00:00:04:W imieniu cesarza Napoleona|i zgodnie
00:00:07:z Deklaracj Praw Czowieka i Obywatela
00:00:11:niniejszym uznajemy|hiszpask Inkwizycj za zniesion.
00:00:16:Wszystkie jej dobra|zostaj skonfiskowane
00:00:18:a wszyscy jej winiowie|zostan bezzwocznie uwolnieni.
00:03:19:No, id ju.
00:03:23:Jestem guchy.
00:03:25:Jestem guchy!
00:03:38:Usid. Usid.
00:03:45:Musisz wszystko pisa, opisa wszystko.
00:03:49:Napisz co si stao,|ja nie sysz.
00:03:53:Jeste godna?
00:03:55:Jeste godna?
00:04:04:Przyznaam si,
00:04:07:i powiedzieli, e bd miaa proces,
00:04:10:ale proces nigdy si nie odby.
00:04:14:Mj ojciec nie yje.
00:04:18:Caa moja rodzina nie yje.
00:04:27:Jedyne o czym mog myle|to moje dziecko.
00:04:32:Masz dziecko?
00:04:35:W wizieniu?
00:04:43:Moja crka, moja maleka dziewczynka.
00:04:46:Musz j zobaczy.
00:04:48:Musz si ni zaj.
00:04:51:Pomoesz mi j znale?|Prosz?
00:05:01:Ines, spjrz na mnie.
00:05:04:Przysignij na Boga Wszechmogcego,|e mwisz prawd.
00:05:13:Musz porozmawia z kim|ze witego Oficjum.
00:05:16:Ale wite Oficjum od dawna nie istnieje.
00:05:20:-Ale nie wszyscy z nich umarli, prawda?|-Mogli.
00:05:23:S albo w wizieniu|albo zbiegli.
00:05:30:-Kto zajmuje si wizieniem?|-Francuzi.
00:05:33:Napoleon przysa
00:05:35:specjalnego prokuratora|ze swoj armi.
00:05:41:Przyjmie mnie?|Gdzie go znajd?
00:05:50:Zosta tu. Uwaaj na ni.
00:05:52:Felipe!
00:06:11:Cisza!
00:06:16:Cisza!
00:06:23:Cicho!
00:06:38:Jestem tu
00:06:39:by suy ideaom|wielkiej rewolucji francuskiej!
00:06:53:Otworzyy mi oczy,
00:06:55:tak jak otwieraj oczy|lepcw caego wiata,
00:06:58:bo s nie do odparcia.
00:07:02:s logiczne,|s sprawiedliwe.
00:07:04:Uniwersalne.
00:07:13:Wszyscy ludzie|rodz si wolni.
00:07:18:Wszyscy posiadaj|te same prawa, a ci...
00:07:22:...ci, ktrzy nie chc|widzie wiata wolnoci
00:07:25:nie otrzymaj aski.
00:07:27:Nie bdzie...
00:07:30:nie bdzie adnej wolnoci|dla wrogw wolnoci!
00:07:42:Ojcze Gregorio...
00:07:47:nie bierz tego osobicie,|jednak...
00:07:51:Jednak jeste
00:07:53:wcieleniem
00:07:55:lepego fanatyzmu|i nepotyzmu.
00:07:58:Jeste narzdziem,|dziki ktrym kilku
00:08:01:trzymao wielu w kajdanach.
00:08:04:Jeste przykadem|najgorszego oblicza Hiszpanii
00:08:08:i zostaniesz osdzony|za swoje postpki.
00:08:18:Zgodnie z... Jednogon|decyzj sdziw...
00:08:24:i moc nadan im|przez Deklaracj
00:08:27:Praw Czowieka i Obywatela,
00:08:31:ten sd
00:08:33:skazuje ci...
00:08:36:na mier.
00:08:59:Pamitasz tego|bogatego kupca
00:09:02:ktry zmusi ci do zeznania, e jeste...
00:09:10:Tak.
00:09:12:-Pamitasz.|-Si. Jak si nazywa?
00:09:16:Tomas Bilbatua.
00:09:18:Tak, oczywicie. Co z nim?
00:09:21:Och, nie yje.
00:09:23:-Przykro mi to sysze.|-Nie, chodzi o jego crk.
00:09:29:Potrzebuje pomocy.
00:09:31:Oczywicie. Moe si ze mn spotka,|kiedy tylko zechce.
00:09:34:C, jest tutaj.|Jest w moim powozie, na zewntrz.
00:09:37:Przyprowad j.
00:09:41:Wszystko zawdziczam...
00:09:48:-Wszystko zawdziczam...|-Nie, nie musisz krzycze.
00:09:52:Moesz mwi powoli
00:09:54:i wyranie,|a ja bd czyta z twoich ust.
00:10:01:Zawdziczam temu czowiekowi wszystko.
00:10:03:Bo to z jego powodu|musiaem ucieka do Francji.
00:10:07:I tam, nagle,
00:10:09:w jednym mgnieniu zobaczyem
00:10:12:jak strasznie myliem si|przez cae moje ycie.
00:10:16:Czytajc...
00:10:17:Czytajc Woltera, Rousseau...
00:10:21:Spotykajc Dantona. Spjrz,
00:10:23:zostaem ponownie ochrzczony.
00:10:25:Przelaem swoj krew|za rewolucj.
00:10:28:-Paskudna rana.|-A nawet oeniem si tam.
00:10:31:Tak, Henrietta, moja ona.
00:10:35:Kocham j...|No i mam troje dzieci.
00:10:38:Tak, ja, ktry zoyem|luby celibatu.
00:10:43:Wic teraz bdziesz musia|namalowa mj portret
00:10:46:z ca rodzin.
00:10:48:To...
00:10:50:Dziesi doni do namalowania.
00:10:53:Dziesi.|Teraz mog sobie na nie pozwoli.
00:10:57:Prosz wej.
00:11:02:Ines.
00:11:05:-To jest Lorenzo...|-Casamares.
00:11:08:Lorenzo Casamares.
00:11:12:Co mog dla pani|zrobi?
00:11:14:Nie, prosz, nie,|prosz przesta.
00:11:17:Przesta, prosz.
00:11:20:Usid.
00:11:23:Usid.
00:11:25:Po prostu powiedz mi
00:11:27:czego potrzebujesz?|Co mog dla ciebie zrobi?
00:11:31:Co si stao z naszym dzieckiem?
00:11:35:-Co prosz?|-Czy ona...?
00:11:39:Czy ona jest z tob?
00:11:50:Jak dugo trzymali ci|w tym wizieniu?
00:11:54:Nie wiem.
00:11:58:I...
00:12:01:Mylisz, e|urodzia tam dziecko?
00:12:04:Ma dziewczynk.
00:12:06:-Nasz crk.|-"Nasz" crk?
00:12:14:Dlaczego mylisz, e to ja|jestem ojcem twojej maej dziewczynki?
00:12:18:Poniewa jeste
00:12:20:jedynym mczyzn, jakiego|kiedykolwiek znaam.
00:12:24:Prosz, usid,|usid, prosz.
00:12:35:Co si stao z dzieckiem?
00:12:38:Nie wiem.
00:12:40:Zabrali mi je
00:12:43:zanim...
00:12:45:zanim zdya sprbowa|mojego mleka.
00:13:11:Ines, moja droga,|chod tutaj.
00:13:13:Chod, chod.
00:13:17:Teraz,
00:13:19:pjdziesz z tym|miym, modym panem
00:13:22:a on zabierze ci|do twojej crki.
00:13:25:W porzdku?
00:13:27:Po prostu id z nim.
00:13:30:Id.|Wszystko bdzie dobrze.
00:13:44:Czuj...
00:13:48:takie wspczucie dla tych biednych dusz.
00:13:53:Jak barbarzyscy bylimy...
00:13:55:Gdzie j wysyasz?
00:13:57:Najwyraniej stracia|zmysy w wizieniu.
00:14:03:Tym niemniej nie zawiod jej.|Obiecuj ci.
00:14:07:-Bdzie z ni dobrze?|-Zaopiekuj si ni.
00:14:10:Mylisz, e wymylia|t histori o dziecku?
00:14:15:Obawiam si, e tak.|Jestem tego pewien.
00:14:20:Powiedz mi...
00:14:23:jeli winiarka|urodziaby
00:14:25:w lochach|witego Oficjum,
00:14:28:co staoby si|z dzieckiem?
00:14:34:Czy to dotyczy
00:14:37:twojego dziecka?
00:14:40:Prosz,
00:14:43:odpowiedz na moje pytanie.
00:14:46:Jeli odpowiem,
00:14:48:uszanujesz to,|co zostanie z mojego ycia?
00:14:52:Czy uprzejmie pozwolisz mi|umrze w pokoju?
00:14:57:Tak.
00:15:00:Czy mog ufa... mapie?
00:15:08:Tak.
00:15:14:Czy nie ma tu dziewczt urodzonych w 93-cim|i przywiezionych tu z Madrytu?
00:15:18:Nie ma?
00:15:23:Bya tylko jedna, ktra|odpowiadaaby temu opisowi.
00:15:29:1793, Madryt,
00:15:31:przysana przez wite Oficjum.
00:15:34:Ktra to?
00:15:35:Nie ma jej tu.
00:15:37:Ucieka od nas,|gdy miaa zaledwie 11 lat.
00:15:40:Gdzie jest teraz?
00:15:42:Tylko Bg moe odpowiedzie|na to pytanie.
00:15:45:To bya maa tygrysica.
00:15:51:Czy wiadomo,|kim byli jej rodzice?
00:15:56:Nie bardzo.
00:16:01:Wspomnieli o ich imionach?
00:16:04:O, nie. Nigdy tego nie robi.
00:16:09:-Ochrzciycie j?|-Och, natychmiast.
00:16:12:Jak brzmi jej imi z chrztu?
00:16:14:Alicia.
00:16:16:Alicia.
00:16:17:Alicia.
00:16:20:Chod.
00:17:00:Chod.
00:17:13:-Jak nazywa si ta dziewczyna?|-Nazywa si Alicia. Jest urocza...
00:17:17:-Jak si nazywa?|-Alicia.
00:17:20:Prosz to zapisa.
00:17:22:Alicia.
00:17:24:Dobrze. Alicia.
00:17:26:-Wrci?|-O, nie, nie, nie dzisiaj. Jutro.
00:17:29:-Co?|-Moe pan j mie jutro.
00:17:36:Mj Boe,|c to takiego?
00:17:39:To dzieo flamandzkiego malarza|Hieronima Boscha...
00:17:42:El Bosco, sire.
00:17:44:Nazywa si|"Ogrd rozkoszy ziemskich".
00:17:46:-Podoba ci si to?|-C,
00:17:49:jest dziwaczny, ma pan racj,|ale przecie jest flamandzki.
00:17:53:I jest bardzo dobrze namalowany.
00:17:55:To ani mj typ ogrodu|ani rozkoszy.
00:17:59:Nigdy nie wysabym|tego Napoleonowi.
00:18:02:To z ca pewnoci nie jest|gust mojego brata... Nie!
00:18:05:Moesz zatrzyma to co|w Madrycie.
00:18:11:Ach, to wyglda obiecujco.
00:18:14:To Karol IV.
00:18:16:Spotkaem go... I jego on.
00:18:20:Chocia nie pamitam,|eby bya t a k brzydka.
00:18:23:Jakim cudem|miaa tylu kochankw?
00:18:26:Bya krlow, sire.
00:18:31:To... To jest arcydzieo.
00:18:33:-Zgadza si, sire.|-Mojemu bratu si spodoba.
00:18:38:I tak po prostu moe to zrobi?
00:18:40:Zabra obrazy z krlewskiej galerii|i wysa je do Parya?
00:18:44:Musimy wyrazi nasz wdziczno|za to, co Napoleon zrobi dla wolnoci
00:18:47:w Hiszpanii, kochanie. Tak?
00:18:52:Senor Francisco de Goya|chciaby si z panem widzie, sir.
00:18:54:-Wprowad go.|-Czekaj!
00:19:01:Zaprowad senora Goy do mojego gabinetu|i uprzejmie popro, by poczeka.
00:19:05:Dzikuj.
00:19:17:Przepraszam, Francisco.
00:19:19:W porze lunchu jestem rodzinnym czowiekiem.
00:19:22:-Mog zaproponowa ci co do picia?|-Nie, dzikuj, nie.
00:19:25:Chciabym tylko skontaktowa si|z Ines Bilbatua.
00:19:28:Dlaczego?
00:19:31:C, mwia prawd.
00:19:33:Ona ma crk.
00:19:36:Skd wiesz?
00:19:38:-Widziaem j.|-Widziae?
00:19:42:Tak.
00:19:44:Rozmawiae z ni?
00:19:46:Nie, nie, tylko j widziaem.
00:19:48:Skd wiesz, e dziewczyna, ktr widziae|to crka Ines?
00:19:54:Wygldaa dokadnie jak|jej matka
00:19:56:kiedy malowaem j 16 lat temu.
00:19:58:-Ona bya... To bya doskonaa kopia.|-Gdzie j widziae?
00:20:06:W ogrodach Pardo.
00:20:10:-W ogrodach?|-Tak.
00:20:14:Czy ona jest...?
00:20:18:Tak.
00:20:21:Znasz jej imi?
00:20:24:-Alicia.|-Alicia.
00:20:26:Mylisz, e mgby przyprowadzi Ines|do mnie do domu?
00:20:29:Chc, eby matka spotkaa si|ze swoj crk.
00:20:32:Oczywicie.
00:20:37:Chod.
00:20:56:-Nazywasz si Alicia?|-Tak.
00:21:01:Gdzie si urodzia, Alicio?
00:21:05:W sierocicu.
00:21:07:Wiesz, kim byli|twoi rodzice?
00:21:11:Moja matka bya heretyczk.
00:21:26:Wic gdzie chcesz to zrobi?
00:21:29:Tutaj?
00:21:30:Nigdzie.|Chc tylko porozmawia.
00:21:34:Nie jeste z policji, prawda?
00:21:39:Chciabym zoy ci|propozycj.
00:21:43:-Dobrze.|-Wyjed z Hiszpanii.
00:21:46:-Wyjecha z Hiszpanii?|-Tak.
00:21:48:-Dokd?|-Do Ameryki.
00:21:49:Z tob?
00:21:51:Nie, ale...
00:21:54:Jeli wyjedziesz|z Hiszpanii
00:21:56:zapewni ci tyle pienidzy,|e nigdy nie bdziesz chciaa...
00:22:00:Nie, nie, prosz, wypu mnie z...
00:22:02:-Do, prosz, zatrzymaj to...!|-Czekaj, uspokj si. Pozwl mi mwi.
00:22:04:Nie skocz w jakim|burdelu albo haremie, jasne?
00:22:07:Pozwl mi mwi.
00:22:08:-Zostaw mnie albo bd krzycze.|-Czekaj, zosta.
00:22:12:Czekaj... Cicho, cicho.
00:22:14:Cicho, cicho. Pozwl mi mwi.|cicho! Czekaj!
00:22:18:Alicia, wr!
00:22:22:Nawet gdyby Alicia naprawd bya|crk Ines,
00:22:25:w co wtpi, w co wtpi...
00:22:29:Gdyby bya,
00:22:32:nigdy nie chciabym|zobaczy ich razem.
00:22:35:Dlaczego nie?
00:22:37:Jak dla mnie powiedzenie matce|
00:22:39:"Znalazem twoj crk,|jest dziwk."
00:22:41:jest niewyobraalnie okrutne.
00:22:44:Nigdy bym si na to|nie zdoby.
00:22:47:Ale s z tego samego|ciaa i krwi.
00:22:49:Co wicej, Francisco,
00:22:52:Ines nie panuje|nad swoimi zmysami.
00:22:59:-Gdzie ona jest?|-Jest w bardzo dobrych rkach.
00:23:02:Gdzie?|Musz z ni porozmawia.
00:23:05:Dlaczego ona jest tak wana dla ciebie?
00:23:07:Masz obsesj|na jej punkcie.
00:23:12:Ty sam j zauwaye.
00:23:14:Ta twarz jest...|wyryta w moim umyle.
00:23:18:Ona jest anioem zstpujcym|z nieba w La Florida.
00:23:21:Widz j w tawernach, widz j|na ulicach, w moich snach.
00:23:26:Widziaem jej twarz, kiedy mylaem,|e umieram, w Kadyksie.
00:23:29:I nie zrobiem dla niej nic,|kiedy mnie potrzebowaa.
00:23:31:Nie opuszcz|jej znowu!
00:23:34:Rozumiesz to?
00:23:38:Gdzie ona jest?
00:23:44:Francisco,
00:23:47:ta biedna kobieta|stracia rozum.
00:23:53:Pytaem gdzie jest?
00:23:58:-Nie obchodzi mnie kim jeste.|-Jestem krlewskim malarzem!
00:24:02:Ktrego krla? Wiesz, ilu krlw|byo tutaj?
00:24:06:Mam nawet dwch Napoleonw.|Jeden z nich jest Arabem.
00:24:09:Drugi ma|2 metry 18 centymetrw wzrostu.
00:24:13:-On jest guchy?|-No.
00:24:16:Krlewski malarz.|Mg by lepy.
00:24:20:Wic kim w ogle jest ta kobieta?
00:24:25:Ines Bilbatua.
00:24:27:Ile jest dla ciebie warta?
00:24:31:-Ile jest warta dla ciebie?|-Tysic reali.
00:24:35:Tysic?! Sto!
00:24:38:Sto!
00:24:40:Oszalae! Uznaj to za|opini specjalisty!
00:24:44:Wszdzie wybuchaj rewolucje,|wiat zmierza do pieka.
00:24:47:Brytyjczycy wyldowali|w Portugalii
00:24:49:a ja jestem odpowiedzialny|za ten szpital.
00:24:51:A ty masz czelno|proponowa mi stw?
00:24:55:Piset. Piset.
00:24:57:-Dwiecie.|-Dobrze.
00:25:01:Jest tu jeszcze kto, kogo by chcia?
00:25:24:Ines.
00:25:28:O, nie... Nie znowu.
00:25:31:Nie moesz nosi dziecka|przez cae ycie. adna kobieta nie moe.
00:25:39:Nie, Maria, nie!
00:25:41:-Przesta!|-Ines!
00:25:43:Trzymaj j.
00:25:44:ap j! Przestacie!
00:25:46:Przestacie. Pucie j!
00:25:48:-Ines, uspokj si.|-Ines!
00:25:51:Ines!
00:25:57:Nie pamitasz mnie?
00:26:02:Moesz teraz i do domu.
00:26:05:Znalazem twoj crk, Ines.
00:26:09:Widzisz,
00:26:10:musisz i.|On znalaz twoj crk.
00:26:15:-Moj crk?|-Tak.
00:26:18:Moje dziecko?
00:26:33:Sta!
00:26:39:Co si tu dzieje?|Dlaczego nie moemy przejecha?
00:26:46:Nie moesz tam i.
00:26:48:Ines, poczekaj w powozie.
00:26:51:Miej na ni oko.
00:28:07:Panna Alicia?
00:28:10:Tak.
00:28:13:Jestem Francisco Goya.
00:28:16:Krlewski malarz.
00:28:22:Czy to twoje dziecko?
00:28:24:Nie.
00:28:27:Chciabym, eby posza ze mn|i poznaa kogo.
00:28:31:Innego mczyzn?
00:28:33:Nie.
00:28:36:Rozumiem.
00:28:38:Nie, nie mwi o...
00:28:40:chc, eby poznaa kogo,|dla kogo jeste bardzo wana.
00:28:43:Kogo?
00:28:50:Alicio,
00:28:52:nigdy nie spotkaa swojej matki,|prawda?
00:28:56:I?
00:29:17:Alicia!
00:29:19:Alicia, uciekaj!
00:29:24:Nie, nie dotykaj jej!
00:29:27:Alicia!
00:30:13:-Gdzie ona jest?|-Posza tdy.
00:30:15:Nie mwiem ci, eby...!|Znajd j!
00:30:18:Powiedziaem: "Don Francisco chce,|eby zostaa tutaj".
00:30:21:Sprowad j do domu!
00:31:24:Wprowadcie go.
00:31:33:-Ty zarzdzie t deportacj?|-Tak.
00:31:38:Wic wysyasz te wszystkie dziewczta|do Ameryki
00:31:42:eby tylko pozby si swojej|biednej, nierzdnej crki z drogi?
00:31:44:To najlepsze dla tych kobiet,|to najlepsze rozwizanie.
00:31:48:Co mwisz?|Powtrz.
00:31:50:To dla nich nowe ycie.|To nowe ycie.
00:31:53:Nowe ycie? Zosta sprzedan|jako niewolnica w Ameryce?
00:31:56:To lepsze ni ycie w tym burdelu|zwanym Hiszpani.
00:32:00:-Co mwisz?|-Ocknij si, Francisco.
00:32:03:Hiszpanie nie mogliby|mniej dba o ideay.
00:32:06:Hiszpania dzisiaj to jeden wielki dom dla dziwek.
00:32:10:Dziwka?
00:32:14:Nazywasz mnie dziwk?
00:32:16:Masz czelno|nazywa mnie dziwk?
00:32:19:A ty kim jeste?|Spjrz na siebie!
00:32:22:Spjrz czym jeste dzisiaj.
00:32:24:Ale czy pamitasz|czym bye wczoraj?
00:32:27:Kto tu jest dziwk?
00:32:30:Nie pouczaj mnie, Francisco.
00:32:34:Nie pouczaj mnie.|Przynajmniej prbowaem zrobi co
00:32:38:i wierzyem w to, co robiem.|-Czekaj.
00:32:40:-Ja w co wierz, Francisco.|-Czekaj.
00:32:42:Ja w co wierz!... Ale ty?
00:32:46:Spjrz na siebie.
00:32:48:Pracujesz dla kadego,|kto paci.
00:32:51:Wczoraj krl Hiszpanii.
00:32:53:Dzisiaj Francuzi.|Jutro?
00:32:56:Pewnie ten|sukinsyn Wellington!
00:32:59:-Nie!|-Tak, Francisco.
00:33:01:Wierzysz tylko w pienidze.
00:33:05:Ty jeste dziwk.
00:33:11:O co chodzi?
00:33:21:Krl wanie otrzyma wieci,
00:33:25:e Brytyjczycy przekroczyli granic Portugalii,|wkroczyli do Hiszpanii
00:33:28:i posuwaj si naprzd.
00:33:30:Wedug wiarygodnego rda|nie napotykaj adnego oporu
00:33:34:a Hiszpanie doczaj do nich|i atakuj nasze forpoczty.
00:33:39:Jakie s rozkazy krla?
00:33:41:Krl wraz z rodzin opucili Madryt|p godziny temu.
00:33:47:-A Madryt?|-Wieci nie dotary jeszcze do miasta.
00:34:48:Ines.
00:34:53:Chc, eby zasna.
00:34:56:Jej ojciec jeszcze|jej nie widzia.
00:34:58:Och, nie chc, eby pakaa,|gdy go zobaczy.
00:35:56:Czekaj!
00:36:07:Sta!
00:36:11:Wracajcie do Francji, tchrze!
00:37:09:Francoise?
00:38:00:Bracie Lorenzo,
00:38:03:mam nadziej, e rozumiesz,|e nie ma nic osobistego
00:38:06:w naszym osdzie.
00:38:08:Jednakowo,
00:38:09:stae si
00:38:12:ywym wcieleniem|diabelskich idei.
00:38:17:Twierdzie, e czowiek|jest wyej od Boga
00:38:21:i e sowa Ewangelii|to jedynie kamstwa i trucizna.
00:38:27:Nie moesz nigdy
00:38:29:nigdy powtrzy|swoich zbrodni.
00:38:33:Dlatego Koci|uznaje ci za winnego
00:38:37:a twoj kar|bdzie mier.
00:38:41:Ale jeli publicznie|wyrazisz skruch
00:38:44:askawa do Kocioa
00:38:47:oszczdzi ci ycie.
00:38:52:Ciao twoje bdzie ocalone,|a nawet twoja dusza
00:38:55:jeli Bg przygarnie ci znowu
00:38:57:w swoje Boga.
00:39:03:Lorenzo,
00:39:05:mj synu,
00:39:15:okaesz skruch?
00:39:55:Nie, jestem pewien.
00:40:24:-W imi Ojca...|-Bg wybaczy ci twoje grzechy.
00:40:27:Stracie wzrok, bracie.|Otwrz oczy.
00:40:31:Lorenzo!
00:40:33:Lorenzo!
00:40:34:Lorenzo! Tutaj!
00:40:37:C, jak mylisz,|co z nim teraz bdzie?
00:40:40:Bracie, oka skruch.|Wci jeszcze moesz baga|Boga o ask.
00:40:44:Ukorz si. Ukorz si.
00:41:01:Wr do nas, a Bg|przyjmie ci w Swoje ramiona.
00:41:07:Otwrz oczy!
00:41:15:Ukorz si.|Bg przebaczy ci grzechy
00:41:18:jeli okaesz teraz skruch! Ukorz si...
00:41:24:O Boe.
00:41:26:Albo bdziesz potpiony|na ca wieczno.
00:41:29:Bg przebaczy ci grzechy.|Stracie wzrok, bracie.
00:41:33:Wci moesz baga o Boe miosierdzie.
00:41:36:Bo Bg cay jest miosierdziem.
00:44:25:Ines!
00:44:29:Odwied www.NAPiSY.info
