00:00:25:Piekielny Dom.
00:00:29:Dolly nigdy nie odejdzie,
00:00:31:Dolly nigdy nie odejdzie!
00:00:34:Dolly ju nigdy nie odejdzie!
00:00:42:A t znacie?
00:00:46:To dopiero kawaek.
00:00:53:Tykiem kr! | Pilnuj si!
00:00:55:Tykiem kr! | Rozgrzej mnie!
00:00:58:Wyposzczeni i alfonsy, | rusza w plsy!
00:01:02:Czarnuchy, widz, nie ksaj intrygi. | Spada z maski i to w try migi!
00:01:07:Tykiem kr! | Pilnuj si!
00:01:10:Tykiem kr! | Rozgrzej mnie!
00:01:17:Jestecie do bani.
00:01:42:Dobra jest!
00:01:48:Bya bardzo chora.
00:01:52:Niegrzeczna dziewczynka!
00:02:01:Naley si 17.50.
00:02:04:Ej, kole, pa za jazd!
00:02:11:- Ojciec McFeely. | - Jak dobrze, e to ju.
00:02:13:Nieatwo byo osign cel.
00:02:15:W moim wieku trzeba si niele | namacha, eby co stano.
00:02:19:Ale paluszek przy dziurce | wraca siy mej rurce.
00:02:23:- W porzdku, rozumiem. | - Ju nie to co kiedy...
00:02:30:Jak ona si czuje?
00:02:33:- Pogorszyo jej si, ojcze. | - Doprawdy?
00:02:36:Nie chce je, | nie odzywa si.
00:02:40:To dziecko nawet dotkn | mi si nie pozwoli.
00:02:44:Trzeba je czasem kusi akociami.
00:02:47:Ojcze.
00:02:49:Koci przysya mnie jako | asystenta. Jestem ojciec Harris.
00:02:53:Zobaczy si ojciec z dziewczyn?
00:02:56:Wkrtce. Najpierw musz | pobogosawi ten dom.
00:03:18:Ogarna mnie rozpacz miertelna.
00:03:20:Zawadn mn bl piekielny.
00:03:26:Wezwaem wic Boga.
00:03:46:Wspom mnie, Boe, | bym wyzwoli tego demona.
00:03:55:Dziki ci, Panie, | najlitociwszy Wszechmogcy.
00:04:04:To pikantne arcie...
00:04:29:Pieprz!
00:04:33:- Widzia ojciec? | - Niech ojciec pomyli o dziecku.
00:04:46:Ale lodownia.
00:05:05:Mdlmy si.
00:05:07:Obroco rasy czowieczej, | ulituj si nad suebnic twoj.
00:05:11:Cauj si w dup, | aosny gnoju!
00:05:15:Cisza!
00:05:19:- wity Boe... | - Jest tutaj twoja matka, Harris.
00:05:22:Masz jej co do powiedzenia? | Przeka.
00:05:25:Tak. | Mamo, wyjd stamtd, prosz.
00:05:29:- Smutas z ciebie. | - Ja pracuj.
00:05:32:Na razie, pani Harris.
00:05:34:wity Boe, | Ojcze Wszechmogcy,
00:05:37:wieczny Boe, Ojcze pana | naszego Jezusa Chrystusa,
00:05:41:tatusiu dziecitka | Maryi Dziewicy.
00:05:43:wity Boe, Ojcze Wszechmogcy, | wieczny Boe,
00:05:47:ktry zesa upadego tyrana | w ogie piekielny,
00:05:52:ktry posa na ziemi jedynego Syna, | by zniszczy ryczcego tygrysa.
00:05:56:Ktry wywali t bezbon suk, | Jerri, z telewizji.
00:06:00:Pieprz mnie!
00:06:06:Ojcze, to nie naley do rytuau.
00:06:09:W imi Ojca i Syna...
00:06:37:- Prosz, ojcze. Czyciutka. | - Bardzo dzikuj.
00:06:45:Nie zwalczycie mnie t broni.
00:06:49:Mdlmy si.
00:06:50:Ojcze nasz, | ktry jest w Niebie...
00:06:54:Przesta!
00:06:58:Stul pysk!
00:07:00:Twoja matka ssie w piekle laski.
00:07:03:Cholera...
00:07:07:Sama ssij!
00:07:12:STRASZNY FILM 2
00:07:17:Rok pniej...
00:07:29:RAZ ZADASZ SI Z CZARNYM | I LOS MARNY
00:07:37:Dostae si na te zajcia, Shorty?
00:07:39:- Mam nadziej, Cindy. | - Przydaaby si lepsza ocena, co?
00:07:43:Nie, meta. | Mamusia wykopaa mnie z chaty.
00:07:46:Jednak czego si nauczyem | w college'u.
00:07:50:Jak warto maj ksiki.
00:07:52:- Naprawd? | - Tak, popatrz.
00:07:54:Darmowe bibuki.
00:07:59:Jak ci si widzi w college'u?
00:08:02:Raczej w porzdku.
00:08:05:Ale czasem czuj si jak sztywniak.
00:08:07:Wszyscy s tacy super, ja nie.
00:08:09:Daj spokj, Cindy. | Nie jeste taka za.
00:08:13:Potrzeba ci tylko troch | pieprzu i nowych szmat.
00:08:16:- Szmat? | - To w slangu ciuchy.
00:08:21:Zaraz ci wyluzujemy.
00:08:23:Po pierwsze nie siadaj | w ten sposb.
00:08:26:Wyluzuj, zwis do przodu...
00:08:30:Bd sob... | Tak, a teraz zrb tak.
00:08:37:Wstawaj, poruszamy si troch.
00:08:39:Prawa, lewa! | Prawa, lewa!
00:08:43:Prawa, lewa, prawa, kop!
00:08:47:Wstaw lun gadk:
00:08:49:"Heja, w pyt ta kurtka, | chopie, jarzysz?"
00:08:53:Heja, w pyt ta kurtka, | chopie!
00:08:55:- Jarzysz? | - Jarzysz?
00:08:57:Mniej wicej. | Teraz wszystko razem.
00:09:01:Prawa, lewa, prawa, kop!
00:09:03:Heja, w pyt ta kurteczka.
00:09:05:A teraz kasuj dupsko, laska! | Jarzysz?
00:09:10:To jest to, stara!
00:09:13:Jeszcze nie gotowi?
00:09:16:Wyluzuj, stary. Zdymy.
00:09:19:Jak mylisz, stary, | na wierzch czy do rodka?
00:09:24:- Pewnie, e na wierzch! | - Tak mylaem.
00:09:28:Ju bycie byli gotowi, | gdyby nie caonocna imprezka!
00:09:31:Byo super. | Strasznie si uchlaem!
00:09:34:Obaliem beczk piwa! | Zbudziem si nagi w wannie lodu.
00:09:41:Cholera, Ray, masz tatua.
00:09:43:Cholera. Jaki?
00:09:45:Ray.
00:09:47:Cholera, ty te masz tatua!
00:09:50:Serio? | Jaki?
00:09:52:"Mnie pieprzy."
00:09:55:- Ray... | - Mnie pieprzy.
00:09:59:Ray mnie pieprzy!
00:10:07:Rowek!
00:10:09:Przesta, zarazisz mnie grzybic.
00:10:12:Ej, laska. | Masz wietn kurtk.
00:10:14:Lepiej uwaaj. Jednej takiej | zernli dzi tyek i skroili kurteczk.
00:10:18:Niektrzy ludzie to dzikusy.
00:10:21:- Jakie s nastpne zajcia? | - Psychologia.
00:10:24:Te na nie id. | To w 101?
00:10:26:- Nie, w 302 o dziesitej. | - Jasne!
00:10:30:Nie wytrzymam. | Ale mam przypyw!
00:10:33:Przypomnijcie, | ebym zagraa na loterii.
00:10:35:Supek nie moe nas rozdzieli. | To pech, tak mwi moje medium.
00:10:40:- Chyba w to nie wierzysz? | - Owszem, wierz.
00:10:45:Jak jed? Zadzwo | 1-800-CAUJ MNIE W DUP.
00:10:48:PROJEKT "PIEKIELNY DOM" | - To wszyscy kandydaci?
00:10:51:Tak jest. Wpisaem wszystkich, | co si otarli o mier na pocztek listy.
00:10:55:S jakie nieze panny?
00:10:57:Jak pan pewnie wie, profesorze,
00:11:00:osoby bdce bliskie mierci | statystycznie...
00:11:03:atwiej poddaj si | badaniom paranormalnym.
00:11:06:Dlatego oczywicie, | powiciem im szczegln uwag.
00:11:10:Dobrze mylisz, Dwight. | Ofiary koedukacji to pewny up.
00:11:17:Podoba mi si.
00:11:19:To Cindy Campbell. | Typowy syndrom zagubionej osobowoci.
00:11:23:Wyglda na ostron, | ale chtn.
00:11:26:A ten?
00:11:27:To Ray Wilkins. | Nie rozgryzem go jeszcze,
00:11:30:ale wydaje si bardzo chtny | i zadowolony z naszego spotkania.
00:11:34:A to co?
00:11:36:Przysa mi to | po rozmowie wstpnej.
00:11:40:Gdzie ty znalaz te dzieciaki?
00:11:42:To ci, co przetrwali | Masakr w Hrabstwie Stevenson.
00:11:46:Fantastycznie!
00:11:50:Te dzieciaki to katalizator,
00:11:52:ktry pozwoli nam obudzi | duchy Piekielnego Domu.
00:11:57:Jak je tam zwabimy?
00:12:00:Powiemy im, e to cz zaj.
00:12:03:Powiemy... przepraszam.
00:12:06:e bior udzia w badaniach | nad zaburzeniami snu.
00:12:10:To przejdzie do historii, Dwight.
00:12:12:Pierwszy udokumentowany, | niepodwaalny dowd
00:12:16:na istnienie ycia po mierci.
00:12:18:Witam wszystkich. | Jestem profesor Oldman.
00:12:22:Wybralimy was do udziau w tych | zajciach na drodze surowej selekcji.
00:12:26:Otrzymacie najwysze oceny | automatycznie...
00:12:30:po odbyciu kursu.
00:12:32:Przedmiotem tegorocznych bada | jest bezsenno.
00:12:36:Spdzimy razem weekend | w miejscu,
00:12:38:w ktrym stworzylimy | specjalne warunki.
00:12:41:Poddamy tam obserwacji | rne zaburzenia snu.
00:12:45:- Rozdam plany... | - Ja mog to zrobi!
00:12:50:Ja to zrobi! | Mog sam...!
00:12:55:Do 18.00 | wszyscy macie by na miejscu.
00:12:58:Zostaniemy tam do poniedziaku. | Do zobaczenia wieczorem.
00:13:03:Zgubia ksik.
00:13:05:HARRY POJJEB
00:13:08:- Jestem Cindy. | - Jestem Buddy.
00:13:11:Wyglda na to, | e spdzimy razem weekend.
00:13:14:Chciaaby si umwi... | na wspln nauk?
00:13:19:Na nauk?
00:13:22:Nienajlepiej wyszo.
00:13:24:Przykro mi, Buddy. Wygldasz | na naprawd miego faceta,
00:13:28:...ale wanie zakoczyam | nieudany zwizek.
00:13:31:Nie jestem gotowa, | eby umawia si na randki.
00:13:35:Moe zostaniemy przyjacimi.
00:13:37:Pewnie. Super. | Przyjaciele!
00:13:40:No to do zobaczenia, | przyjacielu.
00:13:47:Rowek! | Jeszcze si zwchamy.
00:14:14:Zamknij si i daj mi piewa!
00:15:20:Cze, may. | Jaki ty sodki.
00:15:23:Jaki may? | Mam ogromnego, paniusiu.
00:15:26:Widziaa kiedy | ptaka z takim ptakiem?
00:15:29:- Wymikasz, co kochanie? | - Tak.
00:15:31:To zmykaj, dupeko. Wr, gdy | zapragniesz prawdziwej mioci.
00:15:36:Jasne...
00:15:38:Obiecanki cacanki!
00:16:00:Przepraszam, dziecko. | Przestraszyem ci?
00:16:04:Przepraszam. | Boisz si?
00:16:07:Zapiewam ci co.
00:16:09:"Boga odnajdziesz w wityni."
00:16:18:Lepiej?
00:16:20:Nale do grupy | profesora Oldmana.
00:16:22:Jestem Hanson. | Dozorca.
00:16:27:- Jak ci na imi, sodka dziecino? | - Jestem Cindy.
00:16:33:Uderzajce podobiestwo.
00:16:35:Te koci policzkowe, | te same usta.
00:16:39:Te same oczy. | Te wosy.
00:16:45:Masz identyczny nos. | Gili, gili!
00:16:53:Zaprowadzi ci | do twojego pokoju? Cika.
00:16:57:Lepiej schwyc w siln rk.
00:17:02:Mmm... majteczki...
00:17:05:Czego ty tu nie masz...
00:17:10:Nie zapomnij szczoteczki. | Przyda ci si pniej.
00:17:14:Gotowe. Za mn, dziecko. | Uwaaj na mj zadek. Cofam si!
00:17:19:Tdy. | Jestemy na miejscu.
00:17:25:Sam pan tu mieszka?
00:17:27:Prbowalimy wynaj, ale jako | nikt nie chcia zosta na duej.
00:17:31:Stara matka Kane.
00:17:35:Stary pan Kane.
00:17:37:A to kto?
00:17:39:Big Daddy Kane.
00:17:42:Sodki.
00:17:44:Tak, to bya ulubiona | zabawka pana.
00:17:47:Nie wiem, co ona tu robi. | Przysigam.
00:17:50:Czasem wydaje mi si, e te | zabawki yj wasnym yciem.
00:18:04:Tdy...
00:18:07:Nie, to nie ten pokj.
00:18:10:To by pokj kochanki pana.
00:18:13:Tak, lubi t robot.
00:18:16:Zamieszkasz w tym pokoju.
00:18:19:Nalea do mioci jego ycia.
00:18:22:Do jego ony, Caroline.
00:18:25:Poka ci go.
00:18:27:Uwaaj, tyeczek przechodzi.
00:18:29:Uwaaj. | Miejsce na tyeczek.
00:18:33:Jest pikny.
00:18:35:Dzikuj, dziecko. | Pracuj nad nim.
00:18:38:Codziennie robi | wiczenia na poladki.
00:18:40:Napinam je mocno, | a potem rozluniam.
00:18:43:Mocno napinam i rozluniam.
00:18:54:- Wspaniaa. | - Caroline piknie w niej wygldaa.
00:18:58:Waciwie zawsze | wietnie si prezentowaa.
00:19:00:Podejmowaa krlw | i zwykych ludzi.
00:19:05:Nawet prezydenta | Stanw Zjednoczonych.
00:19:13:Nie bj si, dziecko. | To tylko pan Kittles.
00:19:17:By ulubionym zwierzakiem pana.
00:19:20:Jest w rodzinie od pokole.
00:19:23:Popatrz tylko. | W ogle si nie zestarza.
00:19:26:No, dziecko. | Pjd ju sobie.
00:19:28:Daj zna, | gdyby czego potrzebowaa.
00:19:32:Jak pan widzi, profesorze, | o wszystko zadbaem.
00:19:35:Nawet o dostaw lekw | i zapas krwi. Musimy by pewni.
00:19:38:Rozmiecie te kamery | po caym domu?
00:19:41:Pomylaem, | e tak bdzie najlepiej.
00:19:43:Wic jeli ktra z naszych | panienek bdzie bra prysznic,
00:19:47:ktry guzik przycisn, | by uzyska zblienie?
00:19:51:Tamten.
00:19:55:Pan wybaczy, profesorze, | pascy gocie zaczli przybywa.
00:20:00:Wkrtce zostanie te | podana kolacja.
00:20:03:Dziki, zota rczko.
00:20:05:Jestem dozorc.
00:20:09:Nowiutkie rolki! | Prosz uwaa.
00:20:11:eby nie upa | i niczego nie poama.
00:20:14:O naprawd zabawne. | Uderz w donie na aplauz.
00:20:19:Niezwykle mio z twojej strony.
00:20:21:- Oklaskw na stojco nie bdzie? | - Podnie mnie.
00:20:24:Rozumiem, do czego zmierzasz.
00:20:27:Skd ci znam. | Taczye w STOMP-ie?
00:20:30:Czuj wyzwanie!
00:20:32:Wyka wyszo i odejd. | Na wasnych nogach.
00:20:37:Pjd si przebra na kolacj. | Do rychego zobaczenia.
00:20:40:Dobra. Pobiegn na gr, wskocz | w dres do biegania i schodz na d.
00:20:48:Witaj, maluchu. | Jak si masz?
00:20:51:Go si, okularnik.
00:20:54:Sucham?
00:20:55:Powiedziaem: | Go si, okularnik.
00:20:59:Powinienem skopa ci tyek.
00:21:02:Odpu, kole. | To tylko ptak.
00:21:06:Witaj, ptaszyno. | Ptaszek chce ciasteczko?
00:21:09:Nie, sodkiej dupiny | twojej mamusi.
00:21:12:Co?
00:21:13:Ptaszek chce | sodkiej dupiny twojej mamusi.
00:21:17:Ani sowa o mojej mamusi. | Nie znasz jej.
00:21:20:Znam. | Zernem j wczoraj.
00:21:22:- Chcesz si bi? Zgnoj ci. | - Dr ze strachu.
00:21:26:Pieprz! Postpi jak dentelmen. | Potrzymaj zba.
00:21:29:Ej ty, na disco strzyony! | Chcesz si bi? Dawaj!
00:21:33:- Taki z ciebie twardziel?! | - Tak, cipko!
00:21:37:Wypu mnie, | to ci spuszcz omot!
00:21:42:Cze.
00:21:45:- Cze, Buddy. | - Cze.
00:21:48:Osaniaj klat.
00:21:50:Trzeba mie refleks, decho.
00:21:56:Cze.
00:21:59:Bdziecie siedzie ze spuszczonymi koparami | czy kto zaproponuje, ebym usiada?
00:22:08:Ogrzaem go dla ciebie. | Najwygodniejsze siedzenie.
00:22:12:Prawie.
00:22:15:Profesorze, czy to ten sam dom,
00:22:17:w ktrym diabe opta | pewn dziewczyn?
00:22:20:Tak twierdzono, | ale nigdy nie udowodniono.
00:22:29:Komu przystawka?
00:22:34:Bueczki wietnie wygldaj.
00:22:37:S takie mikkie i ciepe.
00:22:39:Przepraszam, pomyka.
00:22:41:- S pyszne. | - Dzikuj ci, moje dziecko.
00:22:44:Wasnorcznie je szykowaem.
00:22:49:Tuczone ziemniaki | powinny by ju gotowe.
00:22:53:Tylko je szybko zamieszam.
00:22:58:Ale dobre...
00:23:05:Wcinajcie.
00:23:09:A teraz czas na indyka. | C za pikny ptak.
00:23:15:Prosz pozwoli, | e ja go podziel.
00:23:19:Rczka odpocznie.
00:23:20:Poradz sobie. | Cho miy z ciebie modzieniec.
00:23:24:Zasuye na pieszczot.
00:23:29:Wielu ludzi niejako oniemiela...
00:23:33:perspektywa upieczenia indyka,
00:23:35:ale to naprawd bardzo proste.
00:23:38:Trzeba tylko zna jego budow.
00:23:40:Ma maleki odbyt, ale do | duy, eby wsadzi rk
00:23:44:do samego koca...
00:23:49:...i nadzia ile wlezie. | Piek go z wntrznociami.
00:23:52:Z fiutkami, pochewkami.
00:23:54:Wielu ludzi podlewa indyki | tuszczem, ale ja robi tak.
00:23:59:Li go w ten sposb
00:24:01:i wsadzam jzyk do dziurki.
00:24:05:To nie ta. | Nie mam pojcia, co to jest.
00:24:08:Ale i tak wyli. | Tam i z powrotem.
00:24:12:A potem tak go sadzam i...
00:24:18:Nastpnie szczypta przypraw. | Zyskuje w ten sposb na smaku.
00:24:24:Teraz jest ju prawie gotw.
00:24:26:Mona podawa.
00:24:33:- Komu skrzydeko? | - Twoje czy indycze?
00:24:39:Wiem, co tobie posmakuje. | Nk?
00:24:45:Moe 2?
00:24:47:Moe wezm swoje | i wsadz ci je w tyek po kolana?
00:24:50:Dwight! Uspokj si.
00:24:53:Hanson, pozwl, e spytam.
00:24:55:Czy w menu jest co, | czego sam nie przygotowywae?
00:25:00:Deser jest zamwiony.
00:25:04:Zrbcie miejsce. | Oto ciasto!
00:25:10:Komu pierwszy kawaek?
00:25:12:Zdaje si ty masz ochot.
00:25:19:Podaj jej, prosz.
00:25:24:Moje zarazki.
00:25:26:Teraz moje.
00:25:28:I moje.
00:25:48:Chodcie, zagramy.
00:27:07:Cindy, Cindy...
00:27:11:Kto to?
00:27:13:- Chc ci pomc, Cindy.  | - Kim jeste?
00:27:15:Grozi ci niebezpieczestwo.  | Chc ci pomc.
00:27:19:W jaki sposb? | Komu co grozi?
00:27:22:Zajrzyj do pokoju muzycznego.
00:27:24:- Gdzie jeste? | - Zajrzyj do pieprzonego pokoju.
00:27:30:Refleks, Cindy!
00:27:35:Stara, jeste do niczego.
00:27:41:Co do tej przyjani...
00:27:43:Super przyjani si z dziewczyn!
00:27:45:Wanie, jestem dziewczyn. | Nie moesz mnie tak ostro traktowa.
00:27:50:To co mamy robi, do cholery?
00:27:52:Co agodnego. | Moemy rozmawia,
00:27:56:dzieli si sekretami | i przeyciami z przeszoci.
00:27:59:Te rzeczy.
00:28:02:To zalatuje pedalstwem.
00:28:04:Ale jeste dziewczyn, | wic to chyba w porzdku.
00:28:07:O tak... | Pjdziesz co ze mn obejrze?
00:28:11:- Moemy powiczy rozmow. | - Wanie.
00:28:14:Chc ci opowiedzie, co mi si | zdarzyo w szkole redniej.
00:28:17:Jedna gorca Hiszpanka | lie mi jaja...
00:28:21:- To jest najlepsze... | - O Boe, patrz!
00:28:25:Kto tu ma ciot...
00:28:28:Prowadz prosto | do pki z ksikami.
00:28:44:To musi by sekretny gabinet.
00:29:08:Pisz tu, e Hugh Kane i jego | kochank zamordowano w tym domu.
00:29:12:Patrz.
00:29:16:- To musi by jego ona. | - Boe, ale ty do niej podobna!
00:29:20:Tak uwaasz? | Jest naprawd pikna.
00:29:25:Nie ma takich | porozdwajanych wosw ja ty.
00:29:27:Ani takiej tustej cery. | No i ty mruysz oczy.
00:29:31:Wygldasz wtedy, | jakby miaa zesp Downa.
00:29:34:Poza tym szalone podobiestwo.
00:29:38:Ma idealne cycki. Nie takie spiczaste | i dziwaczne jak ty. Ani rozrzucone na boki.
00:29:43:Dobra, dosy!
00:29:47:O mj Boe, popatrz.
00:29:53:"Caroline" | To musiao nalee do niej.
00:29:58:Spadajmy std. | Nieswojo si czuj.
00:30:00:Chwytaj!
00:30:03:Buddy! | Miaam na myli szkatuk.
00:30:43:Co u...?
00:30:49:RODA
00:30:53:DZI JEST PITEK.
00:31:14:Witaj! Gdybym wiedziaa, | odwieyabym si.
00:31:18:Przydaoby si.  | Wskakuj na gr.
00:31:20:- Masz ochot? | - Do kogo naleysz?
00:31:23:Bierz jak swoje!
00:31:26:Nie uciekaj mi...
00:31:29:Wal miao! | Nie lubi ceregieli!
00:31:35:To by numerek mojego ycia.
00:31:38:Pani Kane'owa. | Czy to nie brzmi adnie?
00:31:43:Kochanie, dokd idziesz?
00:31:47:Zadzwo!
00:31:56:Zawirujmy.
00:31:59:- Jak na przykad? | - Sam nie wiem.
00:32:01:Poopowiadaj mi jakie wistwa.
00:32:05:- Nie wiedziaabym co powiedzie. | - Wymyl co.
00:32:11:Dlaczego mylisz, | e jestem taka ostra?
00:32:14:Bo jeste bardzo ostr dziewczynk.
00:32:19:- Pomcz go. | - Tak, zrb to.
00:32:23:- Zrobi z niego moj wasno. | - On ju jest twj.
00:32:26:Wysikam ci si na twarz!
00:32:28:A potem pierdn ci w usta!
00:32:30:Tak, a potem obsram ciany!
00:32:35:Za ostro?
00:32:50:Kiciuniu malutki.
00:33:04:Dobra, wystarczy, kocie.
00:33:10:Chyba wiem, dlaczego | jest pan zy, panie kocie.
00:33:13:Nie chciaam korzysta | z paskiej kuwety.
00:33:22:Ratunku! | Futerko mi si wcieko!
00:33:53:Dooy ci?
00:33:59:Podobao si, kociaku?
00:34:09:Mocniej nie potrafisz?
00:34:12:Walnij mnie z caej siy.
00:34:29:- Mwi panu, by jak nawiedzony. | - Theo, widziaa to zwierz?
00:34:33:Nie. | Syszaam tylko zamieszanie,
00:34:36:ale gdy weszam, | byo ju zdaje si po wszystkim.
00:34:40:Myli pan, | e sama to sobie zrobiam?
00:34:43:Chc tylko podkreli, | e koty strzeg swego terytorium.
00:34:47:Moliwe, e ci zaatakowa, co | nie znaczy, e by nawiedzony.
00:34:54:Moe powinnycie spa razem?
00:34:57:Co pan sugeruje, profesorze?
00:34:59:Mwi tylko, e jeli ten kot | rzeczywicie zaatakowa,
00:35:03:moe powstrzymaoby go przed | powrotem, gdybycie byy...
00:35:07:Razem.
00:35:09:Przecie jestecie w college'u. | Czas, bycie poeksperymentoway.
00:35:14:Nie moemy wida | liczy na pomoc.
00:35:16:Przeciwnie. | Bybym zachwycony mogc pomc.
00:35:19:No, Cindy, utul ci do snu.
00:35:21:Dobry pomys. Nie zapomnijcie | pocaowa si na dobranoc.
00:35:26:W tym domu co si dzieje, | profesorze.
00:35:28:Nie jestem wariatk!
00:35:33:Raz... dwa... trzy...
00:36:03:Ej, ty!
00:36:06:Chod no tu na chwil.
00:36:10:Tutaj...
00:36:17:A kuku!
00:36:20:Zabawisz si? | Pobawmy si!
00:36:24:To fajna zabawa.
00:36:27:- Co ty wyprawiasz? | - Wujek Ray ma dla ciebie zabaw.
00:36:30:Wyjmij stamtd palec.
00:36:34:Chcesz si bawi | z wujkiem Ray'em?
00:36:44:Balonowe zwierztko!
00:36:53:DZIENNIK
00:36:57:"Nie mog duej znie | ycia z nim.
00:37:00:On staje si potworem.
00:37:02:Podejrzewam, e mia romans.
00:37:04:Sdz, e sypia z nasz niak,  | Victori.
00:37:07:Pewnie dlatego j zatrudnia,  | gdy nie mamy dzieci. "
00:37:11:Cindy, chc, eby wiedziaa,  | co si ze mn stao.
00:37:25:- Witaj, Cindy. | - Profesorze...
00:37:36:- Ju si na mnie nie gniewasz? | - Tego bym nie powiedziaa.
00:37:41:Prosz si rozluni.
00:37:59:Sdz, e ona zaczyna | co podejrzewa.
00:38:02:Kto?
00:38:05:Twoja ona.
00:38:11:O mj Boe, | to si stao dokadnie tutaj.
00:38:14:Wrcia...
00:38:16:- I ujrzaa ich. | - Kogo?
00:38:18:Czytaam dziennik w jej pokoju.
00:38:20:Potem znalazam w szafce t sukni.
00:38:23:Nic wicej nie pamitam.
00:38:26:A ty, Ray?
00:38:28:Kupiem sukienk w pitek. | Zszedem tu tylko po banana.
00:38:31:Fajna, nie?
00:38:34:Dobranoc, rolinko.
00:38:36:Wypij t wod,
00:38:38:eby wyrosa na du | i siln marych.
00:38:43:A potem wypal ci raperzy.
00:38:45:I zrobi ca mas gupot, | ktre przewal im kariery.
00:38:52:Dobranoc, dziecinko.
00:39:03:eby tak zmieni si w fors!
00:39:15:Firma Fonograficzna Odsiadka | przedstawia "Hip Hopow Gwiazdk".
00:39:18:Na pycie usyszycie klasyki jak | "Go si, zboczu Mikoaju"
00:39:21:czy "Jaka pyszna panna,  | dba staje ko".
00:39:24:Kt mgby zapomnie | "Napanego Bawanka"?
00:39:27:No i co powiecie na | "Na gazce gumka trzaska",
00:39:31:"nieek da nam czadu",  | "Chodz noc wodne faje"
00:39:34:... i wiele innych.
00:39:36:Kupi to.
00:39:48:Przepraszam, nie chciaem | wyjara twoich krewnych.
00:39:52:Nie zrobiem tego sam. | Whitney i Bobby mi pomogli.
00:40:04:O mj Boe...
00:40:08:Cholera, co si pali.
00:40:12:Ja si pal!
00:40:14:Mam pomys.
00:40:18:- Trzymaj si, Shorty. | - Nie ratujcie mnie jeszcze.
00:40:21:To spawa jak jasna cholera!
00:40:24:Zacignij si ile wlezie.
00:40:27:Do dupy z takim jaraniem...
00:40:30:Od Shorty'ego, | to dostaniesz chipsy.
