00:00:11:Tumaczenie: Szeli
00:00:16:Poprawki i synchro: PadreTovaros
00:00:20:Specjalnie na potrzeby serwisu NAPiSY. info
00:00:54:Dawaj Transy,|na najwysze mury, najwyszej wiey,
00:00:59:gdzie uratuje ksieniczk|ksi Pikni.
00:01:15:- To jest najgorsza rola, nienawidz teatru.|- Ja te.
00:01:22:Zatrzymaj Transy.
00:01:26:Piekny ksie nadchodzi.
00:01:30:Tylko spokj, pokonam to monstrum|i stanie si ze mnie wielki krl.
00:01:37:Co ona powiedziaa?
00:01:44:To, to jest Shrek.|Wow, Shrek, wow!
00:01:48:Przygotuj si bestio wstpujesz do wiata cierpienia,|o ktrym nie masz nawet pojcia!
00:01:55:Wszystkiego najlepszego,|wszystkiego najlepszego.
00:01:58:Nie przeszkadza...
00:02:00:Nie przeszkadza?|Nuda!
00:02:07:Przygotuj si bestio.
00:02:18:Pewnego dnia poaujecie tego!
00:02:53:Miaa racj,|nie mog tego tak zostawi.
00:02:58:NIE MOG!
00:03:00:Ja jestem prawdziwym|krlem krlestwa "Za siedmioma grami".
00:03:05:I przysigam ci matko,|e wrc majestat mego tronu.
00:03:14:I tym razem nikt|nie pokrzyuje mych planw.
00:03:37:Dzie dobry...
00:03:40:Dzie dobry,|o ranny powiew...
00:03:44:Wiem, czy to ine wspaniae?
00:03:47:Dzie dobry, dzie dobry
00:03:52:dzie dobry, dzie dobry...|tobie, tobie i tobie....
00:04:01:Oh, one rosn tak szybko...
00:04:03:Oby nie za szybko.
00:04:06:OK, dzi macie tego troch...
00:04:09:Mam tu kilka spraw,|ktre ptrzebuj chwili waszej uwagi.
00:04:13:Super, zaczynajmy!
00:04:16:Daj spokj, czas wstawa.
00:04:19:Aaa! Dlaczego nie uywasz pidamy?!
00:04:27:SHREK TRZECI
00:04:45:Pasuj ci...
00:05:09:Nareszcie bdziecie wyglda|jak prawdziwi wadcy.
00:05:12:Moe tu kto przyj i zaj si Shrekiem?|Prosz!
00:05:17:Zobacz co da si z tym zrobi.
00:05:38:- Wow!|- Tak, "Wow".
00:05:43:- Czy to jest naprawd konieczne?|- Hoho, oczywicie Fiono.
00:05:47:- Jestem Shrek gupku.|- Wszystko jedno.
00:05:50:A wic ludzie to nie moe by takie trudne|wic zaczynajcie.
00:05:54:Umiech, umiech.
00:05:56:Nie wiem jak dugo to wytrzymam Fiono.
00:05:59:Przepraszam Shrek,|ale czy mg by zachowa powag?
00:06:02:Do wieczora si to uspokoi.
00:06:06:- Shrek?|- Tak?
00:06:09:Jeste przystojny.
00:06:11:Chod tu.
00:06:27:Co mnie swdzi na tyku.
00:06:29:Nie mog tam dosign|w tym idiotycznym ubranku.
00:06:32:Hej ty! Chod tu...|Jak si nazywasz?
00:06:36:Fidelsword mj Panie.
00:06:38:Ohoho, super.
00:06:43:Panie i Panowie,|ksiniczka Fiona i Sir Shrek.
00:06:53:wietnie, wspaniale...
00:06:59:Shrek...
00:07:02:Shrek!
00:07:10:Co wyrabiasz?
00:07:18:Fiona!
00:07:22:Wszystko w porzdku?|Tak, najzupeniej.
00:07:30:Uff, moje ulubione.
00:07:42:- To szczyt wszystkiego! Odjedamy!|- Prosz uspokj si...
00:07:45:Uspokoi si?|Mylisz, e z kogo si miali?
00:07:47:Jestem ogrem Fiono,|nie nadaj si do tego i nigdy nie bd.
00:07:57:- Myl, e poszo ci niele.|- Ole!
00:08:00:Daj spokj, Shrek!.
00:08:02:Niektrzy ludzie|nie znaj si na artach.
00:08:15:Pomyl chwil, za kilka dni bdziemy|w domu i ja ci ugotuj co delikatnego.
00:08:26:Ty to potrafisz przekonywa...
00:08:29:Moliwe, e po naszej pododze|bd biegay malekie nki.
00:08:34:No, to prawda na naszym bagnie|jest mnstwo owadw.
00:08:38:No, ja mylaam|o czym wikszym ni owady.
00:08:43:- Osio?!|- Nie Shreku, co jeli biegayby tam...
00:08:47:- Tak?|- Mae ogrze nki?
00:08:58:Kochanie, jeli chodzi o te rzeczy,|bd bardziej racjonalna.
00:09:01:Widziaa ostatnio dzieci?
00:09:03:r, robi gwienka,|dr si, r, robi kup, dr si...
00:09:10:a teraz wyobra sobie ogrze dziecko,|takie extra si drze, extra kupka...
00:09:17:Shrek, czy mylae kiedy,|eby mie rodzin?
00:09:22:Wanie teraz ty jeste moj rodzin.
00:09:29:Lepiej by by kto umierajacy!!!...
00:09:33:- Umieram...|- Harold...
00:09:40:Nie zapomnij co ofiarowa|bogini, Lilian.
00:09:44:Oczywicie kochanie.
00:09:46:- W porzdku... Fiona.|- Tak tatusui?
00:09:50:Wiem, e w stosunku do ciebie|zrobiem mnstwo bdw.
00:09:56:Ale twoja mio do Shreka,|jest naprawd ogromna.
00:10:02:Drogi chopcze, jestem zaszczycony,|e mog mwi ci SYNU.
00:10:08:Ja natomiast jestem zaszczycony, e mog do ciebie mwi|"abi Krlu" - teciu.
00:10:13:Teraz... wana cz,|krlestwo... stara si....
00:10:30:abi krl... umar...
00:10:41:Za ten kapelusz, idioto.
00:10:43:Shrek... podejd bliej, prosz.
00:10:50:- Tak tato?|- To krlestwo potrzebuje nowego krla.
00:10:56:Ty i Fiona jestecie nastpni,|ktrzy zasid na tronie.
00:11:01:Nastpni w kolejce,|wszyscy was tu kochaj.
00:11:07:Nawet przed mierci|arty ci nie opuszczaj.
00:11:14:Daj spokj, tato...|Ogr jako krl?
00:11:18:Nie wydaje mi si,|e to dobry pomys...
00:11:20:Myl, e mgby to obj kto inny.|Ktokolwiek!
00:11:24:No, na twoje miejsce,|mgby tu by by jeszcze kto...
00:11:29:- Kto to ojcze?|- Imi jego to...
00:11:37:Jak ma na imi?|Jak ma na imi?!
00:11:39:To...
00:11:42:Ojcze!
00:12:01:Na imi ma Artur.
00:12:03:Artur?
00:12:09:Wiem, e robisz to|co do ciebie naley.
00:12:18:- Haroldzie...|- Tato, tato!
00:12:21:Tato...
00:12:24:Na d.
00:14:49:Co musi zrobi ksi,|aby dosta drinka?
00:14:53:Dlaczego ciebie nazywaj|"brzydk przyrodni siostr",|chyba nigdy si tego nie dowiem.
00:15:01:Gdzie Doris?|Posza na nocn przechadzk?
00:15:04:Nie jest tu mile widziana, tak jak ty.
00:15:09:Czego tu Piknisiu?
00:15:11:Nic wielkiego,|tylko szansa na wyzwolenie?|No i Fuzzy Navle
00:15:19:Kolejka Fuzzy Navle dla wszystkich kumpli.
00:15:26:Nie jestemy twoimi kumplami!
00:15:30:Nie naleysz do nas.
00:15:32:Tak racja, absolutna...
00:15:37:- Porysujmy mu twarz!|- Jestemy bardziej do siebie podobni ni mylicie.
00:15:44:- Uwolniem Krlewn niek?|- Co nas to obchodzi?
00:15:48:Opucia mnie i to jest nie w porzdku.
00:15:51:Teraz rozmylasz|jaki bdzie nastpny ksek...
00:15:56:Jakie to uczucie?
00:16:01:- Bardzo nie fair.|- A ty?
00:16:04:Twoja pacynkowa gwiazda odesza|i posza szuka swego ojca.
00:16:10:Nienawidz tej maej drewnianej lalki.
00:16:13:I ty, Hook, mam mwi dalej?
00:16:19:A ty...
00:16:22:Jak dugo ju si nudzisz?
00:16:24:Kto z was chce|"Szczliwie a do mierci"?
00:16:29:Pamitasz jak nie moga woy|swojej maej, tustej nogi do trzewika?
00:16:37:Kopciuszek teraz sobie siedzi|Za Siedmioma Grami
00:16:42:i zajada cukierki z kad|bajkow postaci, ktrej nienawidzia!
00:16:50:Kto, kiedy postanowi,|e my bdziemy przegranymi...
00:16:54:W kadym opowiadaniu s dwie czci|i ta nasza jeszcze nie bya opowiedziana...
00:17:00:A wic, kto jest ze mn?|Kto chce zosta na subie?
00:17:06:Kto chce "y dugo i szczliwie"?
00:17:27:Tdy Jinx...
00:17:41:To nie moja wina seniorito,|to los mnie tu przygna.
00:17:46:Ale nigdy o tobie nie zapomn.|Jeste mioci mego ycia.
00:17:50:Ty te, ty rwnie, i ty...|ehmm ciebie nie znam, ale chciabym pozna.
00:17:59:Musz i.
00:18:02:Ja wiem, wiem nie chc was opucic,|ale wiecie jak to jest ze Shrekiem,
00:18:05:beze mnie ani rusz.|Nic si nie bj kochanie,|causy bd posya kadego dnia.
00:18:12:Fajnie, bdcie silne dzieciaki...|Zmykajcie i sucha si mamy.
00:18:17:I Banan...|adnych psot z wosami siostry...
00:18:22:To mj chopak... No no chodcie|i obejmijcie swego tatusia...
00:18:34:Shrek, moe powiniene zosta i by krlem.
00:18:40:Daj spokj, przecie to niemoliwe|ebym ja mg panowa...
00:18:44:Dlatego twj kuzyn Artur|to idealny wybr.
00:18:47:To nie tak... to jest....
00:18:50:To mnie uchroni|przed wszystkimi problemami.
00:18:55:Tu jest perswacja|a tu powd.
00:19:00:Fiona, wkrtce bdziemy|tylko ja i ty i nasze bagno.
00:19:08:To nie bdzie "tylko ty i ja".
00:19:12:Wszyscy na pokad!
00:19:15:Bdzie, obiecuj, kocham ci.
00:19:27:- O to taki sodkie.|- Pa pa dzieci.
00:19:38:- Shrek|- Tak?
00:19:41:- Poczekaj!|- Co si dzieje?
00:19:43:Jestem, jestem...
00:19:48:Te ci kocham, kochanie...
00:19:50:Nie, nie ja mwiaam, e jestem...
00:19:57:Ty co jeste?|Powiedziaam, e jestem w ciy!
00:20:04:- Aaaaa, co takiego?|- Bdziesz tat...
00:20:11:- To wspaniale...|- Naprawd?
00:20:14:Ciesz si, e tak mylisz...|Kocham ci.
00:20:18:Tak, ja te... ciebie...
00:20:26:Bd wujkiem... Bd wujkiem. Bd wujekim!
00:20:30:A ty mj przyjacielu masz prze-
00:21:10:Ooo... Dom.
00:21:25:Shrek.
00:21:29:Fiona!
00:21:34:Fiona?
00:21:55:O nie...
00:21:59:Mwi si,|e lepiej grn czci ciaa...
00:22:04:Nie, nie, nie, nie, nie...
00:22:16:Bdzie dobrze...
00:22:23:Hej przesta.
00:23:15:Ole, ole, obud si.
00:23:24:Shrek, Shrek wszystko w porzdku?
00:23:27:Nie mog uwierzy, e bd ojcem.|Jak to si mogo sta?
00:23:33:Ja ci to wyjani...|Kiedy facet co czuje do kobiety,|sia przyrody jest ogromna.
00:23:40:Ja wiem JAK si to stao,|tylko e jako nie mog w to uwierzy...
00:23:49:A jak to si stao?
00:24:11:Ole! Czy mgby opuci t cz,|w ktrej chcesz abym si poczu lepiej?
00:24:16:Wiesz, e was obydwoje lubi?|O czym to ja chciaem,|jeste ty, ja, d, wychodzone mohitos
00:24:24:i dwa tygodnie nic nie robienia,|oprcz.... wdkowania.
00:24:28:Chopie nie suchaj go. Mie dziecko|to nie znaczy zrujnowa sobie ycie.
00:24:33:Nie boj si zrujnowania...|mwi o dzieciach.
00:24:38:To znaczy, moe ju kiedy syszae|"Sodki jak ogr" a moe...
00:24:46:mj tato spodoba ci si...|jest to "Prawdziwy Ogr".
00:24:50:OK, OK rozumiem.|Przecie nikt nie mwi, e to bdzie atwizna ale masz przecie nas, nie?
00:24:55:To prawda...|Jestem skoczony.
00:24:59:Spoko, bdze dobrze.
00:25:01:Skoczylicie?
00:25:05:Mylaem o waszej drodze.
00:25:16:- Worcestershire... to brzmi ciekawie.|- To jest nazwa.
00:25:22:Jak ten sos?|Pikantny...
00:25:28:Chyba nas oczekuj.
00:25:37:Co to jest do cholery?
00:25:41:odek mi ciska i rc mi si poc.
00:25:44:- To musi by srednia szkoa.|- rednia szkoa?
00:25:46:Przygotowany?|OK
00:26:09:Wyluzuj bracie bracie, nie spal mojej fury.
00:26:14:Wracaj traumatyczne przeycia.
00:26:17:Jak moesz nie mie traumy skoro|wida, e nie nosisz majtek.
00:26:22:Powiedzmy, e jest co jeszcze innego.
00:26:25:Wtedy powiedziaam:|"Wole plag i pas cnoty ni umawia si z Tob!"
00:26:30:- Straszne.|- Przepraszam...
00:26:32:- Jaki okropny.|- Tak, okropny.
00:26:35:Wanie zaliczyem|plus trzy z prawdopodobiestwa.
00:26:39:Cze...|szukamy kogo o imieniu...
00:26:41:Kto pooy zaklcie|na t bestie i potrafi mowi.
00:26:48:Widz, e jestecie zajci,|ale czy mgby mi kto powiedzie gdzie znajd Artura?
00:26:53:Jest tam...
00:27:14:Nie ma lepszego smaku,|ni smak zwycistwa.
00:27:21:Silny, pikny, twarz wodza...|Artur wyglda jak krl, czy nie?
00:27:27:- O, przepraszam.|- Mowie, e szukasz Artura?
00:27:33:T informajc musimy zna.|To cile tajne.
00:27:38:Panowie teraz idziemy.|Pod prysznic...
00:27:44:Witam Wasz Wysoko,|to Wasz wspaniay dzie.
00:27:48:Za kogo si uwaasz?|Olbrzymia zmutowana rzecz, czy co?
00:27:54:Hoho, Trdowata...
00:27:57:- artowni...|- Pu mnie stworze.
00:28:01:Przesta gada Arturze.
00:28:03:Nie jestem Artur, jestem Lancelot.
00:28:10:Ten jest do niczego, to jest Artur.
00:28:19:Przepraszam bardzo,|ale moja koleanka Tifany mylaa
00:28:23:e byaby szansa zapyta ci, jeli by nie przyszed zataczy z ni?|Prosz?
00:28:27:Ona jest na studiach|z mitycznymi potworami.
00:28:35:Artur, wya, gdzie jeste...
00:28:43:Powiniene raczej spada,|ty may smerfie.
00:28:55:- Sta.|- Jestemy tu na konkurs masek....
00:29:03:My te...|- Ehm.. to kostium?|- Noooooo robiem go ca noc.
00:29:13:Wyglda bardzo realistycznie...|- Gdyby by realny mgby zrobi to?
00:29:19:i to?|- Gdyby by... strasznie by to bolao...
00:29:27:Patrz tu...|- Wystarczy chopaki...
00:29:30:Dzikujemy profesorowi|za wspania lekcj.
00:29:37:Kto wygra w nastpnym konkursie...
00:29:46:Ogr?
00:29:49:O, tak, jestem now mask,|ktra chce pokona wszystkich,|cokolwiek tu nie robicie.
00:30:05:Teraz..|gdzie znajd Artura?
00:30:11:Hej moment...
00:30:16:Klasyka.
00:30:18:Powiniene si wstydzi.|- Ale to nie moja wina.
00:30:21:To oni.
00:30:27:Prosz nie zjedz mnie.
00:30:29:Zjedz go, zjedz go....
00:30:32:Nie jestem tu po to, ebym go zjad!
00:30:36:Czas si spakowa,|jeste nowym krlem Zasiedmiogrodu.
00:30:41:Co?!
00:30:44:Haha Artur i krl?|Moe wiochy nieudacznikw.
00:30:58:- Mwisz powanie?|- Oczywicie, dobra idziemy, krlestwo potrzebuje wadcy.
00:31:04:Poczekaj jestem tym ostatnim,|kogo mgy wybra?
00:31:08:Jeden jedyny.
00:31:11:Daj mi chwilk.
00:31:15:Moi dobrzy ludzie, myl,|e jest to lekcja dla wszystkich.
00:31:20:Moe na przyszo przestaniecie|zamyka dzieci do komnat.
00:31:25:Moe one te czuj i maj swoje pogldy.|Moe dalibycie im odpocz
00:31:29:dlatego, e,
00:31:31:moe, ten chopak zostanie,|skd ja wiem...
00:31:36:krlem?|Moe jego pierwszy rozkaz padnie, zgadzi wszystkich, ktrzy si ze mnie nabijali.
00:31:42:Tak, patrz na ciebie Justintinie...|I Gwen...
00:31:47:O Gwen, zawsze ci lubiem...
00:31:52:No przyjaciele, amie mi to serce,|ale urzyjcie sobie, tej klatki...
00:31:57:- Ja jad do wolnego wiata!|- To wystarczy.
00:32:00:Zbuduj swoje miasto.
00:32:04:Poradzie sobie.
00:32:16:Spjrz na siebie...|jeste pikna...
00:32:22:Miewaa jakie lki|odkd jeste w ciy?
00:32:25:Nie, w ogle.
00:32:28:Czujecie zapach misa?|Czas na prezenty.
00:32:35:Moesz najpierw otworzy mj?|Jest na przodzie.
00:32:40:Gratulacje poczcia...|Mam nadziej, e pomoe... Z mioci...
00:32:44:Kopciuszek.
00:32:49:Spjrz na to....|co to jest?
00:32:52:To jest na gwienka...
00:32:54:- Dzieci robi kup?|- Kady to robi, Piknisiu.
00:32:57:Fiona, rwnie od nas jest may prezent...|to jest na dziecko...
00:33:05:- Bdzie mu si podoba poniewa mnie si podoba...|- To jest pikne... dzikuj.
00:33:11:- Od kogo jest ten?|- Mam najwikszy dla ciebie, bo najbardziej ci lubi.
00:33:16:Jeden ode mne.|Z miocia, nieka.
00:33:21:- Co to?|- To ywa naka.
00:33:25:Gdzie dziecko?|Jeste wspaniaa nieko, ale nie mog tego przyj.
00:33:31:- Bez obaw, w domu mam jeszcze 6 innych.|- Co umie?
00:33:34:Czyci, karmi,...
00:33:37:A co my ze Shrekiem bdziemy robi?
00:33:39:Teraz bedziesz moga zaj si|swym maestwem.
00:33:42:Dziki za podpowied. A co to miao znaczy?
00:33:46:No tak Fiono...|wiesz co si stanie.
00:33:51:- Jeste cigle zmczona.|- Powinna sobie wicej urzywa.
00:33:56:Poegna si z romantyk.
00:33:59:Przepraszam,|ale ile z was ma dzieci?
00:34:04:Ma racj, dziecko to najcenniejsza|rzecz jak Shrek i Fiona maj.
00:34:10:Jak Shrek zareagowa|kiedy mu powiedziaa? Opowiedz.
00:34:13:Wic... kiedy po raz pierwszy usysza,|powiedzia....
00:34:30:Lecie moi nowi przyjaciele...|szczliwie, a do mierci...
00:34:40:Teraz! Puci bomby!
00:34:58:Prosze, prosze,|czy to nie Piotru Pan?
00:35:02:Nie nazywam si Piotr.|Cicho Vendi.
00:35:23:Dosy artw...|Na Zamek!
00:35:44:- Musimy pilnowa dziecka.|- Bdcie spokojni... wszyscy umrzemy!
00:35:54:- Wszyscy do rodka... Ju!|- Pokacie im co potraficie!
00:36:01:Nie mamy czasu, musimy i!
00:36:04:Szybciej damy.
00:36:07:Postaramy si zatrzyma ich|jak najduej.
00:36:25:Gdzie Shrek i Fiona?
00:36:27:- Ten pan niezadzwoni.|- Tak tak niedzwoni.
00:36:31:Proponuj gupcy, abycie zaczli wsppracowa|z nowym krem Zasiedmiogrogrodu.
00:36:37:Nigdy nie bdziesz krlem!|Chyba, e krlem gupcw.
00:36:41:- Hook!|- Tak jest!
00:36:44:Ostatni raz, ciastko.
00:36:49:Zacznij mwi.
00:37:18:Ty!|Ty nie moesz kama.
00:37:22:Powiedz mi pajacu, gdzie jest Shrek.
00:37:30:Ja nie wiem, gdzie go nie ma.
00:37:32:Mwisz, e nie wiesz gdzie jest?
00:37:35:Kamstwem by byo, gdybym powiedzia e|nie wiem gdzie on jest.
00:37:42:Wic wiesz, gdzie on jest?
00:37:44:Niezupenie. Prawdopodobnie mniej lub bardziej|mog powiedzie, e wiem gdzie go nie ma...
00:37:52:- Przesta!|- i e wiem gdzie Shrek moe by.
00:37:57:Jeli jednak nie byo by go|tam gdzie miaby by, nawet jeli by tam by...
00:38:05:Dosy! Shrek poszed szuka nowego krla!
00:38:12:On chce przyprowadzi nowego krla.|- Nie....
00:38:17:Hook! Pozbd si tego nowego krla.|- Tak jest.
00:38:20:- A Shreka przyprowad do mnie.
00:38:22:Dla niego mam co specjalnego.
00:38:25:Nigdy ci si nie uda.
00:38:29:No nie...
00:38:40:Nie mog w to uwierzy.|Ja i krl?
00:38:43:Wiem, e pochodz z krlewskiej rodziny,|ale mylaem e o mnie zapomniano.
00:38:49:Nie nie, sam krl poprzednik|ci wyznaczy.
00:38:53:Naprawd?
00:38:56:Wiem, e to nie bdzie atwe.
00:38:59:To jest proste.
00:39:02:Pasujesz paru bohaterw,|ochrzcisz odzie,
00:39:06:przy okazji, upewnij si najpierw,|e trafisz dobrze d.
00:39:10:Co w tym trudnego?
00:39:12:No syszaem, e nie jest to takie proste|i potrzeba troch szczcia.
00:39:17:Wow, bdzie super.
00:39:19:Potacwki, ksiniczki,|zamki, ksiniczki.
00:39:24:To bdzie wielkie show,|zaczniesz naprawd y!
00:39:27:Mnstwo poddanych|oczekujcych twego rozkazu.
00:39:30:- Na szczcie bdziesz mia peno krlewskich podjadaczy.|- Naprawd? Co oni robi?
00:39:34:Prbuj jedzenie zanim go zje sam krl,
00:39:36:- maj sprawdzi czy jedzienie ehmm... nie jest trujce.|- Trujce?
00:39:40:- Albo przesolone...|- Nie martw si bdziesz mia wok siebie peno ochrony.
00:39:45:- Ochrony?|- Wszyscy chtnie oddadz za ciebie ycie.
00:39:51:- Naprawd?|- Cae krlestwo bdzie si do ciebie odnosio z pokor i czci.
00:39:56:- Moesz by pewny, e to wszystko bdzie... - Oprcz grania...|Oprcz grania, granie jest do niczego...
00:40:00:ukony, oznajmienia,|wszystko jak naley...
00:40:04:Jak naley?!
00:40:07:Jeste jakim smiesznym kotem...|Co znw zrobiem?
00:40:11:Nie chcemy,|eby Atrur mia ze wyobraenia...
00:40:22:Arturze co robisz?
00:40:26:A na co Ci to wyglda?
00:40:31:Naprawd nie jest to konieczne.
00:40:33:Ale ja nie wiem jak by krlem!
00:40:36:Nie martw si tym teraz.
00:40:40:- Przepraszam, e ci zawiodem, ale wracam z porotem!|- Dokd?
00:40:44:Chcesz znowu by niedorajd?
00:40:49:Popatrz, co zrobie!|A czy to moja wina? Tylko trzymaem ster.
00:41:09:Ziemia na horyzoncie.
00:41:24:Ukony.
00:41:27:Wspaniale Wasza Wysoko.
00:41:29:Teraz Wysoko?|Co si stao z niedorajd?
00:41:33:Jeli sobie mylisz,|e si z tego wywiniesz...
00:41:37:Popyniemy do Zasiedmiogrodu tdy|albo tamtdy... a ty bdziesz ojcem.
00:41:43:- Co?|- Ekhem, wanie powiedziae ojciec.
00:41:47:Powiedziaem krl, bdziesz krlem.
00:41:50:Bdziesz krlem. No jasne.
00:41:54:Jak mylisz, dokd idziesz?|Bardzo daleko... od ciebie!
00:41:58:Wracaj tu modzicze, i to ju!
00:42:02:Szefie... nie wydaje mi si aby wrci.
00:42:04:Moe.. i dobrze...|on nie jest dobrym materiaem na krla.
00:42:08:Moemy mu powiedzie,|e Ty masz by krlem.
00:42:12:Dajcie spokj...|Tak waciwie dlaczego miabym to by ja?
00:42:15:Poza tym, on bdzie|10 razy lepszy ni ja.
00:42:19:Powiniene co zmieni tatuku,|jeli chcesz si z tym chopakiem dogada.
00:42:24:Masz racj ole.
00:42:29:A moe by tak...
00:42:31:Shrek!|- To by tylko art.
00:42:35:Cigle...
00:42:54:Suchaj, Arturze nie myl sobie,|e chcemy ci nacign,
00:42:59:Jestem z tob brachu...|nie chciabym ci zale za skr.
00:43:04:Wszystko jedno,|ale dlaczego si kcimy... bla, bla bla.
00:43:23:Pomoe mi kto!|Porwa mnie potwr,
00:43:26:ktry chce mi co zrobi...|Arti, Arti czekaj, czekaj...
00:43:29:No dalej, dalej...|na pomoc, na pomoc...
00:43:33:Pozdrawiam dzieci wiata,|witajcie w mym krgu,
00:43:44:Teraz przygotujcie si...
00:43:51:Wiedziaem, e powinienem|wzi to doywotnie ubezpieczenie...
00:43:57:- Pan Marlin?|- Znasz go?
00:44:00:Tak, by nauczycielem magii|w naszej szkole, dopki nie zwariowa.
00:44:05:Technicznie rzecz biorc... staem si|ofiar i na prob mego
00:44:09:terapeuty i szkolnych artystw|miaem opuci szko i znale sens ycia.
00:44:18:Chce kto sprbowa Snacko Baverage?
00:44:22:Naprawd? A nie chciecie te|sprbowa mego Racko Gratern?
00:44:28:Jest pochodzenia zwierzcego.
00:44:30:Nie dziki... przed chwil zjadem|par kamieni, zanim tu doszlimy.
00:44:33:Potrzebujemy rady jak si|dosta z powrotem do Zasiedmiogrodu.
00:44:36:Jak "my"?|Kto powiedzia, e ja si gdzie wybieram.
00:44:38:Ja! Ludzie na ciebie licz,|wic postaraj si nie zawie!
00:44:43:Skoro to wietna robota,|to czemy ty jej nie wemiesz?
00:44:45:Zrozum may, e to jest robota|tylko dla tych "adnych".
00:44:50:A wic ja jestem twj "Pikny Pan".
00:44:52:No wanie i brakowao by ci.
00:44:55:Dlaczego nie pjdziesz terroryzowa jak wioch|a mnie nie zostawisz w spokoju?
00:44:59:Masz co przeciw ogrom?|Miaby si dosta
00:45:02:do Zasiedmiogrodu zanim|ci tam wykopi.
00:45:05:Ktrdy mam i kopa?!
00:45:08:Mgbym ci powiedzie, ale zwaajc na twoje zabuenia psychiczne,|byo by to z mojej strony bardzo nieodpowiedzalne.
00:45:15:Zabue...|Pomoesz nam czy nie?!
00:45:19:Oczywicie,|jeli przyjmiesz drog do swej duszy.
00:45:25:- Myl, e to nie przejdzie.|- Ale kolego jest to lepsze, ni terapia krzykowa...
00:45:32:Dobra, dobra...|Droga do swej duszy.
00:45:36:Popatrzcie wszyscy na ognie prawdy|i powiedzcie co widzicie.
00:45:47:Wow... widz wielkiego, ognistego rumaka.
00:45:53:Dobra potworze...|teraz ty.
00:46:05:Ja widz drugiego rumaka.|Idealna robota.
00:46:08:Teraz ty chopcze...|To jaka gupota.
00:46:10:Sam jeste gupi...|no dalej...
00:46:16:Widz maego i duego ptaszka|siedzcego w gniedzie.
00:46:20:tak, tak dalej...
00:46:24:Moment... wikszy odlecia,|dlaczego zostawi tego maego samego?
00:46:29:On chce lecie, ale nie wie jak...
00:46:33:Spadnie!
00:46:39:To przypadek co?|No, ale co zrobimy...
00:46:47:Tak, ja to zrozumiaem,|may ptaszek to ja, ojciec mnie opuci, i co?
00:47:04:Posuchaj, Arti...
00:47:12:Chciaem tylko wprowadzi|was w odpowiedni w nastrj...
00:47:26:Wiem jak to jest, kiedy czujesz,|e jeszcze nie jeste gotowy.
00:47:32:W kocu i ogry si boj...|raz na jaki czas.
00:47:40:Ja wiem, e chcesz|abym by krlem, ale ja nie mog.
00:47:44:Nie potrafi i nie bd umia, jasne?
00:47:47:Przecie i mj wasny ojciec|wiedzia, e sie nie nadaj.
00:47:50:Posa mnie do szkoy przy pierwszej okazji|i od tamtej doby o nim nie syszaem.
00:47:58:- Mj ojciec te nie by najlepszym typem...|- Ale ja wiem e nie by gorszy ni mj.
00:48:05:Tak? Mj ojciec by Ogrem...|chcia mnie zje,
00:48:11:do dzi mam to przed oczami,|jak leje na mnie sos barbecue
00:48:16:i widz jego otwart paszcz.
00:48:20:No to bardzo straszne...
00:48:25:Moe ciko uwierzy w mj|wrodzony charyzmat i pikn twarz,
00:48:30:ale ludzie cigle sobie myl, e jestem potworem|i jeszcze nie tak dawno im wierzyem.
00:48:40:Po jakim czasie zaczniesz ignorowa to gadanie|i zaczniesz wierzy w siebie...
00:48:49:Wiesz co...|jeste w porzdku, Shrek.
00:48:54:Tylko musisz by troch spokojniejszy|i urzywac myda...
00:48:58:- Dziki Arti...|- Mydo dlatego, e mierdzisz.
00:49:03:Strasznie.
00:49:05:Wiem o tym.
00:49:12:Fuuu. To miejsce jest straszne.
00:49:14:- Prawie jak w kanalizacji.|- Przepraszam, ale to nie dla mnie.
00:49:18:Zawsze musi chodzi tylko o ciebie?
00:49:21:Moe przestaaby gldzi.
00:49:27:Ty te.
00:49:29:Daj mi spokj.
00:49:35:Damy, dajcie spokj tym gupim ktniam|i zacznijcie wsppracowa.
00:49:43:Zakadam, e w tym kanale przeczekamy|dokd nie zapucimy korzeni.
00:49:49:Nie, przedostaniemy si do rodka|i dowiemy si, o co Piknisiowi chodzi.
00:49:52:Wiem, e to dupek, ale musz przyzna,|e na jego widok pal mi si ydki.
00:50:32:Chodcie... tdy...
00:50:35:Poczekaj...
00:50:46:- Pikny pu j.|- A niby dlaczego?
00:50:53:- Co?|- Damy, pokocie si przed now krlow Zasiedmiogrodu.
00:51:04:- Jak moga?|- Zazdrocisz?
00:51:08:Szybko wrcisz tam skd przysza...|Zamknita w wierzy.
00:51:19:Kochanie, mwie e nic im nie zrobisz.
