00:00:01:movie info: DAT  352x288 25.0fps 503.6 MB|/SubEdit b.4060 (http://subedit.com.pl)/
00:00:04:Niektrzy szefowie kuchni|mwi na nie "papuki nierozczki",
00:00:06:romantyczne danie na specjalne okazje.
00:00:14:Dobrze ugotowane s mikkie jak maso.
00:00:19:Mog by pieczone|z nadzieniem z dzikiego ryu
00:00:22:...lub kaszy, mog te by|gotowane, zapiekane w ciecie i grillowane.
00:00:28:Nie jest wielkim grzechem|rozgotowa przepirk.
00:00:31:By bya doskonaa,|pier musi mie troch rowa.
00:00:37:Potrzebujesz odpowiedniej przepirki.|Powinna by misista bo wysycha bardzo szybko.
00:00:41:Ja wol podawa je upieczone.
00:00:43:S bardziej soczyste|i maj silniejszy smak.
00:00:47:Z dodatkiem truflowego ravioli|i grzybw, s wyborne.
00:00:52:Oczywicie moesz je rwnie ugotowa|w pcherzu wini.
00:00:55:... z mieszanin Madery i brandy.
00:00:57:pcherz ochrania przepirk|dlatego ta utrzymuje sw soczysto.
00:01:03:Moesz poda z delikatnym sosem z tymianku...
00:01:05:...dymki, sodkiej szalotki i trufli.
00:01:09:Trufle pasuj doskonale|do kadego dania z przepirek...
00:01:13:... bo wspgraj z ich delikatnym smakiem.
00:01:17:Dobrze si czujesz?
00:01:18:Bardzo dobrze. Mw dalej.
00:01:23:Smak przepirki dziki temu|robi si bardziej delikatny.
00:01:27:Ale oczywicie musisz mie pienidze na trufle.
00:01:30:...najlepiej o tym nie myle.
00:01:33:Jako aperitif sugeruj...
00:01:35:Kate masz co przeciw ebymy zmienili temat.
00:01:39:- Nie.|- Dlaczego przychodzisz kadego tygodnia?
00:01:42:Moja szefowa powiedziaa mi, e mnie|wywali jeli nie pjd na terapi.
00:01:45:Jak mylisz, dlaczego wedug niej,|potrzebujesz terapii?
00:01:48:Dlaczego?
00:01:50:Wiesz co?
00:01:53:Nie mam najmniejszego pojcia.
00:02:11:Dwie przystawki.
00:02:14:Leah, przepirka|i sola na dziewitk.
00:02:17:Nadal czekam na t poldwiczki.|Gdzie s? Szybciej!
00:02:21:Terrine, carpaccio.
00:02:27:Szef kuchni, Hal Reeves mwi,|e jagnicina nigdy nie bya tak dobra.
00:02:30:Powanie?|Co on tam wie.
00:02:33:Kate, Petersonowie przyszli.|Oni kochaj ci za twoj doskonao.
00:02:36:Podzikuj im, ale doskonali szefowie|musz by w kuchni.
00:02:39:Przynajmniej si przywitaj.|Wiesz, e nale do moich najlepszych klientw.
00:02:42:Za chwil.
00:02:43:Nie gotuj ich zbyt dugo bo...
00:02:45:- Tak wiem, twardniej.|- Nie, wysychaj, Leah.
00:02:48:Nie twardnieje.|Przepirka wysycha.
00:02:50:Kate, chc,|omwi menu na nastpny tydzie.
00:02:53:Pniej.
00:03:04:Jeste czarodziejk, Kate.
00:03:05:I wiesz, e mj m|nigdy nie przestaje ci wychwala.
00:03:08:Faktycznie, mogabym poczu si zazdrosn.
00:03:10:Uwielbiam wszystko to co|moe zaskoczy moje podniebienie.
00:03:13:Zawsze z przyjemnoci gotuj dla pastwa.
00:03:15:- Zobaczymy si w przyszym tygodniu, nieprawda?|- Oczywicie.
00:03:18:- Dobranoc.|- Dobranoc.
00:03:27:To bya przyjemno, zobaczy was.
00:03:29:Mwi ci to nie jest dobrze ugotowane.
00:03:32:- Mog spyta co si stao?|- Kate, zarzucaj nam...
00:03:34:- Pani musi by szefem kuchni.|- Tak jestem.
00:03:36:- Cudownie. Chc pani co pokaza.|- Ken, nie rb tego.
00:03:38:Wtrbka nie jest dogotowana.
00:03:42:Sucham? |Przynios now przystawk, na koszt firmy.
00:03:45:Moja wtrbka|jest taka jak powinna by.
00:03:47:Nie ma si co obraa, zotko.|Zawiodem si na waszej wtrbce i tyle.
00:03:50:Myli si pan.|Jest dokadnie comme il faut.
00:03:54:- Co to znaczy?|- Comme il faut?
00:03:55:"Tyle ile trzeba": 140 w piekarniku,|25 minut w temperaturze wrzenia wody...
00:04:00:...25 minut, ani wicej ani mniej,|z doskonaym rowym odcieniem, zotko.
00:04:05:Tego ju za wiele.
00:04:06:Idziemy gdzie indziej.
00:04:08:Wychodzimy.
00:04:12:Na rogu jest budka z hot dogami.|Przyrzdzaj na zamwienie.
00:04:18:Ile razy ci mwiam?
00:04:20:Nie moesz robi skandalu za kadym razem|gdy komu nie smakuje twoja kuchnia.
00:04:23:Prosz.|Ten typ to barbarzyca.
00:04:24:I klient, ktry paci. Jeeli mwi,|e wtrbka nie jest dobra, to nie jest dobra.
00:04:28:Wtrbka nie jest dla zwierzt.
00:04:30:- Leah.|- Nie mieszaj si.|Przysigam, e gdyby nie bya
00:04:33:jednym z najlepszych szefw kuchni w miecie,|zwolniabym ci dzisiaj.
00:04:35:Jeden najlepszych szefw kuchni?!|Co to znaczy?
00:04:38:No adnie,|powiedziaa tak eby mnie zdenerwowa.
00:04:42:Mwi tak eby mi dokuczy.
00:04:45:- Albo nie?|- To pani powiedziaa, szefie.
00:05:21:Skrzynka pocztowa wiadomoci,|nie ma adnej wiadomo.
00:05:42:- Jak si masz?|- Wszystko dobrze, Frank.
00:05:44:Mam kilka adnych homarw z Maine.
00:05:46:Te s bardzo mae.|Lepsze te.
00:05:50:Wylesz je do mnie przed godzin 14:30, ok?|A te mizerne wylij do La Fontaine!
00:05:54:Kate!|Kto jest twoim najlepszym przyjacielem?
00:05:57:- Zaatwie go?|- A nie prosia mnie o niego?
00:06:00:Zoty pytecznik?
00:06:03:Bob!
00:06:04:- Tylko dla ciebie!|- Jest pikny.
00:06:06:Pikny zoty pytecznik,|zowiony na wdk.
00:06:08:- Pikne.|- Pocauj mnie.
00:06:10:- Bob.|- Daj mi buziaka.
00:06:13:Dlaczego ja nie dostaem causa?
00:06:15:Dlaczego ty nie dostae pocaunku?|Ty niczego nie zaatwie!
00:06:18:- A to, to co?|- To nie to co zoty pytecznik!
00:06:31:Halo?
00:06:33:Cze, to ja! Melduj si.|Przybdziemy okoo dziewitej.
00:06:37:Cudownie,|na pewno zd wrci.
00:06:39:Dobrze. Co robisz?|Czytasz przepisy, nie?
00:06:44:Christine, nie bd mieszna.|Mam te inne zainteresowania.
00:06:47:Oczywicie.|Powiedz jedno.
00:06:49:Jak tam Zoe?
00:06:50:Super. Bardzo si zmienia|od czasu kiedy j widziaa.
00:06:55:- Czy aby si nie zakochaa?|- Ja tam nie wiem.
00:06:58:Co zjecie na kolacj?
00:06:59:Nie przejmuj si nami.|Zjemy pizz albo co takiego.
00:07:02:To wykluczone. Co smakowao by Zoe w jej wieku?
00:07:06:Je byle co.|Jest jak odkurzacz.
00:07:08:Mamo!
00:07:09:Zadzwoni do ciebie kiedy bdziemy blisko.|Poegnaj si z cioci Kate.
00:07:13:- Do widzenia, ciociu Kate!|- Do widzenia, ciociu Kate!
00:07:22:Cze, Kate. Ju wychodzisz?
00:07:23:Nie, zapomniaam czego.
00:07:25:- Jak si masz?|- Dobrze.
00:07:27:Pracujesz dzi wieczorem?|Znam bajeczn tajsk restauracj.
00:07:30:Bd pracowa.|Samotnie kilka godzin.
00:07:32:Moja siostra i siostrzenica|przyjad w odwiedziny.
00:07:35:Nie poddaj si tak atwo.|Kiedy przekonam ci by zjada ze mn kolacj.
00:07:40:Waciwie, to powiniene wiedzie|e nie robi takich rzeczy.
00:07:45:- Jakich rzecz? Nie jesz kolacji?|- Nie wychodz z nikim na kolacje.
00:07:47:A niadanie?
00:07:49:Mieszkasz w tej samej kamienicy.
00:07:51:Nie chodz z kim, kto mieszka,|tam gdzie ja. To moja zasada.
00:07:55:Wydaje mi si, e masz wiele zasad..
00:08:02:Nie mwia, e czego zapomniaa?
00:08:04:- Ach, tak dzikuj.|- Drobiazg.
00:08:20:C zego jest w tym, e mam zasady?
00:08:24:Nie jestem kontrolerem.
00:08:26:Lubi jak wszystko jest porzdnie zrobione.
00:08:29:Dlatego wszystko robi sama.
00:08:32:Orientujesz si jak skomplikowane|jest skoordynowanie 40 da rwnoczenie?
00:08:37:Mam nadziej, e lubisz mae.
00:08:39:Czy nie umawialimy si,|e nie bdziesz mi gotowa?
00:08:42:Nie robi tego dla ciebie,|samotnie prbuj nowe pomysy.
00:08:46:A komu je przedstawi jeli nie tobie?
00:08:51:W tym tygodniu sprbujemy czego innego.
00:08:53:Ja bd pyta,|a ty odpowiada.
00:08:58:Powiedz jak dugo trwa|twj ostatni zwizek?
00:09:04:To nie jest zbyt osobiste?
00:09:06:Wcale, to jest terapia.
00:09:08:Wic ile?
00:09:10:Nie wiem.|Trzy moe cztery lata.
00:09:13:Kto go zakoczy?
00:09:14:Ja. Sta si bardzo wymagajcy.
00:09:17:W sensie uczuciowym?
00:09:19:Jeli ju musisz wiedzie, po dwch latach|chcia ebymy zamieszkali razem.
00:09:24:Sprbowae sosu z szafranem?
00:09:27:Wybacz, c w tym zego,|by razem zamieszka?
00:09:31:Poprosi mnie,|ebym zostawiaa swoje mieszkanie.
00:09:34:Dlaczego tego nie zrobiam?
00:09:36:Posuchaabym go, mieszkalibymy gdzie,|a jak by mnie zostawi, co wtedy?
00:09:42:Mj Boe.
00:09:44:Co za wymienity sos.
00:09:48:Dzikuj.
00:09:53:Gdzie homar dla 12-ki?
00:09:54:Robi si, szefie.
00:09:55:Jestem aktork,|ale nie gram w scenach rozbieranych.
00:09:59:wiat jest peen degeneratw.
00:10:01:Typ przy 10 jest najgorszy.|Co tydzie jest to samo.
00:10:05:Przysigam ci, e jeli jeszcze raz spojrzy|na moje piersi, bdzie przeprasza.
00:10:11:Niech to szlag trafi, Carlos!|Patrz ktrdy idziesz.
00:10:13:Hej prosz wszystkich o uwag!
00:10:15:Dwa homary w tej chwili.|Czekaj przy 9.
00:10:17:- Naprawd bardzo przepraszam.|- Po prostu nie rb tego wicej, ok?
00:10:21:Powiedz, e dostan swoje homary|jak tylko bd gotowe.
00:10:23:Kate, nie przejmuj si tak,|nie wygldasz dobrze. Napij si.
00:10:28:Nie musisz wszystkim matkowa.
00:10:30:Musz troch powiczy, nie?
00:10:32:- Dzikuj.|- Dzikuj.
00:10:39:Moe kto odebra telefon.
00:10:43:Kuchnia.
00:10:44:Jeli to moja siostra, powiedz jej,|e o 9-tej. Nie mog by wczeniej.
00:10:49:To do ciebie.
00:10:50:We telefon.
00:10:51:Kate.
00:10:53:...uwaam, e musisz odebra.
00:10:58:- Sucham.|- Raz thang.
00:11:01:Przy telefonie.
00:11:42:Panna Armstrong? Jestem dr Burton.|Rozmawialimy przez telefon.
00:11:46:Z Zoe jest dobrze.|Wyzdrowieje.
00:11:51:Ju jej powiedzieli?
00:11:54:Mylimy, e byby lepiej, jeli|zrobiby to kto z rodziny.
00:11:56:Wiesz jak powiadomi ojca Zoe?
00:11:59:Nigdy go nie byo...
00:12:03:Nawet nie wiem jak si nazywa.
00:12:04:Dr Burton, proszony do nagego wypadku.
00:12:07:Tak mi przykro.
00:12:11:Musz i, ale wrc|i obejrz j pniej, zgoda?
00:12:14:Tak.
00:12:39:Cze, Zoe.
00:12:42:Gdzie jest mama?
00:12:47:Umara?
00:12:52:To prawda?
00:12:58:Tak.
00:13:24:Masz jedn now wiadomo.
00:13:29:- Cze, to ja.|- I ja!
00:13:31:Chciaymy zawiadomi ci,|e zrobio si pno.
00:13:34:Jest straszny ruch!|Ale, ju dojedamy, Do widzenia!
00:13:37:Nie ma wicej wiadomoci.
00:13:47:To wspaniae Dolcetto rocznik 2002.
00:13:51:Powiecie mi skd pochodzi?
00:13:53:- Prawdopodobnie z Piemontu.|- Poudniowa z Australia, Adelaide Hills.
00:13:56:Jeeli nie znajd wkrtce zastpstwa,|Bd mie to dziecko za piecem.
00:14:01:Chyba byoby to|pogwaceniem kodeksu zdrowia.
00:14:04:Bernadette, spjrz na kolor tego wina.|Jest bardzo pikny.
00:14:07:I jest gotowe do...
00:14:17:Opisz to wino w trzech sowach.|Trzy sowa.
00:14:20:Spodziewaa si, e przyjdzie?
00:14:26:Kate, co robisz?|- Czemu pytasz?
00:14:30:Mylaem, e wemiesz|kilka wolnych dni od pracy.
00:14:33:- Nie.|- Jeste pewna?
00:14:36:Tak.
00:14:41:Chc kaczk, dwa czerwone misa|i ebra jagnicia.
00:14:43:Nadal czekam na poldwice.
00:14:46:Szybciej.
00:14:48:Przepirka i pytecznik na 9-k.
00:14:53:Terrine, carpaccio.
00:14:55:Carlos, potrzebuj wikszy rondel, szybko.
00:14:57:- Pi minut dla homara.|- Potrzebujemy go natychmiast na 13.
00:15:00:Jeszcze befsztyk, szybko.
00:15:02:Dwie kacze piersi,|dwa eberka jagnicia.
00:15:04:Rusza si ludzie! Mamy kup stolikw!|No jazda!
00:15:19:Kochana Kate:|Niemowl jest pikne.
00:15:24:Nazwaam j Zoe,|to znaczy "ycie".
00:15:28:Teraz jak ju jest, widz ile spraw|bdzie tylko na mojej gowie.
00:15:33:Chc, by wiedziaa,|e, gdyby co mi si stao...
00:15:37:... jeste jedyn osob,|ktrej mogabym j powierzy.
00:15:41:Wiem, e pokochasz moj dziewczynk|tak samo jak ja.
00:15:44:Posuchaj, aoba|powinna by trzydniowa.
00:15:49:Kocham ci siostro. Christine.
00:16:07:Kate.
00:16:10:... Chc, by wzia tydzie wolnego.
00:16:13:To nie jest propozycja, to polecenie.
00:16:26:Co sycha, doktorku?
00:16:34:Cze, Zoe.
00:16:40:Przygotowaam co wykwintnego.
00:16:42:Nie jestem godna.
00:16:45:W porzdku.
00:16:57:Bdziesz moga wyj w pitek. Wiesz?
00:17:00:Tak.
00:17:08:Zoe musimy porozmawia|o tym jak teraz bdzie.
00:17:13:Mog wrci do siebie?
00:17:15:Obawiam si, e nie.
00:17:18:Dlaczego nie?
00:17:21:Byaby tam samotna.
00:17:25:Twoja mama prosia mnie,|ebym zatroszczya si o ciebie.
00:17:29:Zamieszkasz wic ze mn, zgoda?
00:18:07:Kuchnia jest tam.
00:18:11:Pokj.
00:18:15:To moja azienka i pokj.
00:18:20:To bdzie twj pokj.
00:19:02:Nazywa si Nelly. Mam j od czasu jak|miaam 3 lata. Mam ich ca rodzin.
00:19:07:Powinna zobaczy reszt moich zwierzt.
00:19:15:Zoe, kolacja gotowa!
00:19:18:Dobrze!
00:19:24:Smacznego.
00:19:33:Wszystko dobrze?
00:19:35:Co ci gryzie?|Nie jeste godna?
00:19:40:Mog wrci do swojego pokoju?
00:19:44:Jasne.
00:20:01:Zoe, musz i na chwil|do restauracji.
00:20:03:Poradzisz sobie,|jak zostawi ci na jaki czas?
00:20:06:Tak.
00:20:08:Gdyby mnie potrzebowaa,|wcinij jedynk, to na moj komrk...
00:20:10:...albo dwa, to do restauracji. Dobrze?
00:20:13:To dwa kroki std|jak bdziesz mnie potrzebowa, zaraz przyjd.
00:20:17:Dobrze?
00:20:19:Tak.
00:20:21:Wic id.
00:20:59:Cze.
00:21:08:Mwi: "Patrzcie na gwiazdy,|ktre dr z mioci!"
00:21:12:Cze, szefie.
00:21:15:Mj Boe!|To ty!
00:21:17:Bagam ci, zdrad tajemnic|swojego szafranowego sosu.
00:21:22:Sucham?
00:21:24:Posuchajcie tego.|Posuchajcie.
00:21:30:"By malowa gwiazdy,|wszystkie gwiazdy".
00:21:40:Jestecie sekcj smyczkw.
00:21:44:A rano chc...
00:21:50:...to nasza mio.
00:21:54:Teraz wszyscy: "Z nasz mioci."
00:22:12:Dobra.|Do roboty!
00:22:18:Kim ty wedug ciebie jeste?
00:22:20:Nicholas Palmer.
00:22:22:I pozwol sobie powiedzie, e wiat byby|miejscem mrocznym i przygnbiajcym...
00:22:27:...bez twojej przepirki w sosie z trufli.
00:22:33:Musimy pogada.
00:22:35:- Mogaby przynajmniej zapyta.|- Przepraszam. Nie mogam duej czeka.
00:22:38:Nick by dostpny.|Musiaem dziaa szybko.
00:22:41:Ostatnia rzecz jakiej teraz potrzebuj|w swojej kuchni to wariat.
00:22:44:Nie jest wariatem.|Jest super.
00:22:46:Na Boga,|takiego tu potrzebujemy.
00:22:48:artujesz chyba?|Facet udaje Pavarottiego.
00:22:52:Dobry wieczr. Czy ma pan rezerwacj?
00:22:54:- Tak, Matthews.|- Matthews. Tak.
00:22:56:Mog wzi pastwa paszcze, bardzo prosz?
00:23:00:Zaprowadz pastwa do ich stolika.
00:23:05:Zaraz przyjdzie kelner.
00:23:07:Kiedy obejmowaam posad umawiaymy si,|e to ja zadecyduj z kim bd pracowa.
00:23:11:Leah daaby sobie rad|beze mnie przez par dni.
00:23:16:Leah ju ledwie stoi na nogach,|i to ma by dobrze?!
00:23:24:Wstrzymaj si chwil. Daj mu sposobno.|Jest wybornym kucharzem.
00:23:27:Nic o nim nie wiem.|Nie wiem co on potrafi...
00:23:30:Daj mu szans.|By z-c szefa kuchni w Il Treviso.
00:23:33:Woch?
00:23:34:Zatrudniasz Sous-Chef'a z woskiej restauracji|a ja potrzebuj terapii?!
00:23:39:Szczcie, e udao nam si go zatrudni.|Chcieli go na szefa kuchni.
00:23:42:Dlaczego nim nie zosta?
00:23:43:Bo powiedzia,|e chce pracowa dla ciebie.
00:24:28:Zoe.
00:24:38:Zabawna jest jazda takswk po Manhattanie...
00:24:41:...nie ma co si ba|chocia jed bardzo szybko.
00:24:45:Mimo, e prowadz szybko i nieostronie.|S fachowcami.
00:24:52:Przecie ma koncesj|na takswk, wiem o tym.
00:24:55:Wiem nawet czego trzeba|by dosta tak koncesj
00:24:59:Uwaam, e potrzebna jest odpowiednia twarz.
00:25:02:To najwaniejszy warunek.
00:25:05:Pewnie pochodzi z miejsca gdzie nie ma ulic.
00:26:19:Kate, obud si.
00:26:25:Kate.
00:26:27:Szkoa zaczyna si o dziewitej.
00:26:30:Jest 8:20.
00:26:38:Och, nie.
00:26:42:Wszyscy wici!
00:26:45:O ju jeste ubrana.
00:26:47:Daj mi minut.
00:26:49:Potrzebujesz czego? Piro albo papier?
00:26:52:Zwykle maj takie rzeczy.
00:26:55:Wczoraj przygotowaam ci niadanie.|Mam nadziej, e lubisz kaczk.
00:27:01:A wic, chodmy!|Idziemy.
00:27:03:Nie mam mojego szalika.
00:27:05:Nie martw si tym.
00:27:06:Nie moesz pierwszego dnia spni si do szkoy.|Chodmy.
00:27:09:Chc mj szalik.
00:27:10:Zoe, we mj.|Potem poszukamy twojego, OK?
00:27:17:Poszukamy twojego szalika.
00:27:24:Tu jest.
00:27:29:To ten?
00:27:37:Jest!
00:27:39:Wspaniale.
00:27:41:To nie byo trudne.
00:27:43:Idziemy!
00:27:51:Aha! Twoje niadanie.
00:27:54:Moesz otworzy, bardzo prosz?
00:28:03:Dlaczego nie otworzya?
00:28:04:Nie powinnam otwiera drzwi obcym.
00:28:07:Jasne. Tak, ot to.|To bardzo rozsdne.
00:28:10:Cze, Sean.
00:28:11:Masz moe troch kawy?|Skoczya mi si.
00:28:14:Jasne. Wychodzimy troch|jestemy spnione, lecz... sekund.
00:28:18:Dzie dobry. Jestem Sean, ssiad z dou.
00:28:22:Musisz by siostrzenic Kate.
00:28:26:Zoe, nie?
00:28:34:Moje dzieci s w twoim wieku.
00:28:38:Przyjad do mnie na weekend.|Bdziesz tu?
00:28:44:Masz.
00:28:45:- Dzikuj.|- Drobiazg.
00:28:47:- Jest wyborna.|- Tak.
00:28:49:Dobrze, wychodzimy.
00:28:54:Dzikuj za tajski makaron.
00:28:56:- Nie ma sprawy.|- Bye bardzo miy.
00:29:09:Teraz chyba musisz tam wej, co?
00:29:12:Nie wiem.
00:29:14:Jasne. Idziemy.
00:29:23:Wszystko bdzie dobrze.
00:29:24:Panna Armstrong?|Jestem Ellen Parker, dyrektorka.
00:29:27:Kate.
00:29:28:- Ty musisz by Zoe. Bardzo mi mio.|- Cze.
00:29:31:Wezm ci do klasy i zapoznam|z twoj nauczycielk.
00:29:39:Trzeba chyba dla niej|kogo bardziej odpowiedniego.
00:29:42:Nie mam pojcia co robi z dziewczynk,|szczeglnie tak, ktra stracia swoj matk.
00:29:46:Jak dziaaj ich mzgi?
00:29:49:Zoe nie je niczego co gotuj.
00:29:52:Co mam zrobi, zmusi j?
00:29:54:By moe pamita kuchni swojej matki.
00:29:56:Moja siostra nigdy nie gotowaa.
00:29:59:- Odgrzewaa.|- W tym jest problem.
00:30:02:Moe Zoe potrzebuje co zna,|mniej wymylnego.
00:30:08:Co ty jada kiedy bya dziewczynk?
00:30:09:Wychodzi na to samo.
00:30:11:Co masz na myli?
00:30:14:Moja matka bya rewelacyjn kuchark.
00:30:16:Oczywicie, e byam jedyna,|ktra to doceniaa.
00:30:18:I kiedy twoja matka umara,|twj ojciec podj si gotowania?
00:30:22:Nie.
00:30:24:On nie podj si niczego.
00:30:28:Miaymy szczcie jeli|widziaymy go na kolacji.
00:30:31:To kto zaj si wami?
00:30:33:Czy musimy mwi o tym teraz?
00:30:36:W porzdku.
00:30:40:Jak nazywaj si te mae paluszki rybne?|Dzieciaki je uwielbiaj.
00:30:44:Paluszki rybne?
00:30:45:Tak, mroone i panierowane...
00:30:48:Wiem co to s paluszki rybne.
00:30:51:Nie mog uwierzy,|e pac za takie sugestie.
00:30:56:Paluszki rybne.
00:31:17:Nauczya si czego interesujcego?
00:31:19:Nie.
00:31:23:Czego nie interesujcego?
00:31:26:Nie.
00:31:28:- Jaki jest twj nauczyciel?|- ysy.
00:31:31:O, to interesujce.
00:31:37:Paluszki rybne.
00:31:40:Kilka dni temu mylaem o tym|jak mao o tobie wiem.
00:31:44:Jestemy rodzin, a nie wiem nawet|jaki jest twj ulubiony kolor.
00:31:48:Czerwony.
00:31:49:Czerwony?
00:31:51:Widzisz?|Nie wiedziaam tego.
00:31:53:Kocham czerwie.|To wspaniay kolor.
00:31:58:Jaka jest twoja ulubiona liczba?
00:32:00:Nie musisz tego robi wiesz?
00:32:04:Robi czego?
00:32:06:Tak si stara.
00:32:15:Ju id!
00:32:18:Cze, jestem Charlotte.
00:32:22:Z agencji?
00:32:24:A czekasz na inn Charlotte?
00:32:31:Nie.
00:32:36:To mog wej czy nie?
00:32:39:Jasne!|Prosz.
00:32:45:Przepraszam na chwil.
00:32:51:Mwiam ci, e nie potrzebuj niaki.|Ju nie jestem dzieckiem.
00:32:54:To co mam zrobi? Nie mog|zostawia ci tu samej przez cay czas.
00:32:57:Dlaczego nie?|Tak jest dobrze.
00:32:58:Zoe, zabarykadowaa drzwi, pamitasz?
00:33:02:Nie wiem czy pani wie,|ale obci pani od czasu jak weszam.
00:33:05:Tak.
00:33:07:Widz, e przyniose|co by poczyta Zoe.
00:33:10:To moja praca dyplomowa.
00:33:11:O miertelnym wirusie z szybkimi mutacjami.|Jak bola i te rzeczy.
00:33:21:Id do pracy.
00:33:26:22 Bleecker, w czym mog pomc?
00:33:30:Stolik dla piciorga?|Tak, rezerwuj na dziesit.
00:33:34:Tak wiem.
00:33:35:Tak.
00:33:39:Jak chcesz przygotowa pytecznika?
00:33:41:Powiem ci, e podamy go|bardzo wanym ludziom.
00:33:49:Nie podoba ci si muzyka?
00:33:51:To rozprasza personel.
00:33:53:Nick, miae racj.|Sex z Pavarottim jest duo lepszy!
00:33:57:Mio sysze.|Uywam te Bocelliego, ale na pytki sex.
00:34:05:...ale arcie|Mwi ci.
00:34:08:Dzikuj.
00:34:12:Tyle to je niemowl.|Ekstra porcj prosz.
00:34:20:Bernadette...
00:34:22:Bernadette.
00:34:24:Ot to.
00:34:26:David i Victor.|Normalni faceci.
00:34:29:Myl, e ich zapamitam.
00:34:31:Pomylnoci.
00:34:33:John.
00:34:35:Szefie.
00:34:37:Nie, dzikuj.
00:34:39:Szefie.
00:34:44:Tylko szef kuchni moe oceni jako potrawy
00:34:46:Kiedy jest si godnym,|wszystko smakuje.
00:34:49:Nigdy nie jadam po poudniu.
00:35:02:Moja babcia wyszeptaa mi ten przepis|do ucha na ou mierci.
00:35:07:To starodawna potrawa|przygotowaem j specjalnie dla ciebie.
00:35:28:Zadowolony?
00:35:29:Bardzo szczliwy.
00:35:34:Mam wierzy, e twoja babcia ya w Miami.
00:35:37:No wiesz...
00:35:40:Wszyscy mylelimy, e umara.|To byo jak cud.
00:35:52:To by cud!
00:35:57:Pan zajmie si t czci talerzy, a ja t.
00:35:59:W ten sposb nie bdziemy|wchodzi sobie w drog.
00:36:01:Twoja poowa jest wiksza ni moja.
00:36:03:No dobra...
00:36:06:Ja mam same wane rzeczy.
00:36:07:Miso, ryby, krliki.
00:36:12:Ju czas panowie!|Jedziemy.
00:36:19:15-ka, dwa terrine,|pytecznik, dwa razy jagnicina.
00:36:23:7-ka, carpaccio.
00:36:27:- Dobrze przyprawione?|- Tak szefie.
00:36:34:Moe by.
00:36:57:Dobra gdzie jest moje jagni?
00:37:51:Mog o co powiedzie?
00:37:52:Mam jaki wybr?
00:37:55:Gdzie si nauczya tak dobrze gotowa?
00:37:59:Od mojej mamy.
00:38:01:Powanie?|Od mamy?
00:38:02:Mylaem, e studiowaa w Alain Passard,|w L'Arpege albo co takiego.
00:38:07:Studiowaam.
00:38:08:Lecz moja matka bya lepsza|i nie robia mi egzaminw.
00:38:24:Cholera!|Potrzebuj wicej przestrzeni.
00:38:37:- Dlaczego tak si na mnie gniewasz?|- Nie gniewam si na ciebie.
00:38:41:Jeste bardzo za.
00:38:42:Posuchaj,|to moja kuchnia.
00:38:44:Pracowaam tu bardzo ciko|i nie pozwol jej sobie odebra.
00:38:50:Dlaczego mylisz,|e chc ci j zabra?
00:38:52:A czego mgby chcie?
00:38:58:Mwisz do mnie jak do psa, Larry.
00:39:00:Nie jestem psem. Jestem czowiekiem!|Czowiekiem, psia krew...
00:39:05:Przepraszam...|mam audycj.
00:39:07:Moesz?
00:39:24:Posuchaj, nie potrzebuj tej pracy.|Mog pracowa, gdzie indziej.
00:39:28:Chciaem tu pracowa ze wzgldu na ciebie...
00:39:32:...ale wol pracowa tam,|gdzie jestem mile widziany.
00:39:35:Jeli chcesz, ebym odszed, to mi to powiedz.
00:39:40:Mog wiedzie co|tu si dzieje?
00:39:44:Wic...
00:39:49:Zaraz, dokd idziesz?
00:39:51:Przepraszam. Paula, musisz|poszuka sobie kogo innego.
00:39:54:- Kate, co ty zrobia?|- Ja niczego nie zrobiam.
00:39:57:Nick, bardzo prosz.|Jeste nam tu potrzebny.
00:40:01:Musz to usysze od niej.
00:40:03:To moja restauracja.
00:40:04:To twoja restauracja, Paula,|ale to jej kuchnia.
00:40:08:Bez niej...
00:40:10:...to wszystko byoby kup gorcego elaza|i brudnych talerzy...
00:40:15:...ona decyduje.
00:40:18:Kate.
00:40:26:Chyba nie zostawia mi wyboru.
00:40:29:Chcesz, bym zosta?
00:40:31:Czy tego wanie nie powiedziaam?
00:40:34:Ja tego nie syszaem.
00:40:37:Chc, eby zosta.
00:40:40:Super. Mylaem e nigdy|mnie nie poprosisz.
00:40:46:Palisz si.
00:41:24:Wiem, e si boicie,|ale niepotrzebnie, jestem tutaj.
00:41:28:Gdybycie mimo wszystko si bay,|obudz si i wezm was na rce.
00:41:32:Szczeglnie ciebie, Louie,|bo jeste najmniejszy.
00:41:36:Zoe?
00:41:38:Cze.
00:41:42:Kiedy wysza Charlotte?
00:41:44:Nie wiem.|Jak chwil.
00:41:53:Bardzo tu przyjemnie.
00:42:04:Mam pomys.
00:42:08:Co by powiedziaa na to,|eby jutro pj ze mn do restauracji?
00:42:24:Dobranoc.
00:43:00:Prosz...
00:43:11:Prbowaam wszystkiego.|Obojtnie co zrobi, nie chce je.
00:43:15:Dlaczego nie dasz jej je|jak normalnemu dziecku?
00:43:18:Rozmawiaa z moim psychologiem?
00:43:25:Dobrze, dwie wtrbki, befsztyk tatarski,|dwie zupy z rakw i kozi ser.
00:43:44:Powchaj.
00:43:48:To bazylia.
00:44:06:Kate, twoi wielbiciele konaj|nie mogc ci zobaczy.
00:44:18:Leah, skocz kaczk dla 5.|Musz odpocz.
00:44:20:Tak, jasne.
00:44:38:Potrzebuj terrine, dwie zupy z rakw|i ma langust, bardzo prosz.
00:44:55:Dwunastka si niepokoi.|Jak dugo jeszcze?
00:45:00:Potrzymaj.
00:45:12:Kaczka, strzpiel i soufl.
00:45:32:Zostaw troch dla mnie.
00:45:36:Wiesz, w staroytnym Rzymie, dzieci...
00:45:38:...uy bazyli dla odwieenia|oddechu przed stepowaniem.
00:45:42:To prawda.
00:46:01:Dzikuj.
00:46:06:W staroytnym Rzymie, nie stepowano.
00:46:09:Nie?|Jeste pewna?
00:46:14:Mylaem, e tak.
00:46:24:Do jutra.
00:46:26:Dzikuj, Leah.
00:47:40:Dokd idziesz?
00:47:50:- Cze, Bob.|- Cze, Kate! Jak si masz?
00:47:54:Dobrze. Co masz?
00:47:55:Mam niebiesk ryb lekko zmroon.|Przywieli j pi minut temu.
00:47:58:Tu mam mae mae.
00:48:00:Co sycha u ciebie?
00:48:02:- Kolorado.|- Daj zobaczy.
00:48:05:Niewiarygodnie wiey. Patrz na to.
00:48:14:Dzie dobry, mamy 24 stopnie|i bardzo soneczne poudnie...
00:48:17:...we wtorek, 28 lutego.
00:48:22:Zoe.
00:48:25:Obud si!
00:48:27:Spniymy si do szkoy.|Tu s twoje buty z cholewkami. Idziemy!
00:48:36:Powiedz im, e to moja wina, dobrze?
00:48:49:Szanowne panie, miaycie dzisiaj duo|szczcia. Dostaem now przesyk.
00:48:52:Przychodz z rnych miejsc.|Modena, Montferrato, Bologna.
00:48:57:Powchaj. To trufla czarna z Parmy.
00:49:00:Niele.
00:49:02:A co z biaymi?
00:49:03:Mj najlepszy produkt.|Bardzo rzadki w tym roku.
00:49:12:Skd to masz?
00:49:13:Wiesz, e nigdy nie ujawniam swojego rda.
00:49:16:- Ile chcesz za biae?|- 2.200 funtw.
00:49:19:- Ach, mj Boe!|- Przecie s zbierane o wicie.
00:49:20:Nie, nie, nie.|Wiesz co, wody odeszy.
00:49:24:- Co? artujesz.|- Nie, nie artuj.
00:49:27:- Mj Boy! Dobrze si czujesz?|- Nie wiem.
00:49:30:- Moesz zadzwoni pod 112?|- Nie, nie, nie! Policja nie!
00:49:33:Nie na policj.|Potrzebujemy karetk. Ona bdzie rodzi!
00:49:37:Mj Boe! Rozlunij si.
00:49:40:Mamy ciarn|na Bleecker street.
00:49:43:22 Bleecker.|Tak wody odeszy.
00:49:46:- Bernadette!|- 22 Bleecker, na rogu z Charles.
00:49:49:Dobrze, dzikuj.
00:49:50:Oddychaj, tak.
