudnymi talerzami, wic...
00:40:59:...ona decyduje...
00:41:01:Kate.
00:41:09:Widz, e nie zostawie mi wyboru.
00:41:12:Chcesz eby zosta?
00:41:14:Czy wanie tego nie powiedziaam?
00:41:17:Nie syszaem tego sowa.
00:41:20:CHC... ZEBY ZOSTA.
00:41:23:Z przyjemnoci.|Mylaem, e nigdy nie poprosisz.
00:41:28:Poniesz.
00:42:06:Wiem, e si boicie, ale|jest dobrze, jestem tutaj.
00:42:10:Ale jeli bdziecie bardzo przeraone,|obudcie mnie to zapi was za rk.
00:42:15:Zwaszcza ty, Louie,|poniewa jeste najmniejszy.
00:42:18:Zoe?
00:42:20:Cze.
00:42:25:Kiedy Charlotte wysza?
00:42:27:Nie wiem. Przed chwil.
00:42:35:Jak tu przytulnie.
00:42:47:Mam pomys.
00:42:51:A co jeli...
00:42:53:zabraabym ci do|restauracji jutro wieczorem?
00:43:07:Dobranoc.
00:43:43:Prosz.
00:43:55:Prbowaam wszystkiego.|Cokolwiek robi, ona nie chce je.
00:44:00:Dlaczego nie sprbujesz czego|normalnego, co jedz dzieci?
00:44:03:Rozmawiaa z moim psychiatr?
00:44:29:Powchaj.
00:44:33:To bazylia.
00:44:50:Kate, najwiksi fani czekaj by ci zobaczy.
00:45:03:Leah, skoczysz za mnie kaczk na 5.|Zrobi sobie przerw.
00:45:05:Tak, jasne.
00:45:36:Dobre.
00:45:41:Przy 12 s zaniepokojeni. Dugo jeszcze?
00:45:46:Popilnuj.
00:46:17:Zostaw co dla mnie.
00:46:21:Wiesz, w staroytnym Rzymie...
00:46:23:...chopcy uli bazyli przed balem|maturalnym, aby odwiey oddech.
00:46:27:Naprawd.
00:46:51:W staroytnym Rzymie|nie mieli balw maturalnych.
00:46:54:Nie? Jeste pewna?
00:46:57:Aha.|Mylaem, e tak.
00:47:09:Do zobaczenia jutro.
00:47:10:Dziki, Leah.
00:48:25:Gdzie idziesz?
00:48:35:- Cze, Bob.|- Cze, Kate! Jak si masz?
00:48:39:Dobrze. Co masz?
00:48:40:Niebieski ryby... dopiero co|przyjechay, jakie 5 minut temu.
00:48:44:Tam s mae.
00:48:45:Co jest tam?
00:48:47:Colorado.
00:48:50:Nieprawdopodobnie wiee. Spjrz na to.
00:49:07:Zoe.
00:49:10:Wstawaj!
00:49:12:Spnisz si do szkoy.|Tu masz buty. Popiesz si!
00:49:20:Po prostu powiedz, e|to bya moja wina, dobrze?
00:49:33:Panie, macie dzisiaj duo szczcia..
00:49:37:S z rnych miejsc. Modena,|Montferrato, Bologna.
00:49:41:Powchajcie,
00:49:42:to czarna trufla z Parmy.
00:49:44:Nieze.
00:49:47:Co masz z biaych?
00:49:48:Moje najlepsze produkty.|Bardzo, bardzo ciko je dosta..
00:49:57:Skd je masz?
00:49:58:Wiesz, e nie zdradzam sekretw zawodowych.
00:50:01:- Wic ile za biae?|- 2.200 za funt.
00:50:04:- O mj Boe!|- S z Alba.
00:50:05:Nie, nie, nie. Myl,|e wanie odeszy mi wody.
00:50:08:- Co? artujesz?|- Nie, nie artuj.
00:50:11:O mj Boe!
00:50:13:- Dobrze si czujesz?|- Nie wiem.
00:50:15:- Dzwo na 911?|- Nie, nie, nie! adnej policji!
00:50:18:Nie chodzi o policj. Potrzebujemy|karetki, ona rodzi!
00:50:21:Mj Boe. Uspokj si.
00:50:24:Kobieta zacza rodzi|na Bleecker i Charles.
00:50:27:Na Bleecker 22. Odeszy jej wody.
00:50:30:- Tak, 22 na rg Bleecker i Charles.|- Bernadette!
00:50:33:Dobrze, dzikuj.
00:50:35:Oddychaj, dobrze?
00:50:40:Oddychaj.
00:50:59:Oh, nie!
00:51:09:W lewo, przy tych schodach.|Stj, stj. Poczekaj chwil.
00:51:19:Zoe!
00:51:22:- Bardzo przepraszam.|- Zapomniaa o mnie.
00:51:24:- To nie tak jak mylisz.|- Zapomniaa o mnie.
00:51:27:Leah zacza rodzi. Musiaam|jecha do szpitala.
00:51:30:Nie zmienia faktu,|e zapomniaa o mnie.
00:51:32:Dobrze, zapomniaam o tobie.
00:51:36:I bardzo przepraszam.
00:51:40:Chod Zoe...
00:51:42:chodmy do domu.
00:51:45:Zoe, idziemy, jest zimno.
00:51:49:Zoe! Rusz si!
00:52:29:Zoe, przepraszam, totalnie|wypado mi z gowy.
00:52:33:Wiem, e wszystko robi le.
00:52:36:Ale robi, co w mojej mocy.
00:52:45:Co mog zrobi, eby Ci to wynagrodzi?
00:52:52:Masz na myli... co jak yczenie?
00:52:55:Tak.
00:52:56:Tak, wymyl co, a ja|postaram si to zrobi...
00:53:02:...eby mi wybaczya.
00:53:09:- Mog odpowiedzie pniej?|- Pewnie.
00:53:18:Kate...
00:53:20:...nie robisz wszystkiego le.
00:54:13:One s drogie.
00:55:32:- Kate?|- Tak?
00:55:35:- Nie pracujesz jutro, prawda?|- Nie.
00:55:38:I Nick nie pracuje jutro, prawda?
00:55:43:W niedziele mamy zamknite.
00:55:45:Dlaczego?
00:55:57:Dlaczego?
00:55:59:To moje yczenie.
00:56:05:To pomys Zoe, nie mj.
00:56:07:Skd ju to wiedziaem?
00:56:09:Mwi, e preferuje kuchni wosk.
00:56:11:Twoja kuchnia czy moja?
00:56:12:Nie bdzie atwiej|wszystkiego przygotowa tutaj?
00:56:14:Dobrze, uyjemy mojej.
00:56:15:Moja kuchnia jest|w peni wyposaona.
00:56:16:Idealnie. O 12? Zrobi zakupy.
00:56:34:- Nie jest ci zimno?|- Spnia si.
00:56:39:Mczyni!
00:56:46:Zaraz bd.
00:56:48:- Sucham?|- Pomocy.
00:56:51:Id!
00:56:57:- Hej!|- Potrzebujesz pomocy?
00:56:59:Nie, poradz sobie.
00:57:02:Tutaj.
00:57:04:Dzie dobry, szefie.
00:57:06:Przywiozem towar.
00:57:07:Gdzie jest kuchnia?
00:57:08:Tutaj, prawo.
00:57:20:Masz elazne patelnie?
00:57:22:Oczywicie, e mam elazne patelnie.
00:57:25:Dobrze.
00:57:30:Nie, nie, nie.|Nie dotykaj mojego pojemnika.
00:57:34:Dzisiaj...
00:57:36:Zoe i ja zrobimy kolacj.
00:57:37:I tylko ja i Zoe.
00:57:39:- Ale ja mog pomc.|- Ale to jest moje yczenie.
00:57:45:Dzisiaj zrobimy pizz!
00:57:50:Blachy poprosz, vice-szefie.
00:57:53:Mka, jajka i przygotujemy ciasto, tak?
00:58:01:Uyj palcw w ten sposb.
00:58:09:Kiedy jest gotowe, moesz tak robi.
00:58:12:Dwiema rkami, powinna|wiedzie jak to si robi.
00:58:31:Tak, jak ci mwiem. Uda ci si.
00:58:37:Kate! Jestemy gotowi.
00:58:42:Bez butw.
00:58:44:Ok.
00:58:49:Zamknij oczy. Chod za mn.
00:58:53:Co to za sekret?
00:58:55:Zobaczysz.
00:58:57:Nie podgldaj.
00:59:00:Prawie jestemy.
00:59:04:Dobrze, otwrz oczy.
00:59:07:Niespodzianka!
00:59:10:Chyba nie jemy na stole.
00:59:12:Nie mamy, jestemy na safari.
00:59:14:Widz.
00:59:17:Zapomnielicie talerzy.
00:59:18:Nie, siadaj. Nie potrzebujemy talerzy.
00:59:20:- Bez talerzy?|- Bez talerzy.
00:59:22:Brudne talerze przycigaj due koty.
00:59:24:A przecie nie chcemy tu duych kotw.
00:59:28:Niech zgadn kto zrobi pizz.
00:59:30:Ja! Ja, ja.
00:59:32:Naprawd?
00:59:58:Bye tak blisko!
01:00:11:Dostaem w oko... wszystko w porzdku.
01:00:28:Wampir.
01:00:33:Lew... "Krl lew"!
01:00:45:Powinnam j zanie do ka.
01:00:47:Pozwl mi.
01:00:49:Dzikuj.
01:01:19:Gdzie chodzie do szkoy kulinarnej?
01:01:22:Moja babcia zmara,|kiedy byem jeszcze chopcem...
01:01:25:A, tak, w Miami. Prawda.
01:01:28:Waciwie, w Pittsburgu.|Mj ojciec pracowa tam cay czas.
01:01:32:Ale poszede to szkoy kulinarnej, tak?
01:01:34:artujesz? Gotowanie byo dla dziewczyn.
01:01:38:Po wyszej szkole spakowaem|si i wyjechaem do Woch.
01:01:42:Caa moj karier kochaem|dziewczyn o imieniu Sophia.
01:01:45:- Sofia?|- Bya moja pierwsz mioci.
01:01:48:Stara kobieta. 19 lat.
01:01:52:Jej ojciec mia ma gospod w Toskanii.
01:01:55:Wspaniay szef. Powiedzia|mi wszystko o czym widzia.
01:01:57:Sophia powiedziaa,|e jestemy tylko przyjacimi,
01:01:59:wic zaatwia mi prac w tej kuchni.
01:02:02:Zakochaem si w jedzeniu.
01:02:04:Woskim jedzeniu.
01:02:07:Waciwie to we wszystkim, co woskie.
01:02:09:A co stao si z Sophi?
01:02:11:Jej ojciec dowiedzia si|o wszystkim i zwolni mnie.
01:02:15:Jaka szkoda.
01:02:17:Otworzy mi wiele drzwi.
01:02:19:Przez nastpne lata pracowaem|w najlepszych restauracjach w Milanie.
01:02:24:Dlaczego wic nie jeste teraz|wacicielem swojej kuchni?
01:02:30:Nie wiem.
01:02:33:Po prostu przyjmowaem|kolejne oferty pracy.
01:02:39:Co wybraby, jeli miaby swoje yczenie?
01:02:43:Mam moje yczenie.
01:02:53:Zrobiem dzi rano.
01:02:55:- Nie lubi deserw.|- Nie prbowaa mojego tiramisu.
01:03:08:Moe jednak lubi desery.
01:03:22:Wiesz, we Woszech mwi si,|e tiramisu to jedzenie dla bogw.
01:03:28:Wcale nie.
01:03:32:A powinno.
01:03:38:Masz... troszk kremu.
01:03:51:Powinienem i.
01:04:04:Leysz na moim szaliku.
01:04:08:Tak racja.
01:04:28:Dobranoc.
01:04:35:Jest taki... nieprzewidywalny.
01:04:37:- Pod jakim wzgldem?|- Pod kadym.
01:04:40:Nigdy nie robi waciwej rzeczy|we waciwym czasie. Jest...
01:04:42:Kate...
01:04:43:ycie jest nieprzewidywalne.
01:04:46:Nie w mojej kuchni.
01:04:49:Jestem pewny, e jeste|przygotowana na najgorsze.
01:04:53:Najgorsze?
01:04:54:Musisz zaakceptowa sam siebie.
01:04:58:Co to jest? Nowy rodzaj terapii?|Obraanie klienta?
01:05:01:Tylko najlepsi psychiatrzy tak robi.
01:05:09:Widzimy si po szkole, dobrze?|Miego dnia.
01:05:13:Cze, Kate.
01:05:14:Jestemy na czas.
01:05:16:Masz chwil?
01:05:18:Jasne.
01:05:22:Rozmawiaam z nauczycielem Zoe.
01:05:24:Zasypia na lekcjach, czsto.
01:05:27:Moesz to wyjani?
01:05:31:Mwi, e pracuje do pna.
01:05:34:Powiedziaa, e pracuje|jako asystentka w restauracyjnej...
01:05:38:eby moga zapaci za pokj i jedzenie.
01:05:40:Widzisz.
01:05:42:Jeli naprawd wierzyabym,|e Zoe pracuje w restauracji...
01:05:45:...musiaabym zadzwoni|do ochrony praw dziecka.
01:05:49:- To nie jest konieczne.|- Wiem.
01:05:51:Jest lepiej dla wszystkich,|kiedy bardziej dbamy o dzieci.
01:05:55:Nie mog patrze, na to co si dzieje z Zoe,|po tym wszystkim, co przesza.
01:06:00:Ale jestem pewna, e moesz to naprawi...
01:06:02:...i nie bdzie wicej niepotrzebnych zaj.
01:06:05:Sprawdz jak sobie radzi Zoe|i spotkamy si znowu.
01:06:15:Wtedy zadzwonia komrka pana Danielsa...
01:06:17:...i odebra, rozmawia przy caej klasie.|To byo takie zabawne.
01:06:27:Zoe, musz o czym z tob porozmawia.
01:06:33:Nie moesz dalej|chodzi ze mn do restauracji.
01:06:36:Dlaczego?
01:06:38:Poniewa boj si, e mi ciebie zabior.
01:06:42:- Ale ja lubi chodzi do restauracji.|- Wiem.
01:06:45:Wiem, e lubisz, ale niedobrze jest,|kiedy maa dziewczynka pracuje do pna.
01:06:50:Nie chcesz mnie tam.
01:06:52:Nie, to nieprawda.
01:06:53:Nie, po prostu potrzebujesz|dobrego wypoczynku.
01:06:57:Syszysz mnie?
01:07:00:Nie chc by mi ciebie zabrali.
01:07:02:Kogo to obchodzi?!
01:07:04:I tak ju mnie nie chcesz!
01:07:08:Zoe.
01:07:14:Zoe!
01:07:17:Zoe!
01:07:28:Zoe, stj! Stj!
01:07:30:Pu mnie! Pu mnie!
01:07:33:Chc moj mam, nie ciebie!
01:07:47:Zoe?
01:07:51:Mog wej?
01:07:53:Nie.
01:07:55:Zoe, prosz. Przykro mi.
01:07:58:Odejd.
01:08:32:Cze, chopcy. jest tata?
01:08:34:Tak, tato!
01:08:37:- Cze.|- Cze Shon.
01:08:38:- Jak si masz?|- Dobrze.
01:08:40:- Mog ci prosi o przysug?|- Oczywicie.
01:08:42:Wiem, e tak na ostatni chwil, ale musz|i do pracy, a troch pokciam si z Zoe.
01:08:46:Mam i do gry,|czy przyprowadzisz j tutaj?
01:08:48:Wystarczy, e sprawdzisz,|co z ni, raz na jaki czas.
01:08:50:aden problem, spokojnie chopcy.
01:08:53:- Masz klucz?|- Jasne.
01:08:57:- Dzikuj, Shon.|- Jak sobie radzisz?
01:09:00:- Wszystko to cakiem nowe dla mnie.|- Wiem jak ci pomc.
01:09:04:Zadzwo na ten numer, Anna. Jest|bogosawiestwem, pomoga mi po rozwodzie.
01:09:08:Jestem pewny, e bdzie w stanie ci pomc,|zawsze kiedy bdziesz jej potrzebowaa.
01:09:12:Dzikuje.
01:09:13:aden problem.
01:09:16:Chopcy, jeli chcecie gra dla Irlandii,|musicie zacz kopa dua pik.
01:09:19:"Pani Armstrong zaprezentowaa wytworn|surwk z kawakami trufli
01:09:23:ktrej przygrywa cudowny, atasowy|halibut gotowany na parze.
01:09:28:Wszystko to podkrelaa wspaniaa|aria jej emulsji szafranowej. "
01:09:31:Ci ludzie nie mog si zdecydowa, czy|jeste kucharzem, czy kompozytorem.
01:09:33:"Jej charakterystyczna i artystyczna|przepirka w truflach wyjania,
01:09:36:e zatrudnia szafa sosw,|ktry uzupenia jej styl. "
01:09:40:Tak pisz?
01:09:42:Chciaem si upewni, e mnie suchasz.
01:09:47:Chyba potrzebujesz drinka.
01:09:49:Nie pij w pracy.
01:10:10:Powiedz mi jakich jeszcze rzeczy nie robisz.
01:10:13:Co masz na myli?
01:10:14:Nie jesz deserw. Nie pijesz w pracy.
01:10:20:Nie umawiasz si z facetami|piewajcymi arie.
01:10:24:Nie umawiam si ze piewajcymi arie.
01:10:53:Mam jedn dla ciebie.
01:10:56:Jakie s 3 sekrety kuzynw z Francji?
01:11:00:Daj spokj, wszyscy to wiedz.
01:11:03:Tak? Wic jakie, panie wszytko wiedzcy?
01:11:07:Maso, maso i maso.
01:11:11:Dobry jeste.
01:11:14:Nie musisz tego robi,|nie jestem pijana i w ogle.
01:11:18:Shon. Cze!
01:11:23:Nick, to jest Shon, mieszka na dole.
01:11:25:To jest Nick. Gotujemy razem.
01:11:28:Jak leci?
01:11:29:Oczywicie on nie mieszka w tym budynku.
01:11:31:Jak Zoe?
01:11:33:pi, to wietne dziecko.
01:11:36:- Miej nocy.|- Dziki, Shon.
01:11:39:Tak, to takie sodkie.
01:11:42:On tylko pilnowa Zoe.
01:11:45:To miy facet, nie|mogabym mie lepszego ssiada.
01:11:49:Zawsze jest takim...
01:11:54:...dobrym ssiadem...
01:12:02:We aspiryn.
01:12:06:Tak.
01:14:09:Musimy wstawa, kochanie.
01:14:16:Nie chc i dzisiaj do szkoy.
01:14:19:Wiesz co?
01:14:23:Nie chc i dzisiaj do pracy.
01:14:26:Naprawd?
01:14:30:Dzisiaj bdziemy tylko ja i ty.
01:14:46:"Do wszystkich na 22 Bleecker, przedstawiam|wam moja maa przeksk. "
01:14:52:Teraz j poznamy. Emma Jilliam.
01:14:54:"3 kilo, mulatka"
01:14:57:Jest liczna.
01:14:58:"Nie mog si doczeka a was|zobacz. Wielkie causy. Leah"
01:15:03:Kate si spnia.
01:15:06:Poprosia o dzie wolnego.|Sprawy osobiste.
01:15:12:1,2,3,4,5,6! Tak, Park Place!
01:15:14:Z hotelem...
01:15:17:- ... 1,500 dolarw.|- Nie wystarczy mi.
01:15:19:Kredyt, dziecko, kredyt.
01:15:21:No dalej.
01:15:23:Kocham t gr!
01:15:29:Dzikuj. To co potrzebuj?
01:15:33:Dziewi. Niech bdzie|dziewi, wolny parking.
01:15:42:Tak!
01:15:43:Nie!
01:15:47:Jestem bogata! Jestem bogata! Jestem bogata!
01:15:55:Wiesz co to oznacza, prawda?
01:15:57:- No co to znaczy?|- Wojna!
01:16:40:Jak eberka, chopcy? Potrzebuj|miso drobiowe.
01:16:43:Panceta, kozi ser, ostrygi, befsztyk|Tartar i eberka z grilla.
01:16:46:Kiedy bd eberka, Mario?
01:16:49:Dalej! Popieszmy si!
01:16:54:Miaem to mie 5 minut temu!|Dalej, popieszy si!
01:17:06:Mielimy dzisiaj 110 zamwie.|Wszystko byo doskonale.
01:17:11:Naprawd panujesz nad menu, Nick.
01:17:14:Skadasz swj podpis na talerzach|i... wszystko si dobrze ukada.
01:17:21:Moe chciaby tu zosta na stae?
01:17:29:Myl, e chciabym.
01:17:32:Ale co z Kate?
01:18:01:Kto tam?
01:18:02:Masz pojcie ktra jest godzina?
01:18:04:Co?
01:18:06:Jest bardzo, bardzo pno.
01:18:16:Bez ciebie, kuchnia bya|zupenie innym miejscem.
01:18:21:Jestem pewna, e wietnie|sobie beze mnie poradzie.
01:18:28:To byo pieko.
01:18:29:Tak lepiej.
01:18:41:Koniak...
01:18:44:...biae wino...
01:18:47:...seler...
01:19:26:Trufle.
01:19:39:Ja... Myl...
01:19:41:Nie myl.
01:20:18:Czas na naleniki!
01:20:25:Czas na naleniki.
01:20:28:Gdzie jest mj zastpca?
01:20:31:Naleniki?
01:20:33:Pomoesz mi?
01:20:35:Obr go.
01:20:37:adnie. Otwrz swoj restauracj|i nazwij "Zoe".
01:20:42:Nazw "Nick i Zoe. "
01:20:45:Przepraszam?|Ja wycisnam sok pomaraczowy.
01:20:47:Dobra. "Nick i Kate i Zoe. "
01:20:51:To mi si podoba.
01:20:55:Nie przy Zoe.
01:20:58:Zoe, pocauje twoj cioci.
01:21:01:To takie krpujce.
01:21:10:Jak bdziemy teraz pracowa?
01:21:13:Tak jak zawsze.
01:21:15:Powiesz mi co mam robi, a ja pjd|za twoje plecy i zrobi, co bd chcia.
01:21:45:Chc wam co pokaza.
01:21:52:Przepraszam. Ma pani licie kaffir'u?
01:21:55:- Tam. Dotykasz, pacisz.|- Wiem, wiem.
01:22:00:- Po co ci on?|- Zobaczysz.
01:22:04:Tu s.
01:22:05:- Jeden dla ciebie.|- adnie pachnie.
01:22:08:Podoba ci si?
01:22:12:Znam ten zapach.
01:22:15:To twj sos szafranowy.
01:22:18:Widz, e nie mamy wicej sekretw.
01:22:20:Dotykasz...
01:22:22:Wiem. Zapac.
01:22:25:2 dolary.
01:23:12:Dzisiejsz specjalnoci|bdzie kaczka z doliny Hudson'a...
01:23:19:...z puree...
01:23:22:...to podawane z muffin
01:23:27:...dekorowane sosem|grzybowym lub dzikimi grzybami...
01:23:35:- Co mylisz?|- Co to jest?
01:23:38:Nick wpad na wietny pomys,|by mae desery podawa
01:23:41:...w pudekach.
01:23:44:To oczywiste.
01:23:47:Takie oczywiste.
01:23:49:Chciaabym, eby zarekomendowa|nowe menu.
01:23:52:Musisz to przedyskutowa z Kate.
01:23:56:John, opowiedz o szparagach.
01:24:00:Take serwujemy jako specjalno...
01:24:04:...po jednej stronie zakska szparagowa...
01:24:08:...po drugiej plaster arbuza.
01:24:25:Nick...
01:24:27:para przy stoliku 8 chce si przywita|i powiedzie, e jeste wietny.
01:24:30:Kate jest odpowiedzialna za cae jedzenie.
01:24:32:Ona nie ma nic przeciwko.|Nienawidzi opuszcza kuchni.
01:24:34:Interesujce. Moesz mi o niej powiesz?
01:24:37:Wiesz co? Nie wtrcam si miedzy was.|Nie interesuje mnie to, kto tam wyjdzie.
01:24:41:Ale jeli ty, to zrb mi przysug|i nie zadgaj noem tych, co narzekaj.
01:24:47:Na mnie nie patrz.
01:24:49:Ty i ja. Tam. Teraz.
01:25:01:- Co to za historia?|- Co masz na myli?
01:25:03:Nie ma mnie kilka dni i ju...:|"Nick, wino, Nick, klienci, Nick, pudeka...
01:25:08:Zaoferowaa mi twoje stanowisko.
01:25:11:Co?
01:25:14:Dlaczego mi nie powiedziae?
01:25:17:Nie mog w to uwierzy!
01:25:18:- Nie chciaem ci denerwowa,|zamierzaem ci powiedzie.
01:25:19:Wiedziaam, e nie mona ci ufa.
01:25:22:W momencie, w ktrym ci poznaam,|wiedziaam, e nie mona ci ufa.
01:25:24:Prawda jest taka, e|nikomu nie moesz zaufa.
01:25:25:Nie zaufaa nikomu przez cae ycie.
01:25:27:Dlaczego byam pewna, e to si stanie?
01:25:30:Dlaczego po prostu nie otworzysz|wasnej kuchni?
01:25:33:...tylko przychodzisz tutaj|i odbierasz mi moj?
01:25:35:- Tak mylisz?|- Dokadnie tak myl.
01:25:44:Wiesz, Kate...
01:25:49:...czasami dobrze jest pozwoli|ludziom dotrze do siebie.
01:25:53:Daj mi zna jak to zrozumiesz.
01:25:54:Nie rozumiesz. To miejsce to moje ycie.
01:25:58:To ja.
01:26:00:To nie to, kim jeste.
01:26:03:To tylko maa cz ciebie.
01:26:15:Anna, to ja.
01:26:17:Cze.
01:26:23:Wszystko dobrze?
01:26:24:Myl, e dobrze poszo.|Graymy w monopol.
01:26:28:Kto wygra?
01:26:30:Ona.
01:26:32:Dzikuj. Anna.
01:26:34:Do zobaczenia jutro.
01:26:52:Skrzynka gosowa.|Masz 1 now wiadomo.
01:26:57:Poniedziaek, 23:54
01:27:01:Dla jasnoci. Nie przyjem oferty.
01:27:09:Nie masz wicej wiadomoci.
01:27:16:Dla jasnoci. Nie przyjem oferty.
01:27:26:Kate.
01:27:29:Nadal czekasz?
01:27:31:Gdzie jest Nick?
01:27:35:Poszed do domu po pracy.
01:27:39:Przepij si, jest pno.
01:27:44:Kate?
01:27:49:Moesz spa z Loui'm, jeli chcesz.
01:27:55:Kochanie, jeste sodka.
01:27:59:On potrzebuje ciebie. Ze mn dobrze.
01:28:01:Dobranoc.
01:28:16:Nie miaa prawa go std wyrzuca.|To moja restauracja.
01:28:19:Pokazywaa to bardzo wyranie.
01:28:21:Lepiej znajd kogo innego|na jego miejsce, szybko.
01:28:23:Moe potrzebujesz mojej pomocy ostatni raz.
01:28:25:- Kate.|- Dobrze. Znajd kogo.
01:28:31:Certyfikat albo co takiego?
01:28:33:Nie mam tego maego kawaka papieru,|rozumiesz?
01:28:35:Ale tam jest facet,|ktry nie ma prawa jazdy...
01:28:38:...jeli oni mog prowadzi... wiesz.
01:28:40:Moj specjalnoci s misa.
01:28:42:Walcz z nimi cay czas.|Kiebasa, befsztyk, winia.
01:28:46:Syn z wiskich eberek wietnamskich...
01:28:49:...z pure ziemniaczanym i szparagami.
01:28:52:Bardzo dobrze radz sobie z ludmi.|Jestem bardzo komunikatywna.
01:28:55:Jestem... jestem bardzo komunikatywny.
01:28:57:Sdz, e jestem zawodnikiem,|na ktrym moe polega caa druyna.
01:29:00:Zaszo nieporozumienie midzy mn,|a byym szefem...
01:29:04:...i managerem i wacicielem.
01:29:07:"Zwolnienie" jest jak...|no wiesz "zwalniam ci".
01:29:10:Myl, e maa rnica zda.
01:29:21:Dlaczego Nick ju nie przychodzi?
01:29:29:Mielimy... co jakby ktni.
01:29:32:O co?
01:29:34:Sprawy dorosych.
01:29:41:Jak moga mi nie powiedzie?
01:29:45:- To nie tak, e nie|zamierzaam ci powiedzie.
01:29:46:Czy kiedykolwiek wrci?
01:29:50:Nie, kochanie.
01:30:05:Zoe.
01:30:23:Dla Zoe, kochajca mama.
01:30:37:Zoe, wstaa?
01:30:40:Skoczyam.
01:30:43:Jada niadanie?
01:30:50:Zoe?
01:30:54:Nick, to ja.
01:30:56:Jest z tob Zoe?
01:30:58:Wstaam rano i jej nie byo.
01:31:01:Jestem teraz, ale jej nie widz.
01:31:04:Nie wiem. Powiedziaam jej wczoraj o nas...
01:31:08:Moj Boe.
01:31:11:Co powiedziaa policja?
01:31:12:eby sprawdzi przystanki|autobusowe i dworce. Moe by wszdzie.
01:31:15:Dobrze. To jeszcze dziecko, prawdopodobnie|posza w miejsce, ktre zna, prawda?
01:31:20:Chodzia do szkoy i restauracji.|To wszystko.
01:31:29:Kate, wszystko bdzie dobrze.|Nic jej nie bdzie.
01:31:33:Wiesz co, powinnimy jecha do|domu sprawdzi czy nie wrcia.
01:31:37:Zoe?
01:31:40:Moe zostawia gdzie kartk.
01:31:43:Nie ma jej tu.
01:31:55:Zabraa plecak? Spakowaa co...
01:31:59:- Nie wzia Louie'ego.|- Co?
01:32:02:Nigdzie si nie rusza bez Louie'ego, prawda?
01:32:06:Zawiodam, Nick. Czuj, e|to wszystko przeze mnie.
01:32:09:Znajdziemy j. Obiecuj ci.
01:32:11:Ona potrzebuje matki.|Po prostu potrzebuje matki.
01:32:16:Myl, e wiem, gdzie moe by.
01:32:24:Tam jest!
01:32:25:Dziki Bogu.
01:32:30:Wszystko dobrze?
01:32:34:Zoe, prosz, nie rb tego nigdy wicej.
01:32:36:Bardzo si baam, e moe ci si co sta.
01:32:40:Kochanie, o co chodzi?
01:32:45:Boj si, e o niej zapomnimy.
01:32:50:Nigdy o niej nie zapomnimy.
01:32:53:Obiecuj.
01:33:00:Nigdy.
01:33:13:Moemy tu przychodzi, kiedy|tylko zechcesz, dobrze?
01:33:45:Wejdziesz, prawda Nick?
01:33:47:Nie dzi, kochanie.
01:33:50:- Nadal gniewacie si na siebie?|- Nie.
01:34:00:Zobaczymy si na grze.
01:34:05:- Wiesz...|- Wiesz, Kat...
01:34:09:Chciaam tylko przeprosi, Nick.
01:34:11:Nie przepraszaj. Waciwie|to chciaem ci podzikowa.
01:34:13:Duo mylaem o tym, co mi powiedziaa...
01:34:15:...o tym, e nie mam|tego czego tak naprawd chc.
01:34:20:Dlatego...
01:34:23:...znalazem prac.
01:34:25:W San Francisco.
01:34:27:Szef kuchni w nowej restauracji.
01:34:36:To wietnie.
01:34:40:Tak. Nie dokonabym tego bez ciebie.
01:34:54:Szef.
01:35:14:Facet ze stolika 7 powiedzia,|e nie zamawiaby krwistego,
01:35:16:gdyby chcia tustego.
01:35:20:- Jest krwisty.|- Widocznie niewystarczajco.
01:35:22:Jeli tak to niech std wyjdzie|i idzie do diaba.
01:35:25:Spjrz, to wani ludzie, ktrzy|wydaj tu duo pienidzy.
01:35:28:Nie denerwuj si dzi tylko zrb kolejnego.
01:35:34:Ok, krwisty stek.
01:35:37:Gdzie jagnicina na 6?
01:35:39:- Jak przepirka?|- wietnie, szefie.
01:35:43:Terrine, carpaccio.
01:35:47:Dupek z 7 znowu mnie odesa.
01:35:49:Chce wiedzie, czy|widziaa kiedy krwisty stek.
01:36:04:Wystarczajco krwisty?
01:36:05:Zwariowaa?
01:36:07:Tak. Dlatego chodz na terapi.
01:36:08:Bardzo przepraszam.|Dam panu inny obrus.
01:36:12:Nie trzeba, ja si tym zajm.
01:36:16:Niele!
01:36:19:Poczuam si tak dobrze.
01:36:25:Chciaem tylko stek.
01:36:31:Chciaabym eby to bya recepta na ycie.
01:36:34:Mwienie dokadnie tego, co si chce.
01:36:39:Wiem, wiem, powiesz:|"jak mam ci tego nauczy, Kate. "
01:36:43:Nie. Waciwie to nie|to chciaem ci powiedzie.
01:36:47:Chcesz zgadywa dalej?
01:36:49:Nie, powiedz.
01:36:51:Powiedziabym: "Ty wiesz lepiej,|ni ktokolwiek inny.
01:36:55:To najlepszy przepis|jaki do tej pory stworzya. "
01:37:35:Myl, e powiniene wiedzie,|e jest co jeszcze, czego nigdy nie robi.
01:37:39:Co to?
01:37:40:Nigdy nie przychodz do domu|mczyzny z szafranowym sosem...
01:37:46:...i bagam, eby nie wyjeda.
01:37:50:- Nigdy tego nie robisz?|- Nigdy.
01:37:52:Szkoda.
01:38:32:Nie przypal tego, dobrze?
01:38:34:Tak, szefie.
01:38:40:Nie zapomnij doda troch sosu?
01:38:43:- Przekraczasz granic, kochanie.|- Nie, prosz pana.
01:38:45:Patrz, twoja yka jest na moim terytorium.
01:38:49:Spjrz, mog walczy|z twoim brakiem szacunku.
01:38:51:Musz co powiedzie.
01:38:52:Ja chc rozmawia, ale sama masz grudki.
01:38:57:Chyba zwariowae.
01:39:02:- Jest idealne.|- Ja to oceni.
01:39:18:Miaa racj, jest idealne.
01:39:23:Naleniki.
01:39:27:Dzikuj.
01:39:32:Zoe, wystarczy.
01:39:38:Cze.
01:39:42:Odwied www.NAPiSY.info
