00:00:04:W imi Napoleon Imperatora | i przez list
00:00:07:Deklaracji praw | Czowieka i Obywatela,
00:00:11:niniejszym proklamujemy | hiszpaskie Przesuchanie zostanie obalone .
00:00:15:Wszystkie jego wasnoci skonfiskowane
00:00:18:i wszyscy jego winiowie | bd natychmiast uwolnieni .
00:03:19:Teraz, odejd.
00:03:22:Jestem guchy.
00:03:25:Jestem guchy!
00:03:38:Usid.Usid.
00:03:44:Musisz napisa,| napisa wszystko.
00:03:49:Napisz co zdarzyo si,| nie sysz.
00:03:53:Czy jeste godna?
00:03:55:Czy jeste godna?
00:04:04:/I Wyznaam,
00:04:06:/  oni powiedzieli, e bd poddana prbie,
00:04:10:/ ale nigdy nie byo prby.
00:04:13:/ Mj ojciec nie yje teraz.
00:04:17:/ Moja caa rodzina nie yje.
00:04:27:/ Jedyna rzecz, o ktrej  myl |/ jest moje dziecko.
00:04:32:Miaa dziecko?
00:04:34:W wizieniu?
00:04:42:/ Moja crka, moja maa dziewczyna.
00:04:46:/ Potrzebuj widzie j.
00:04:48:/ Potrzebuj troszczy si o j.
00:04:50:/ Moesz pomc mi j znale?|/ Prosz?
00:05:01:Ins, popatrz na mnie.
00:05:03:Z przysig do Boga Wszechmogcego | e mwisz prawd.
00:05:12:Potrzebuj rozmawia z kim | Ze witej Inkwizycji.s
00:05:15:Ale witej Inkwizycji dugo ju nie ma.
00:05:20:- Ale oni nie s zupenie martwi, oni s?|- Oni mog rwnie by.
00:05:23:Wszyscy w wizieniu | albo uciekli.
00:05:29:- Kto zarzdza wizieniem?|- Francuzi.
00:05:32:I Napoleon wysa
00:05:34:specjalngo prokuratora dalej | z jego armi.
00:05:40:Czy on przyjmie mnie?| Gdzie mgbym go znale
00:05:49:Zosta tutaj. Rozejrz si.
00:05:52:Felipe!
00:06:10:Cisza!
00:06:16:Cisza!
00:06:23:Spokj!
00:06:38:Jestem tutaj
00:06:39:aby suy pomysom |z wielkiej francuskiej Rewolucji!
00:06:52:Oni otworzyli moje oczy,
00:06:54:jako oni otwieraj oczy | niewidomym na caym wiecie,
00:06:58:poniewa oni s nieodparci.
00:07:01:Oni s logiczni, oni s poprostu.
00:07:04:Uniwersalni.
00:07:13:Wszyscy ludzie, wszyscy ludzie rodz si wolni.
00:07:18:Wszyscy posiadamy takie same prawa,| i ci...
00:07:22:...ci, ktrzy odmawiaj | widzie wiato wolnoci
00:07:25:nie otrzymaj bez litoci.
00:07:27:Bdzie...
00:07:29:nie bdzie adnej litoci | dla wrogw wolnoci!
00:07:41:ojcze Gregorio ...
00:07:46:nie bierz tego osobicie | Jednake...
00:07:51:Jednake jeste
00:07:53:wcieleniem
00:07:55:lepego fanatyzmu i nepotyzmu.
00:07:58:Jeste narzdziem przez | ktrym
00:08:00:trzymao wielu w acuchach.
00:08:04:Ilustrujesz bardzo najgorszy aspekt | Hiszpanii
00:08:08:Bdziesz wic osdzony | za swoje czyny.
00:08:18:Przez jednomyln decyzj | sdziw...
00:08:24:i przez wadz powierzon  mi przez nich | przez Deklaracj
00:08:27:praw Czowieka | i Obywateli,
00:08:30:ten sd
00:08:32:Skazuje ci...
00:08:36:Na mier.
00:08:59:Czy pamitasz | tego bogatego kupca
00:09:01:Co przyczyni si, to twojego przyznania si
00:09:09:Tak.
00:09:11:- Pamitasz.|- S . Jakie byo jego imi?
00:09:16:Toms Bilbatua.
00:09:17:Tak, oczywicie. Jak on ma si?
00:09:21:Och, on nie yje.
00:09:23:- Przykro, mi to sysze .|- Chodzi o jego crk.
00:09:29:Ona potrzebuje pomocy.
00:09:31:Oczywicie . moe przyj | zobaczy si ze mn kiedykolwiek, chce.
00:09:33:Dobrze, ona jest tutaj.| Ona jest na zewntrz w mojej karecie .
00:09:36:Przyprowad j.
00:09:40:Jestem winien wszystkiego...
00:09:47:- Jestem winien wszystek do...|- Nie, nie musisz krzycze.
00:09:51:Moesz tylko mwi powoli
00:09:54:i wyartykuuj | i mog przeczyta z ruchu twoich warg.
00:10:00:Jestem winien wszystkiego temu czowiek.
00:10:03:Z powodu niego musiaem | zbiec do Francji.
00:10:06:I tam nagle,
00:10:09:zobaczyem jasny bysk
00:10:11:jak strasznie niewaciwe byo |cae moje ycie.
00:10:15:Czytajc...
00:10:17:Czytajc Voltaire, Rousseau...
00:10:20:Danton spotykaem. Spjrz,
00:10:22:Zostaem znw ochrzczony .
00:10:25:Zrzuciem krew | dla Rewolucji.
00:10:27:- Paskudna rana.|- I nawet wziem tam lub .
00:10:31:Tak, Henrietta, moja ona.
00:10:34:Kocham j...| I mam troje dzieci.
00:10:38:Tak, ja, ktry zoyem luby | celibatu.
00:10:42:Wic bdziesz musia namalowa | mj portret
00:10:45:z ca rodzin.
00:10:48:To jest...
00:10:50:To jest dziesicioma rkami, namalowa.
00:10:53:Dziesi.| I mog pozwoli sobie na wszystko teraz.
00:10:57:Wej.
00:11:01:Ins.
00:11:05:- To jest Lorenzo...|- Casamares.
00:11:07:Lorenzo Casamares.
00:11:11:Co mog zrobi dla ciebie?
00:11:14:Prosz nie rb tego,| zatrzymaj si.
00:11:17:Zatrzymaj si prosz.
00:11:20:Usid.
00:11:23:Usid.
00:11:25:Powiedz mi tylko
00:11:27:co potrzebujesz?| Co mog zrobi dla ciebie?
00:11:31:Co stao si z naszym dzieckiem?
00:11:35:- Przepraszam?|- Z ni...?
00:11:39:Czy ona jest z tob?
00:11:50:Jak oni dugo  trzymali ciebie | w tym wizieniu?
00:11:54:Nie wiem.
00:11:58:I...
00:12:00:mylisz, e miae dziecko |  tam?
00:12:03:Ma dziewczynk.
00:12:06:- Nasz crk |- "Nasza" crk?
00:12:13:Dlaczego wierzysz, e jestem | ojcem twojej maej dziewczynki?
00:12:18:Poniewa jeste
00:12:20:jedynym czowiek, ktrego kiedykolwiek miaam.
00:12:23:Prosz, usid,|, prosz.
00:12:35:Co stao si dziecku?
00:12:37:Nie wiem.
00:12:40:Oni wzili j od mnie
00:12:42:wczeniej...
00:12:45:ona nawet skosztowaa moje mleko.
00:13:10:Ins, mja droga, chod tutaj.
00:13:13:Chod, chod.
00:13:16:Teraz,
00:13:18:pjdziesz | z tym miym modym czowiekiem
00:13:21:i on wemie ciebie | do twojej crki.
00:13:24:W porzdku ?
00:13:26:Tylko id z nim.
00:13:30:Pjd dalej .| Wszystko bdzie dobrze.
00:13:44:Mam uczucie...
00:13:47:takiej litoci dla tych biednych dusz.
00:13:52:Jacy barbarzyscy bylimy...
00:13:55:Gdzie j wysyasz ?
00:13:57:Ona oczywicie musiaa odej | od zmysw w wizieniu.
00:14:02:Jednake, nie zapomni o niej .| Obiecuj ci.
00:14:06:-Bdzie z ni porzdku?|- Bdzie leczona.
00:14:09:Mylisz, e ona wymylia histori | o jej dziecku?
00:14:15:Niestety tak.| Jestem pewny e to zrobia.
00:14:20:Powiedz mi...
00:14:22:jeeli wizie urodzi
00:14:24:w lochach | witej Inkwizycji,
00:14:28:co zdarzyoby si | z dzieckiem?
00:14:34:To mogoby dotyczy
00:14:37:twojego dziecka?
00:14:40:Prosz,
00:14:42:odpowiedz na moje pytanie.
00:14:45:Jeeli to zrobi,s
00:14:47:oszczdzisz jakiegokolwiek cierpienia?
00:14:51:Czy uprzejmie pozwolisz mi umrze | w pokoju?
00:14:56:Tak.
00:15:00:Czy mog ufa... mapie?
00:15:08:Tak.
00:15:14:Nie ma tutaj adnych dziewczynek  noszonych w 93 | i przyniesionych z Madrytu?
00:15:18:S?
00:15:22:Bya, kto zamieci | ten opis.
00:15:29:17 93, Madryt,
00:15:31:wysana tutaj | przez wit Inkwizycj.
00:15:33:Ktra to?
00:15:35:nie ma jej tutaj.
00:15:37:Ona ucieka od nas | kiedy mia 11 lat.
00:15:40:Gdzie ona teraz jest?
00:15:42:Tylko Bg moe odpowiedzie | na to pytanie.
00:15:44:Ona bya maym tygrysem.
00:15:50:Czy wiadome jest | kim, byli jej rodzice?
00:15:55:Nie naprawd.
00:16:00:Czy oni wspomnieli ich imiona?
00:16:03:Och, nie., Oni nigdy tego nie robili.
00:16:08:- Ochrzcicie j?|- Och, natychmiast.
00:16:11:Jakie by jej imi chrzcielne?
00:16:14:Alicia.
00:16:15:Alicia.
00:16:17:Alicia.
00:16:19:Podejd.
00:16:59:Podejd.
00:17:13:- Kim jest ta dziewczyna ?|- Ma na imi Alicia. Ona jest sodka...
00:17:16:- Jakie jest jej imi?|- Alicia.
00:17:19:Zapisz to.
00:17:22:Alicia.
00:17:24:W porzdku . Alicia.
00:17:26:- Ona wrci?|- Och, nie, nie, nie dzisiaj. Jutro.
00:17:29:- Co?|- Moesz mie j jutro.
00:17:35:Mj Boe, co to jest?s
00:17:39:To jest obraz flamandzkiego malarza | Boscha Hieronymousa...
00:17:42:Bosco kolejki nadziemnej, spod.
00:17:43:To jest namalowany | Ogrd Ziemskich Zachwytw.
00:17:46:- Podoba si?|- Dobrze,
00:17:48:to jest bardzo dziwaczne, macie racj,| ale oczywicie to jest flamandzkie.
00:17:52:I to bardzo dobrze jest namalowane.
00:17:55:To jest ani mj rodzaj ogrodu | ani mj rodzaj zachwytw.
00:17:59:Nigdy nie wysabym tego | do Napoleona.
00:18:01:To jest nie smak mojego brata...| Nie!
00:18:04:Moesz trzyma t rzecz | tutaj w Madrycie.
00:18:10:Ach, teraz to, jest obiecujce.
00:18:13:To jest Carlos Fourth.
00:18:16:Spotkaem jego... i jego on.
00:18:19:Chocia nie przypominam sobie tej brzydkiej | istoty.
00:18:22:Jak ona potrafia | mie tak duo kochankw?
00:18:25:Ona bya Krlow, Panie.
00:18:30:To... jest arcydzieo.
00:18:33:- Naprawd to jest to, Panie.|- Mj brat doceniby to.
00:18:37:I on moe to zrobi ?
00:18:40:Odebra obrazy z Krlewskiej galerii | i wysa je do Parya?
00:18:43:Musimy zoy wyrazy wdziczno | dla Napoleona za co zrobi dla wolnoci
00:18:46:w Hiszpanii  ukochana. Tak?
00:18:51:Francisco Senor de Goya | jest tutaj, by zobaczy  si z Panem.
00:18:54:- Wprowad go.|- Zaczekaj!
00:19:00:Wprowad Senor Goya do mojego gabinetu | i uprzejmie popro by poczeka.
00:19:05:Dzikuj .
00:19:17:Przepraszam , Francisco.
00:19:19:podczas lunchu jestem czowiekiem onatym.
00:19:22:- Mog zaoferowa co, tobie do picia?|- Nie, dzikuj, nie.
00:19:24:Tylko chc  si spotka si | z Bilbatua Ins.
00:19:28:Dlaczego?
00:19:30:Bo ona mwia prawd.
00:19:33:Ma crk.
00:19:36:Skd wiesz?
00:19:38:- Widziaem j.|- Widziae j?
00:19:41:Tak.
00:19:43:Czy rozmawiae z ni?
00:19:46:Nie, nie, tylko widziaem j.
00:19:48:To skd wiesz, e ta dziewczyna | jest crk Ins?
00:19:53:Ona wyglda dokadnie | tak jak jej matka
00:19:55:kiedy malowaem j 16 lat temu.
00:19:58:- Ona bya, to bya doskonaa replika.|- Gdzie j widziae ?
00:20:05:W Ogrodach Pardo.
00:20:09:- W Ogrodach?|- Tak.
00:20:13:Ona jest...?
00:20:17:Tak, jest.
00:20:20:Czy znasz jej imi?
00:20:23:- Alicia.|- Alicia.
00:20:25:Czy  mgby przyprowadzi Ins | do mojego domu?
00:20:29:Chc eby matk | spotkaa si z crk.
00:20:32:Oczywicie .
00:20:37:Postp.
00:20:56:- Masz na imi Alicia jest?|- Tak.
00:21:01:Gdzie urodzie si, Alicio?
00:21:04:W sierocicu.
00:21:07:Czy wiesz | kim, byli twoi rodzice ?
00:21:10:Moja matka bya heretyczk.
00:21:26:Tak, gdzie chcesz to zrobi?
00:21:28:tutaj tak?
00:21:29:Nigdzie.| Tylko chc porozmawia z tob.
00:21:34:Jeste z policjis, jeste?
00:21:39:Chciabym zoy ci | propozycja.
00:21:42:- W porzdku.|- Zostaw Hiszpani.
00:21:45:- Opu Hiszpani?|- Tak.
00:21:47:- gdzie mam pojecha?|- do Ameryki.
00:21:49:Z tob?
00:21:51:Nie, ale...
00:21:53:jeeli opucisz Hiszpani,
00:21:56:Dostarcz ci wystarczajco pienidzy | e nigdy nie bdziesz chciaa dla...
00:21:59:Nie, nie, prosz wypuci mnie z...
00:22:02:- Teraz, prosz, zatrzymaj si...!|- Zaczekaj, ucisz si. Pozwoli mi mwi.
00:22:04:Nie chc skoczy | w jakim domu publicznym albo haremie?
00:22:06:Pozwoli mi mwi.
00:22:08:- Pozwoli mi i , albo wrzasn.|- Zaczekaj, pozosta tutaj.
00:22:11:Zaczekaj... Uspokj si, Uspokj si.
00:22:14:Spokojnie, spokojnie. Pozwoli mi mwi.| Spokj! Zaczekaj!
00:22:18:Alicia, wr!
00:22:21:Nawet , jeli ta Alicia waciwie | bya crk Ins,
00:22:24:ktra, ktra wtpi, ktra, ktra wtpi...
00:22:29:Jeeli ona bya,
00:22:31:Nigdy nie chciabym aby | si spotkay.
00:22:35:Dlaczego nie?
00:22:36:Dla mnie,| pomys mwienia matce:
00:22:38:" Znalazem twoj crk | i ona jest dziwk"
00:22:41:jest nie do pomylenia i okrutnes.
00:22:44:nigdy bym si nie zmusi |  by to zrobi .
00:22:46:Ale oni s tym samym ciaem | i krwi.
00:22:48:Plus, Francisco,
00:22:52:Ins nie jest w stanie kontrolowa | swoich zmysw.
00:22:59:- Gdzie jest ona?|- Ona jest w bardzo dobrych rkach.
00:23:02:Gdzie?| Potrzebuj rozmawia z ni.
00:23:04:Dlaczego ona jest tak wana dla ciebie?
00:23:07:Zupenie jeste nawiedzony | przez ni.
00:23:11:ty j sam zauwaye.
00:23:13:Ta twarz jest...| wygrawerowa na moim umyle.
00:23:18:Ona jest anioem schodzcym | z nieba w' Florydzie La'.
00:23:21:Widz j w tawernach, widz j | na ulicach, w moich snach.
00:23:25:Widziaem jej twarz kiedy mylaem |e umiera w C  diz.
00:23:29:I nie zrobiem niczego dla niej | kiedy tego potrzebowaa .
00:23:31:Nie opuszcz | jej znowu!
00:23:33:Czy moesz to zrozumie ?
00:23:37:Gdzie jest ona?
00:23:43:Francisco,
00:23:47:ta biedna kobieta | postradaa zmysy.
00:23:53:Powiedziaem, gdzie jest ona?
00:23:57:- Nie troszcz si, kim jeste.|- Jestem malarzem Krla!
00:24:01:ktrego Krla? Czy wiesz jak | wielu krlw, tutaj mam ?
00:24:05:Nawet mam dwch Napoleonw.| I jeden z nich jest arabskim.
00:24:08:Ten drugi ma siedem stp,| i dwa cale wysokie.
00:24:13:- On jest guchy?|- Tak.
00:24:16:Malarz Krla.| On mgby by lepy.
00:24:20:Tak, kim ta kobieta jest w kadym razie?
00:24:24:Bilbatua Ins.
00:24:27:Ile  ona jest warta dla ciebie?
00:24:31:- A Ile  ona jest dla ciebie warta?|- Tysic reales.
00:24:35:1,000? 100!
00:24:38:10 0!
00:24:40:Musisz by wariatem! I we to | potrzebujesz profesjonalnej opinii!
00:24:44:S rewolucje wszdzie,| wiat idzie do diaba.
00:24:47:Anglicy wyldowali | w Portugalii
00:24:49:i jestem odpowiedzialny | za ten szpital.
00:24:51:I masz miao | zaoferowa mnie 100?
00:24:54:50 0. 500.
00:24:57:- 200. |- w porzdku.
00:25:01:Czy jest kto inny tutaj | kto j chce?
00:25:24:Ins.
00:25:28:Och, nie... Nie znw.
00:25:31:Nie moesz by w ciy | przez cae ycie. adna kobieta nie moe.
00:25:39:Nie, Maryjo, nie!
00:25:40:- Przesta!|- Ins!
00:25:42:Zatrzymajcie j.
00:25:44:Zostaw j! Przesta !
00:25:46:Przesta . Pozwl , jej odej!
00:25:48:- Ins, ucisz.|- Ins!
00:25:51:Ins!
00:25:56:Nie pamitasz mnie?
00:26:02:Moesz pj do domu teraz.
00:26:05:Znalazem twoj crk, Ins.
00:26:08:Zobacz,
00:26:10:moesz i.| On znalaz twoj crk.
00:26:15:- Moj crk?|- Tak.
00:26:18:Moje dziecko?
00:26:33:Zatrzymaj si!
00:26:38:Co tutaj si stao?| Dlaczego nie moemy przej?
00:26:45:Nie moesz tam i.
00:26:48:Ins, zaczekaj w karecie.
00:26:51:Pilnuj jej.
00:28:07:Panna Alicia?
00:28:10:Tak.
00:28:13:Jestem Francisco Goya.
00:28:16:Jestem malarzem  Krla.
00:28:21:To, twoje dziecko?
00:28:24:aden.
00:28:27:Chc, aby posza | ze mn spotka kogo.
00:28:30:Innego czowieka?
00:28:33:Nie.
00:28:36:Rozumiem.
00:28:37:Nie, nie mwi o tym...
00:28:40:Chc, aby spotkaa kogo | dla ktrego jeste bardzo wana.
00:28:42:Kogo?
00:28:50:Alicia,
00:28:52:nigdy nie spotkae swojej matki,| prawda?
00:28:55:I?
00:29:16:Alicia!
00:29:19:Alicia, biegnij!
00:29:24:Nie, nie dotykaj jej!
00:29:27:Alicia!
00:30:12:- Gdzie ona jest ?|- Ona posza w tamt stron.
00:30:15:Ale nie mwiem ci ciebie...!| Id j znale!
00:30:18:Powiedziaem Senor Francisco chce ci ubra | zosta tutaj.
00:30:20:sprawd jej dom! Sprawd jej dom!
00:31:23:Wprowadcie go.
00:31:33:- Zarzdzies t deportacj?|- Tak.
00:31:38:Wic wysyasz wszystkie te dziewczyny | do Ameryki
00:31:41:tylko dla  twojego bezpieczestwa |niewygodna crka?
00:31:44:Ona jest najlepsz rzecz dla tej | kobiety, to jej najlepsza rzecz.
00:31:48:Co mwisz?| Powtrz to.
00:31:50:To jest nowe ycie dla nich.| To jest nowe ycie.
00:31:53:Nowe ycie? Aby zosta sprzedanym | jako niewolnicy w Ameryce?
00:31:56:To jest lepsze ni ycie | w tej zatrutej Hiszpanii.
00:31:59:- Co ty mwisz?|- Obud si, Francisco.
00:32:03:Nie mogyby hiszpaskich ludzi obchodzi moje ideay.
00:32:06:Hiszpania dzisiaj | jest jednym duym wburdelem.
00:32:10:Dziwka?
00:32:13:Czy nazywasz mnie dziwk?
00:32:16:Masz miao | nazwa mnie dziwk?
00:32:19:I kim ty jeste? Popatrz na siebie!
00:32:21:Spjrz czym jeste dzisiaj.
00:32:23:Ale pamitaj | czym bye wczoraj?
00:32:27:Kto tutaj jest dziwk?
00:32:30:Nie pouczaj mnie, Francisco.
00:32:33:Nie pouczaj mnie.| Przynajmniej sprbowaem co zrobi
00:32:37:- i uwierzyem w to  co robij|- Zaczekaj.
00:32:40:- Jestem zwolennikiem, Francisco.|- Zaczekaj.
00:32:42:Jestem zwolennikiem...! A ty?
00:32:45:Popatrz na siebie.
00:32:48:Pracujesz dla kogo | kto paci.
00:32:51:Wczoraj Krl Hiszpanii.
00:32:53:Dzisiaj Francuz.| Jutro?
00:32:56:Prawdopodobnie ten bkart Wellington!
00:32:58:- Nie!|- Tak, Francisco.
00:33:01:Tylko wierzysz w pienidze.
00:33:04:Jeste dziwk.
00:33:10:Co jest?
00:33:21:Krl wanie otrzyma wiadomo
00:33:24:e Anglicy dotarli | sz Portugalii do Hiszpanii
00:33:27:i poswaj si.
00:33:30:Wedug godnego rda zaufania ,| nie spotkali adnego oporu
00:33:34:i Hiszpanie doczaj si do nich | i atakuj nasze placwkach.
00:33:38:Jakie s rozkazy Krla?
00:33:40:Krl i jego rodzina wyjechali | z Madrytu p godziny temu.
00:33:46:- A Madryt?|- Wiadomo jeszcze nie dotara do miasta .
00:34:48:Ins.
00:34:53:Chc, by ona spaa.
00:34:55:Jej ojciec nie widzia jej jeszcze.
00:34:58:Och, nie chc, by ona pakaa | kiedy go zobaczy .
00:35:56:Zaczekajcie!
00:36:07:Zatrzymajcie si!
00:36:11:Z powrotem do Francji, tchrze!
00:37:08:Franoise?
00:38:00:Bracie Lorenzo,
00:38:02:Spodziewam si, e zrozumiesz  |e nie ma nic osobistego
00:38:06:w naszym orzeczeniu.
00:38:07:Jednake,
00:38:09:stae si
00:38:11:ywym wcieleniem | szataskiego pomysu.
00:38:17:Proklamowae, e Czowiek | jest wyej ni Bg
00:38:21:i, e sowa Ewangelii |  s niczym tylko kamstwa i trucizna.
00:38:27:Nie pozwolimy
00:38:29:nigdy nie pozwolimy | by powtrzyy si twoje zbrodnie.
00:38:33:Dlatego,| Koci deklaruje, e jeste winny,
00:38:36:i twoja kar | bdzie mier.
00:38:40:Ale, jeeli aujesz publicznie,
00:38:44:miosierna rka | Kocioa
00:38:46:oszczdzi twoje ycie.
00:38:52:Twoje ciao bdzie uratowane,| i nawet twoja dusza,
00:38:55:jeeli doczasz do nas znowu
00:38:56:I oddasz si w  kochajce rce | Boga.
00:39:03:Lorenzo,
00:39:05:mj syn,
00:39:14:czy aujesz?
00:39:55:Nie, jestem pewny.
00:40:24:- W imi Ojca...|- Niech Bg wybaczy twoje grzechy.
00:40:26:Zgubie swj wzrok, Bracie.| Otwrz swoje oczy.
00:40:30:Lorenzo!
00:40:32:Lorenzo!
00:40:34:Lorenzo! Tutaj !
00:40:37:Dobrze, jak mylisz  | co z nim teraz zrobi?
00:40:39:Bracie, auj. Nadal masz | czas, by Bg ulitowa si nad tob Boga.
00:40:43:auj. auj.
00:41:01:Wr do nas i Boga | oddajemy ci do Jego rk.
00:41:06:Otwrz swoje oczy!
00:41:15:auj.| Bg wybaczy twoje grzechy
00:41:17:jeeli aujesz teraz! auj...
00:41:24:Och Boe.
00:41:26:Albo bdziesz przeklty | na wieczno.
00:41:29:Bg wybaczy twoje grzechy.| Zgubie swj wzrok, Bracie.
00:41:33:Nadal masz czas, by uargumentowa | dla litoci Boga.
00:41:35:Poniewa Bg jest zupenie miosierny.
00:44:24:Ins!
00:51:21:Rozpru si przez johnass
00:51:25:>>Z angielskiego przeozy Lucyfer74.
00:51:29:Odwied www.NAPiSY.info
