00:00:01:movie info: DAT  352x288 25.0fps 503.9 MB|/SubEdit b.4060 (http://subedit.com.pl)/
00:00:00:Oddychaj.
00:00:22:Och, nie!
00:00:32:Teraz w lewo. Widzisz schody?|Zatrzymaj tu! Zaczekaj.
00:00:43:Ach, Zoe!
00:00:45:- Bardzo przepraszam.|- Zapomniaa o mnie.
00:00:47:- Nie to co mylisz.|- Zapomniaa o mnie.
00:00:50:Leah zacza rodzi,|musiaem zawie j do szpitala.
00:00:53:Ale zapomniaa o mnie.
00:00:55:Dobrze, zapomniaam o tobie.
00:00:59:I przepraszam.
00:01:03:Chod, Zoe. Idziemy do domu.
00:01:08:Zoe, idziemy, jest zimno.
00:01:11:Zoe! Rusz si!
00:01:52:Zoe, przepraszam.|Daam ciaa.
00:01:56:Wiem, e wszystko robi le.
00:01:59:Ale staram si.
00:02:09:Co mog zrobi,|bymy si pogodziy?
00:02:15:Masz na myli,|jakie yczenie?
00:02:18:Tak.
00:02:20:Tak, ty wypowiadasz yczenie|a ja go urzeczywistniam.
00:02:23:A w zamian...
00:02:26:wybaczasz mi.
00:02:32:- Czy mog zachowa je na potem?|- Jasne.
00:02:41:Kate...
00:02:44:... nie wszystko robisz le.
00:03:40:S bardzo drogie.
00:03:47:Wszyscy to wiedz w kuchni.
00:03:50:Marchew to inna rzecz.
00:04:19:Prosz. Komu jeszcze?
00:04:56:- Kate?|- Tak?
00:04:59:- Nie pracujesz jutro, prawdy?|- Nie.
00:05:02:I Nick take nie pracuje jutro?
00:05:06:W niedziel jest zamknite.
00:05:09:Czemu?
00:05:19:Dlaczego?
00:05:22:To moje yczenie.
00:05:28:To pomys Zoe, nie mj.
00:05:30:Wiedziaem.
00:05:32:Mwi, e woli Wocha.
00:05:34:- Ty gotujesz czy ja?|- Nie byoby prociej zrobi to tu?
00:05:36:- No to ja.|- Moja kuchnia jest wietnie wyposaona.
00:05:40:Doskonale. O dwunastej?|Ja zrobi zakupy.
00:05:57:- Nie marzniesz?|- Spnia si.
00:06:02:Mczyni!
00:06:10:Ja otworz.
00:06:11:- Sucham?|- Pomocy.
00:06:14:Ju id!
00:06:20:- Cze!|- Pomc ci?
00:06:23:Nie, dam rad.
00:06:25:Tdy. Wezm to.
00:06:28:Dobry wieczr, szefie.
00:06:29:Zachwycajce!|Gdzie jest kuchnia?
00:06:32:Tam.
00:06:39:Dobrze, bdziesz Sous Chef,|za fartuch.
00:06:44:Masz eliwn patelni?
00:06:45:Jasne, mam eliwn patelni.
00:06:48:wietnie.
00:06:54:Nie, nie, nie. Nie dotykaj mojego Tupperware.
00:06:58:Dzisiaj, Zoe i ja przygotujemy kolacj.
00:07:01:Tylko Zoe i ja.
00:07:03:- Mog pomc.|- To moje yczenie.
00:07:09:Dzi wieczorem zrobimy pizz!
00:07:13:- Form do pizzy, prosz, Sous Chef.|- Dobrze.
00:07:16:Teraz mka, jajka|i przygotujemy ciasto, tak?
00:07:25:Wyrabiaj rkoma.
00:07:27:Bdziemy mie wasn,|zamiast kupowa.
00:07:31:Najlepsz w okolicy.
00:07:33:Jak wyrobisz ciasto,|zrb tak.
00:07:35:To typowo woskie.|Tak to robi.
00:07:38:Widzisz
00:07:41:Najlepsza sztuczka jak mog ci pokaza
00:07:48:Musisz zapiewa po wosku.
00:07:52:Potem plaskasz o st.
00:07:55:Pamitaj co ci powiedziaem.|Uda ci si.
00:07:59:Brawo!
00:08:01:Kate! Jestemy gotowi.
00:08:05:Bez butw.
00:08:07:Dobrze.
00:08:11:Zamknij oczy.|Chod ze mn.
00:08:16:To tajemnica?
00:08:18:Zaraz zobaczysz.
00:08:20:Nie podgldaj.
00:08:23:Ju prawie doszymy.
00:08:28:Otwrz oczy.
00:08:30:Niespodzianka!
00:08:33:Zakadam, e nie zjemy kolacji na stole.
00:08:35:Nie mamy stou.|Jestemy na safari.
00:08:38:Rozumiem.
00:08:40:Zapomnielicie o talerzach.
00:08:42:Siadaj. Nie potrzebujemy talerzy.
00:08:43:- Bez talerzy?|- Bez talerzy.
00:08:45:Brudne talerze|przycigaj due koty.
00:08:47:Chyba nie chcemy duych kotw.
00:08:51:Boj si zgadn kto zrobi pizz.
00:08:53:Ja! Ja, ja.
00:08:55:Naprawd?
00:09:21:Bye tak blisko!
00:09:32:Nic si nie poruszyo.
00:09:33:A trafienie w oko si nie liczy.
00:09:51:Ot to "wampir".
00:09:56:Lew... "Krl lew!"
00:10:08:Musz zanie j do ka.
00:10:10:Pozwl, e ja to zrobi.
00:10:12:Dzikuj.
00:10:43:Kiedy poszede do szkoy kucharskiej?
00:10:45:Kiedy byem chopcem, siadaem|w nogach mojej babci.
00:10:49:Ach tak w Miami. Pewnie.
00:10:51:W Pittsburgu, faktycznie.|Mj ojciec pracowa w hucie.
00:10:55:Ale poszede do szkoy kucharskiej?
00:10:57:artujesz?|Kuchnia jest dla dziewczynek.
00:11:01:Spakowaem si|i wyjechaem z plecakiem do Woch.
00:11:05:Moja kariera zacza si od dziewczyny|imieniem Sophia.
00:11:10:Ona bya moj pierwsz mioci.
00:11:12:Kobieta starsza - 19-stka.
00:11:15:Jej ojciec mia ma|trattori w Toskanii.
00:11:18:By szefem kuchni|i nauczy mnie wszystkiego co umiem.
00:11:20:Sophia mu powiedziaa, e si przyjanimy|i mi da prac w kuchni.
00:11:25:Zakochaem si w jedzeniu.
00:11:27:Woskim jedzeniu.
00:11:30:Tak naprawd, w caych Woszech.
00:11:32:Co stao si z Sophi?
00:11:34:Jej ojciec o wszystkim si dowiedzia|i mnie wyla.
00:11:38:Jaka szkoda.
00:11:41:Ale otworzyo si przede mn wiele drzwi.
00:11:42:Dwa nastpne lata przepracowaem|w najlepszych restauracjach w Mediolanie.
00:11:47:To dlaczego przy takich umiejtnociach|nie masz swojej wasnej kuchni?
00:11:53:Tego nie wiem.
00:11:56:Nie dostaem jeszcze tej waciwej oferty.
00:12:03:Ja chcesz urzeczywistni swoje yczenie?
00:12:06:Ju to zrobiem.
00:12:16:Przygotowaem to dzi rano.
00:12:18:- Nie lubi deserw.|- Nie sprbowaa mojego tiramis.
00:12:31:Moe jednak polubi desery.
00:12:44:Wiesz, e we Woszech, "tiramis"|znaczy "uczta bogw"?
00:12:51:Nie, to nie jest prawda.
00:12:54:Ale tak powinno by.
00:13:00:Masz troch... troch|mietanki, tu.
00:13:14:Musz i.
00:13:27:Opierasz si na moim szaliku.
00:13:31:Ach, tak.
00:13:33:Wybacz.
00:13:51:Dobranoc.
00:13:57:Jest taki...|nieodgadniony.
00:14:00:- W jaki sposb?|- W kady sposb.
00:14:03:Nigdy nie robi tego co powinien.|Jest...
00:14:05:Kate.|ycie jest nieodgadnione.
00:14:09:Ale nie w mojej kuchni.
00:14:12:Jestem pewny, e zapobiegniesz najgorszemu.
00:14:16:Najgorszemu?
00:14:18:e w kocu zaczniesz si akceptowa.
00:14:21:Co to jest? Nowa forma terapii?|Obrazi klienta?
00:14:25:Najlepsi psycholodzy jej uywaj.
00:14:32:Zobaczymy si po szkole?|Miego dnia.
00:14:36:Cze, Kate.
00:14:38:Przyszymy punktualnie.
00:14:39:Masz chwil?
00:14:41:Jasne.
00:14:45:Rozmawiaam z nauczycielem Zoe.
00:14:48:Czsto jest zaspana w klasie.
00:14:50:Potrafisz to wytumaczy?|Nie.
00:14:54:Mwi, e pracuje do pna.
00:14:56:Swoim kolegom mwi,|e pracuje jako asystent w kuchni...
00:14:59:...w twojej restauracji|by zapaci za pokj i jedzenie.
00:15:04:Rozumiem.
00:15:05:Gdyby faktycznie|Zoe pracowaa w nocy w restauracji...
00:15:09:...musiaabym zawiadomi|Komitet Ochrony Praw Dziecka.
00:15:12:- To nie jest konieczne.|- Wiem o tym.
00:15:14:Jest lepiej dla wszystkich|kiedy to krewni troszcz si o dzieci.
00:15:19:Nie chciaabym eby zabrali Zoe|po tym wszystkim co j spotkao.
00:15:23:Jestem pewna e temu zaradzisz...
00:15:25:...i nie bdzie potrzeby|posuwa si tak daleko.
00:15:28:Bd obserwowa Zoe|i wkrtce wrcimy do tej rozmowy.
00:15:38:Zadzwoni telefon komrkowy pana Danielsa|wyj go...
00:15:41:...odebra i mwi przy caej klasie.|By bardzo zabawny.
00:15:50:Zoe, musimy porozmawia.
00:15:56:Ju nie moesz u mnie pracowa.
00:15:59:Dlaczego nie?
00:16:02:Boj si, e przez to nie pozwol,|by zostaa ze mn.
00:16:06:- Ale ja lubi chodzi do restauracji.|- Wiem.
00:16:08:Wiem, e lubisz, ale dziewczynka|nie powinna tak pno chodzi spa.
00:16:13:Ty mnie nie chcesz.
00:16:15:Nie, to nie jest prawda.
00:16:17:Prawda jest taka, e musisz wysypia si w nocy.
00:16:20:Suchasz mnie?
00:16:24:Nie chc, by ci zabrali.
00:16:25:Kogo to obchodzi?!
00:16:27:W kadym razie ty mnie nie chcesz!
00:16:31:Zoe.
00:16:35:Zoe!
00:16:38:Zoe!
00:16:41:Zoe!
00:16:50:Zoe, stj! Zatrzymaj si!
00:16:52:Zostaw mnie! Pu mnie!
00:16:54:Wol swoj mam, nie ciebie!
00:17:08:Zoe?
00:17:13:Mog wej?
00:17:14:Nie.
00:17:17:Zoe, bardzo prosz.|Przepraszam.
00:17:19:Wyjd std.
00:17:53:Cze, malcy. Jest tatu?
00:17:55:Tak. Tato!
00:17:58:- Cze.|- Cze, Sean.
00:18:00:- Jak si masz?|- Dobrze.
00:18:01:- Mog ci poprosi o przysug?|- Oczywicie.
00:18:03:Wiem, e tak nagle ale musz wyj|a Zoe i ja pokciymy si.
00:18:07:Chcesz j sprowadzi na d|czy mam rzuci okiem?
00:18:09:Zajrzyj od czasu do czasu.
00:18:12:Nie ma sprawy.|Graj, chopczyska.
00:18:14:- Masz klucz?|- Tak, prosz.
00:18:18:- Dzikuj Sean.|- A ty jak si masz?
00:18:22:- Wszystko jest dla mnie takie nowe.|- Wiem co moe ci pomc.
00:18:25:Zadzwo do Anny. Jest super.|Ocalia mnie po rozwodzie.
00:18:30:Jestem pewny, e zatroszczy si o Zoe|zawsze, kiedy bdziesz tego potrzebowa..
00:18:33:Dzikuj.
00:18:35:Nie ma za co.
00:18:38:Chopcy, jeli chcecie gra dla|Irlandii musicie si bardziej stara.
00:18:41:"Panna Armstrong|czy trufle w saacie cykorii...
00:18:45:...z cudownym i jedwabistym halibutem|lekko ugotowanym na parze.
00:18:49:Wszystko to podkrela sawn|ari swojego sosu szafranowego".
00:18:53:Nie moe si zdecydowa czy jeste|kuchark czy kompozytork.
00:18:55:"Jej dzieo sztuki,|przepirk z truflami dopenia...
00:18:58:...wspaniay Sous Chef|ktry wpisuje si w jej osobliwy styl".
00:19:02:Tak pisz?
00:19:04:Wiedziaaby gdyby suchaa.
00:19:08:Zdaje si, e potrzebujesz yczka.
00:19:10:Nigdy nie pij w pracy.
00:19:32:Powiedz czego jeszcze nigdy nie robisz.
00:19:35:Co masz na myli?
00:19:36:Dobra... nigdy nie jesz deseru.|Nigdy nie pijesz w pracy.
00:19:41:Chc, by powiedziaa, e nigdy|nie wychodzisz z typami, ktrzy piewaj oper.
00:19:45:Nigdy nie wychodz z typami,|ktrzy piewaj oper.
00:20:14:Mam dla ciebie zagadk.
00:20:17:Jakie s trzy tajemnice|kuchni francuskiej?
00:20:21:Daj spokj, kady to wie.
00:20:24:Tak?|Jakie mdralo?
00:20:28:Maso, maso i maso.
00:20:32:Jeste dobry!
00:20:35:Nie musiae tego robi.|Nie jestem pijana ani nic takiego.
00:20:39:Aha, Sean.|Cze!
00:20:43:Nick, to jest Sean,|mieszka na dole.
00:20:46:To jest Nick.|Gotujemy razem.
00:20:49:Witam.
00:20:50:Oczywicie nie mieszkamy razem.
00:20:53:Jak Zoe?
00:20:54:Dobrze pi.|Jest cudown dziewczynk.
00:20:57:- Dobranoc.|- Dzikuj, Sean.
00:21:02:Tak, jest tak sodki.
00:21:03:Tylko opiekowa si Zoe.
00:21:06:Jest czowiekiem bardzo sodkim, bardzo miym.|Nie mogam mie lepszego ssiada.
00:21:11:Jest zawsze tak...
00:21:16:...dobry ssiad...
00:21:24:We aspiryn.
00:21:27:Tak.
00:23:31:Najwyszy czas wstawa, kochanie.
00:23:37:Nie chc i do szkoy.
00:23:40:Wiesz co?
00:23:44:Ja nie chc i do pracy.
00:23:48:Naprawd?
00:23:51:Dzi bdziemy tylko we dwoje.
00:24:07:"Do caego gangu z 22 Bleecker,|przedstawiam wam moje mae zamwienie.
00:24:13:Daj zobaczy zdjcie.
00:24:16:"Trzy i pl kilograma.
00:24:19:"Pragn bycie poznali go wszyscy.|Uciski i pocaunki, Leah"
00:24:25:Kate si spnia.
00:24:27:Poprosia mnie o wolny dzie.|Z powodw osobistych.
00:24:33:Jeden, dwa, trzy, cztery,|pi, sze! Dobrze, Park Place!
00:24:36:Z hotelem...
00:24:39:- ... 1,500 dolarw.|- Nie mam tyle.
00:24:41:Hipoteka, dziecko.|Obci hipotek.
00:24:45:Gramy! Uwielbiam t gr!
00:24:48:Gramy!
00:24:52:Dzikuj!|Czego potrzebuj?
00:24:55:Dziewi.|Daj mi dziesi by mie bezpatnie parkowanie.
00:25:03:Tak!
00:25:04:Nie!
00:25:07:Tylko nie to!|Nie!
00:25:09:Jestem bogata!|Jestem bogata! Jestem bogata!
00:25:16:Wiesz to co to znaczy, nie?
00:25:19:- Nie, co to znaczy?|- wojna!
00:26:01:Jak tam eberka?|Potrzebuj dwa strzpiele.
00:26:04:Boczek, kozi ser, ostrygi,|befsztyk tatarski i ebra z rusztu.
00:26:08:Ile mam czeka na eberka, Mario?
00:26:11:Ruchy! Ruchy!
00:26:15:Potrzebuj piciu minut na|zrobienie sufletu. Prdzej, chopcy!
00:26:27:Mielimy 110 nakry tej nocy.|Wszystko byo wyborne.
00:26:32:Rzeczywicie masz opanowane menu, Nick.
00:26:34:Odcisne swoje pitno na daniach.
00:26:38:Wszyscy to zauwayli.
00:26:43:Co ty na to, by zosta tu na stale?
00:26:50:Myl, e spodobaby mi si.
00:26:53:Jeli to nie bdzie przeszkadza Kate.
00:27:22:Kto tam?
00:27:23:Masz pojcie ktra godzina?
00:27:26:Co?
00:27:27:Jest bardzo, bardzo pno.
00:27:38:Bez ciebie, kuchnia bya dzi zupenie inna.
00:27:42:Jestem pewna,|e poradzie sobie beze mnie.
00:27:50:To byo pieko.
00:27:51:Tak lepiej.
00:28:03:Koniak...
00:28:05:...biae wino...
00:28:08:...seler naciowy...
00:28:11:...por, szalotka...
00:28:15:...i czosnek.
00:28:48:Wyczuam trufl.
00:29:01:Nie wiem co...
00:29:03:Daj spokj.
00:29:47:Godzina nalenikw.
00:29:49:Gdzie mj Sous Chef?
00:29:51:Naleniki?
00:29:52:Pomoesz mi?
00:29:55:Teraz obr.
00:29:58:Moesz ju mie swoj wasn restauracj.|Nazwiemy j "Zoe".
00:30:02:Nazw j "Nick i Zoe".
00:30:04:Przepraszam?|Wycisnam pomaracze.
00:30:07:Dobra.|"Nick, Kate i Zoe".
00:30:11:A jak podano.
00:30:15:Nie przy Zoe.
00:30:17:Zoe, teraz pocauj twoj ciotk.
00:30:22:Wstydz si.
00:30:30:Jak teraz bdziemy pracowa?
00:30:33:Zrobimy to co zawsze.
00:30:34:Ty mi powiesz co zrobi, a ja za twoimi plecami|zrobi to co ja chc.
00:31:05:Chc ci co pokaza.|Szybko! Przechodzimy.
00:31:12:Przepraszam, ma pani licie sorgo?
00:31:15:- Tam. Wybierz sobie, a potem zapacisz.|- Wiem.
00:31:19:- Do czego je potrzebujesz?|- Zobaczysz.
00:31:23:Tu s.
00:31:25:- Jeden dla ciebie.|- adnie pachnie.
00:31:27:Podoba ci si?|Jeden dla ciebie.
00:31:31:Skd znam ten zapach?
00:31:34:To twj sos szafranowy.
00:31:37:Wydaje si, e nie mamy adnych sekretw.
00:31:39:Dotykasz...
00:31:41:Tak wiem. Zapac.
00:31:45:Dwa dolary.
00:32:32:Dzi, danie specjalne,|mamy kaczk z doliny Hudson...
00:32:38:... zalane puree z orzecha szarego..
00:32:42:...podane na ryu nieuskanym|i chiskiej pomaraczy...
00:32:47:...przyprawion sosem grzybowym,|z rnych grzybw...
00:32:52:- Z rejonu...|- Z rejonu Cognac we Francji.
00:32:55:- Co o tym mylisz?|- Co to takiego?
00:32:58:Nick wpad na pomys z mini deserami,|na wynos.
00:33:01:... w pudeeczku.
00:33:03:To tak oczywiste.
00:33:06:Oczywicie.
00:33:08:Aha Nick, polecie wspaniae wina|do nowego menu.
00:33:11:Bdziesz musiaa porozmawia o tym z Kate.
00:33:16:John, omwi|ryb w szparagach.
00:33:19:To te jest zestaw specjalny...
00:33:23:...podajemy jako przystawk...
00:33:25:ze szparagami, maa cebulk|i plastrami arbuza
00:33:45:Nick, para z semki chce ci pozna.|Bardzo smakowa im strzpiel.
00:33:50:Kate odpowiada za wszystko.
00:33:52:Dla niej to nie jest wane.|Nienawidzi wychodzi z kuchni.
00:33:54:To interesujce.|Co jeszcze o mnie powiesz?
00:33:56:Wiesz co? To wasza sprawa.|Nie dbam o to ktre z was wychodzi.
00:34:00:Jeli to bdziesz ty, to prosz|i nie zadgaj nikogo, kto narzeka.
00:34:06:Nie patrz na mnie.
00:34:08:Ty i ja. Tam.|Teraz.
00:34:21:- Co to za historia?|- O co ci chodzi?
00:34:23:Nie ma mnie par dni, wracam,|a tu Nick to, Nick tamto.
00:34:28:Zaproponowaa mi twoje miejsce.
00:34:31:Co?
00:34:34:Dlaczego mi tego nie powiedziae?
00:34:37:- Nie mog w to uwierzy!|- Miaem ci powiedzie.
00:34:39:Wiedziaam, e nie mog ci zaufa.
00:34:41:Od momentu, kiedy ciebie poznaam...
00:34:43:...wiedziaam, e nie mog ci ufa.|Prawd jest to, e nie ufasz nikomu.
00:34:45:Nie ufaa nikomu przez cae ycie.
00:34:47:Dlaczego bym miaa?|Prosz co si stao.
00:34:50:Dlaczego nie masz do jaj|by mie swoj wasn kuchni...
00:34:53:...zamiast przychodzi tu|i odbiera mi moj?
00:34:55:- Tak mylisz?|- Dokadnie tak myl.
00:35:04:Wiesz, Kate...
00:35:09:... czasami lepiej|jest mie kogo przy sobie
00:35:12:Moe ktrego dnia to zrozumiesz.
00:35:14:Ty nie rozumiesz.|To miejsce to moje ycie.
00:35:18:To ja.
00:35:19:Nie, nie jest tob.
00:35:22:To tylko maa cz.
00:35:35:Anna, ju jestem.
00:35:37:Cze.
00:35:43:Jak poszo wszystko?
00:35:44:Myl, e chyba dobrze.|Graymy w Monopol.
00:35:47:Kto wygra?
00:35:49:Ona.
00:35:52:Dzikuj bardzo. Anna.
00:35:54:Zobaczymy si rano.
00:36:13:Masz jedn now wiadomo.
00:36:17:Poniedziaek, 11:54 p. m.
00:36:21:Tylko tak eby wiedziaa -
00:36:24:nie przyjem tej roboty.
00:36:29:Nie ma wicej wiadomoci.
00:36:35:Tylko tak eby wiedziaa -|nie przyjem tej roboty.
00:36:46:Kate.
00:36:49:Jeszcze nie pisz?
00:36:51:Gdzie jest Nick?
00:36:55:Poszed do swojego domu po pracy.
00:36:59:pij ju, jest pno.
00:37:04:Kate?
00:37:08:Moesz spa z Louise|jeli chcesz.
00:37:15:Ach, kochanie, to sodkie.
00:37:18:On potrzebuje ciebie,|ja czuj si dobrze.
00:37:21:Dobranoc.
00:37:28:Dobranoc.
00:37:36:Nie miaa prawa pozwoli by odszed.|To jest moja restauracja.
00:37:39:- Zrobiam to, eby wszystko byo jasne.|- Bdzie lepiej, jak szybko znajdziesz nastpc.
00:37:43:eby byo jak ostatnio?
00:37:45:- Kate.|- Dobrze. Poszukam kogo.
00:37:51:Jaki problem?
00:37:52:Mam peno papierw.|Ale ci gocie na ulicy s bez licencji...
00:37:57:... i daj sobie rad.
00:37:59:Specjalizuj si w woowinie.
00:38:02:Cay czas robi w misie.|Kiebasa, befsztyk, wieprzowina.
00:38:06:Jestem sawny z moich|wietnamskich eberek wieprzowych...
00:38:08:... z ziemniakami, puree|i szafranem i szparagw z cytryn.
00:38:11:Radz siebie dobrze z ludmi.|Jestem bardzo dobra dla ludzi.
00:38:15:Dogaduj si z ludmi.
00:38:17:zawsze pracuj w zespole|wszyscy mnie suchaj.
00:38:20:Miaam mae nieporozumienie|z szefem kuchni...
00:38:25:...i dyrektorem|i wacicielem.
00:38:27:"Wylany" to jest co|jak: "Jeste wylany!".
00:38:29:Ale wierz, e to byo|przyjazne rozstanie.
00:38:41:Dlaczego Nick|ju nie przychodzi w odwiedziny?
00:38:48:Mielimy...|co w rodzaju ktni.
00:38:52:O co?
00:38:53:Takie tam,|gupoty dorosych.
00:39:00:Powiedziaaby mi?
00:39:05:- To nie tak, e nie chciaam ci...|- Nigdy nie wrci?
00:39:10:Nie, kochanie.
00:39:25:Zoe.
00:39:42:Dla Zoe, z mioci,|mama.
00:39:57:Zoe, nie pisz?
00:40:00:Ju skoczyam.
00:40:02:Zjesz niadanie?
00:40:10:Zoe?
00:40:14:Nick, to ja.
00:40:16:Jest u ciebie Zoe?
00:40:18:Kiedy poszam j budzi ju jej nie byo.
00:40:20:Jestem tu teraz.|Nigdzie jej nie widz.
00:40:24:Nie wiem. Powiedziaem jej o nas|ubiegego wieczoru i wysza smutna, lecz...
00:40:28:Mj Boe.
00:40:31:Co mwi policja?|Poszukaj w pocigach podmiejskich i autobusach.|Moe by wszdzie.
00:40:36:Jest dzieckiem.|Wybraaby jakie miejsce, ktre zna, no nie?
00:40:39:Poszaby do szkoy|do restauracji, to wszystko.
00:40:49:Kate wszystko bdzie dobrze.|Nic si jej nie stao.
00:40:52:Musimy pj zobaczymy czy|nie wrcia do domu.
00:40:57:Zoe?
00:41:00:Moe zostawia gdzie kartk.
00:41:03:Nie ma jej tu.
00:41:15:Zabraa ze sob swj plecak?
00:41:18:Jeli nic nie zabraa...
00:41:19:- Nie zostawiaby Louie.|- Co?
00:41:22:Nie odeszaby z domu bez Louie, prawda?
00:41:26:Zawiodam j, Nick.|Skomplikowaam wszystko.
00:41:29:Znajdziemy j.|Obiecuj ci to.
00:41:31:Brakuje jej matki.|Brakuje jej swojej matki.
00:41:36:Myl, e wiem, gdzie moe by.
00:41:43:Tam jest!
00:41:45:Dziki Bogu.
00:41:50:Zoe, dobrze si czujesz?
00:41:53:Zoe, prosz, nie tego wicej.
00:41:56:Tak si baam, e co ci si stao
00:42:00:Kochanie moje, co si dzieje?
00:42:04:Boj si o niej zapomnie.
00:42:10:Nigdy jej nie zapomnimy.
00:42:13:Obiecuj ci.
00:42:20:Nigdy.
00:42:33:I bdziemy mogy przyj tu zawsze,|kiedy tylko bdziesz chciaa.
00:43:05:Wejdziesz, prawda Nick?
00:43:07:Dzi nie, kochanie.
00:43:10:- Jeszcze si gniewacie?|- Nie.
00:43:13:Idziemy.
00:43:20:Id na gr.
00:43:25:- Wiesz...|- Wiesz, Kat...
00:43:29:Chciaabym ci przeprosi Nick.
00:43:30:Nie przepraszaj si.|Waciwie musz ci podzikowa.
00:43:33:Przemylaem to co mi powiedziaa...
00:43:35:...e nie mam jaj by realizowa swoje marzenia|i miaa racj.
00:43:40:Dlatego...
00:43:43:...przyjem prac.
00:43:45:W San Francisco.
00:43:47:Jako Executive Chef.|W nowej restauracji.
00:43:56:Wspaniale.
00:43:59:Nie wiem jak sobie bez ciebie poradz.
00:44:14:Executive Chef.
00:44:33:Ten ze stolika nr 7 mwi, e chcia krwisty|a dosta spieczony.
00:44:39:- Jest krwisty.|- Chyba nie do.
00:44:42:Gdyby by bardziej krwisty|zamwiby takswk.
00:44:44:To ludzie z agencji.|Wydaj tu bardzo duo pienidzy.
00:44:47:Nie zdenerwuj si,|tylko usma drugi.
00:44:53:Raz krwisty stek.
00:44:55:Krwisty stek.
00:44:57:Gdzie jest jagnicina dla 6-ki?
00:44:59:- Jak tam przepirka?|- Dobrze, szefie.
00:45:01:Szybciej!
00:45:02:Terrine, carpaccio.
00:45:07:Znw ten idiota z sidemki.
00:45:09:Chce wiedzie,|czy widziaa krwisty stek.
00:45:24:Jest do krwisty?
00:45:25:Zwariowaa pani?
00:45:26:Tak.|Z tego powodu chodz na terapi.
00:45:28:Przepraszam.|przynios nowe nakrycie.
00:45:32:Nie, nie trzeba|ja si tym zajm
00:45:36:Nieze!
00:45:39:Dobrze mi to zrobio.
00:45:45:Tylko chciaem stek.
00:45:51:Byoby dobrze gdyby istniaa|ksika z przepisami na ycie.
00:45:54:Ordynujesz|i dokadnie wiesz co zrobi.
00:45:59:Tak wiem.
00:46:01:Powiesz:|"to inna forma tego, czego si uczymy, Kate?"
00:46:03:Nie.|Waciwie nie to chciaem powiedzie.
00:46:07:Chcesz zgadywa jeszcze raz?
00:46:08:Nie, powiedz.
00:46:11:Chciabym powiedzie,|e ty wiesz to lepiej od innych.
00:46:15:Najlepsze przepisy to te,|ktre ty sama tworzysz.
00:46:48:Zaraz otwieram.
00:46:55:Myl, e musisz wiedzie|o jeszcze jednej rzeczy, ktrej nigdy nie zrobi.
00:46:59:Co to takiego?
00:47:00:Nigdy nie wejd do mieszkania mczyzny...|...nie dam mu sosu szafranowego...
00:47:05:...aby ubaga go,|eby nie wyjeda do San Francisco.
00:47:10:- Nigdy nie zrobisz tego?|- Nigdy.
00:47:12:Szkoda.
00:47:52:Opiecz troch, dobrze?
00:47:54:Tak, szefie.
00:47:59:Nie zapomnij rozcieczy troch sos.
00:48:03:- Przekraczasz lini.|- Nie, to nie prawda.
00:48:04:Tak, to prawda.|Patrz, twoja yka jest w moim obszarze.
00:48:09:Powiniene go odrobin rozcieczy.|Jeli mam co do powiedzenia.
00:48:12:Nie chc nic mwi,|ale twoje zabajone ma grudki.
00:48:16:Chyba oszalae.
00:48:22:- Jest doskonay.|- Pozwl mi, to osdzi.
00:48:38:Masz racj, jest doskonay.
00:48:43:Naleniki.
00:48:47:Et voila.
00:48:51:Zoe, ju wystarczy.
00:48:57:Cze.
00:49:10: Tumacznie:|inni i nanoc
00:49:16: Synchro dla wersji No.Reservations.CAM.VCD-SaGa|by mleczny
00:49:20:Odwied www.NAPiSY.info
