00:00:30:- Halo?|- Gdzie jeste?
00:00:32:- W aucie.|- Wpadniesz po mnie?
00:00:36:Suchaj, tato, kto z domu|zawiezie ci do szpitala.
00:00:42:Tam si spotkamy. Ju jad.
00:00:44:Zaraz bdziesz wyrusza.
00:00:45:- Ta lampa nie dziaa.|- Co?
00:00:47:Lampa, przeklta lampa przy|moim ku. Wiesz, co to lampa?
00:00:51:- A przecznik?|- Co?
00:00:53:Na podstawce.|Albo na sznurze.
00:00:57:Taki prztyczek na sznurze.|Nacinij kciukiem.
00:01:00:Jest! Ju mam, malutka.
00:01:08:Halo. Kto to?
00:01:09:Tu Eve, tato. Dzwonie.
00:01:11:Zazdrosna o siostr?
00:01:13:Tato, jestem w centrum.
00:01:16:To nie pytanie na ten ruch.
00:01:18:Georgia mogaby|dowodzi armi Izraela!
00:01:21:A Maddy by tam|nawet nie przyjli.
00:01:23:Masz racj, tato.
00:01:25:Masz zupen racj, tato.|Georgia to urodzony wdz.
00:01:33:Cze.
00:01:34:- Zgadnij, kto wanie dzwoni.|- Kto?
00:01:37:John Wayne.|Powiedz Georgii. Powiedz Maddy.
00:01:40:- Wanie dzwoni John Wayne.|- Tak, telefonowa.
00:01:45:On nie yje.
00:01:46:Tak sdz. Nie maj pewnoci.
00:01:48:On nie yje|i dlatego czeka ci szpital.
00:01:51:Pogubie si.
00:01:52:Rozmawia ze mn.
00:01:54:Wic jest republikaninem.|I co z tego?
00:01:57:Zaraz si spotkamy.
00:02:02:Bez Niespodzianek. Kim.
00:02:04:Kim? Nie bdzie mnie dzi.
00:02:06:Ojciec...
00:02:07:- Co znowu?|- Nie wiem, ale si martwi.
00:02:10:Jad do niego do szpitala.|S jakie wiadomoci?
00:02:14:Madge Turner. Chce przenie|przyjcie do Biblioteki Nixona.
00:02:18:Co? Nie!
00:02:22:Nie, Kim, to obd.|Przyjcie jest za 2 tygodnie.
00:02:25:Za pno na zmiany.|Niech o tym zapomni.
00:02:29:Ja? Mam jej to powiedzie?
00:02:31:Sama to zrobi.
00:02:33:Bdzie 500 kobiet i pewnie poowa...
00:02:35:nie toleruje laktozy.
00:02:37:Oby tylko ojcu nic nie byo.
00:02:41:W porzdku, Kim? Zadzwoni.
00:02:46:Georgia.
00:02:47:Mog z Georgi? Tu Eve.
00:02:49:Da rad to zrobi?|Wydaje mi si...
00:02:52:Georgia, siostra.
00:02:53:Nie. Nie teraz.
00:02:55:Wanie jest na spotkaniu.
00:02:57:- Libby, szybciej!|- Ju id!
00:03:00:Gdzie torebka? Dziki.
00:03:08:- Eve?|- Dobrze, e zadzwonia.
00:03:11:Wiesz co?
00:03:12:Tylko nie o ojcu.|Wybacz, jestem zbyt szczliwa.
00:03:17:Eve, tak tu piknie.
00:03:20:Duchowe przeycie. Boska domena.
00:03:22:Teraz.
00:03:23:Nie, nie, nie!
00:03:25:Przepraszam!
00:03:26:Boe, pomyli, e si rozczyam.
00:03:28:Maddy, syszysz mnie? Maddy?|Halo? Maddy?
00:03:39:LOS ANGELES|SZPLTAL
00:03:41:Bez Niespodzianek. Kim.
00:03:43:To znowu ja. Jeste tego pewna?|Bez wtpienia?
00:03:46:To za wiadomo.
00:03:48:Tak, chce je przenie|do Biblioteki Nixona.
00:03:54:Tam si robi przyjcia?|Gdzie to jest?
00:03:57:- Nie mam pojcia.|- Dojechaam.
00:03:59:Nie mam teraz do tego gowy.|Zadzwoni pniej.
00:04:09:Tam jest! Kochana!
00:04:11:O Boe! Tata!
00:04:18:Kto to?
00:04:19:Lou Mozell z Motion Picture.
00:04:30:Angie, mwiem ci, jak dostaem|gnata od Johna Wayne'a?
00:04:34:Pat i ja napisalimy|dla niego film Gdy tracisz fart.
00:04:42:To by miy facet.
00:04:44:Podobno mia maego fiutka...
00:04:46:ale to nie przeszkodzio mu|by mskim idolem.
00:04:49:To znaczy, to nie miao znaczenia.
00:04:52:- Dlaczego tu wchodzimy?|- To ten pokj.
00:04:57:- Jest tu obsuga?|- Nie.
00:05:00:Daj klucz do minibaru?
00:05:02:Nie ma minibaru.
00:05:04:Miejsce urodzenia?
00:05:07:Bronx, Nowy Jork.
00:05:09:Wyksztacenie?
00:05:13:Harvard.|Dyplom z wyrnieniem.
00:05:15:Ale, tato!
00:05:16:Summa cum laude.
00:05:18:Wiek?
00:05:19:38.
00:05:20:79.
00:05:21:- A pana ona...|- Nie yje.
00:05:23:Nie. yje.|Od lat s rozwiedzeni.
00:05:28:Evie, gdzie plakat?
00:05:30:Tam.
00:05:31:Postaw go koo komody.
00:05:35:Uwaaj, eby si nie podar.
00:05:37:- Chce pan si pooy?|- Nie z tob.
00:05:40:Bardzo mieszne.
00:05:42:Cleo, wywal j, dobrze?
00:05:44:Nie Cleo. Dr Kelly.
00:05:45:Dr Kelly, tak?
00:05:46:Z IRA, co?
00:05:51:Lubi ostre babki. Ile masz lat?
00:05:57:Jaki dzi dzie tygodnia,|panie Mozell?
00:05:59:rodaek.
00:06:01:A jaki miesic?
00:06:02:Miesic?
00:06:03:Gili-gili!
00:06:05:Prosz przesta!
00:06:12:Ksi mwi: "Twoja matka|i ojciec pisz jak diabli".
00:06:18:Pamitasz, Evie?
00:06:19:To powiedzia Ksi.
00:06:21:Powiedzia to do Evie,|gdy miaa 5 lat.
00:06:23:Poda jej rk, a ona:|"Cze, partnerze"!
00:06:28:Zamia si.
00:06:29:Miy facet do szpiku koci.
00:06:31:Podobno mia tak maego...
00:06:33:Tato!
00:06:35:Pewnie dlatego lubi bro.
00:06:40:May fiutek, due spluwy.
00:06:42:Kapujesz, co mam na myli?
00:06:44:Przesta...
00:06:47:Gdzie bro, ktr mi da?|Evie, gdzie jest?
00:06:52:Nie da ci adnej broni.
00:06:53:Da ci pocisk. Tutaj jest.
00:06:56:Chyba mnie tu nie zostawisz.
00:06:59:Na troch, tato.
00:07:00:Jaki tydzie.
00:07:02:Tydzie?
00:07:05:Obiecuj...
00:07:06:Umieram, kiedy ci tu nie ma.
00:07:08:Masz kopoty z pamici.|Trzeba zrobi badania.
00:07:11:Kady ma kopoty z pamici.
00:07:14:Moesz pamita za mnie.
00:07:17:Nie zostawiaj mnie tu.
00:07:19:Napisze pan nam co,|panie Mozell?
00:07:22:Prosz da mi spokj.|Nie widzi pani, e si naradzamy?
00:07:26:Oto piro, panie Mozell.
00:07:29:Napisa co! A co takiego?
00:07:33:Moesz si da tym wypcha!
00:07:40:Nie odchod, Evie.
00:07:42:Bagam ci.
00:07:43:Nie odchod, Evie.
00:07:46:Jestecie tam? Syszycie mnie?
00:07:51:Napisa: "Za pno".
00:07:54:Prosia go, a on napisa to.
00:07:56:Czy to nie dziwne?|"Za pno". Boe!
00:07:59:Co to znaczy?
00:08:00:Za pno na badania, leczenie.
00:08:02:To powana sprawa. Pogubi si.
00:08:05:Jedzi na wzku.|I mwi nam, e to koniec.
00:08:10:Powinni dobra mu leki.|Rozmawiaa z lekarzem?
00:08:15:Lekarz ma na oko 11 lat.
00:08:18:Wic to pewnie nie by lekarz,|tylko rezydent.
00:08:21:Dzwo ponownie|i pro prawdziwego lekarza.
00:08:23:Daj Maureen Oriff.
00:08:25:Znw by fiutek Johna Wayne'a.
00:08:28:artujesz? Naprawd?|To cudowne!
00:08:34:Ma obsesj tego fiutka.
00:08:37:Nie mwiam do was. Przepraszam.
00:08:42:Nie byo ci tam.
00:08:43:Przepraszam, ale nie mogam.
00:08:45:Maddy.
00:08:48:- Raz mam wakacje!|- Nie o to chodzi.
00:08:50:Pracuj 10 godzin dziennie, 5 dni|w tygodniu, 52 tygodnie w roku.
00:08:53:- Wiem.|- Pomijajc dialogi...
00:08:55:opery mydlane|s najblisze teatrowi.
00:09:00:Mog wyjecha tylko dziki temu...
00:09:02:e Juliana jest na Bahamach...
00:09:04:bo jej szef ma romans.
00:09:07:Kim jest Juliana?
00:09:11:Posta, ktr gram, "Juliana".
00:09:14:Jest trjwymiarowa...
00:09:17:i wanie zmaga si|z powanym kryzysem osobowoci.
00:09:21:Nigdy tego nie ogldasz?
00:09:24:Rozczya si?
00:09:28:- Maddy?|- We to.
00:09:29:Musz koczy, przepraszam.|Kocham ci. Dzwo co 5 minut.
00:09:34:Maddy odwiesia?
00:09:35:- Rozczya si?|- To moliwe.
00:09:40:Zacznie nosi si jak kowbojka|i owi na much.
00:09:43:O co si zaoysz,|e wrci z kowbojem?
00:09:48:Myli, e tylko ona pracuje.|Ja planuj...
00:09:51:Czeka mnie bal na 5 rocznic.
00:09:55:Wiem, e troch sobie folguj.|5 rocznica.
00:09:57:Midzy nami mwic, dziwne,|e ten magazyn tyle si utrzyma.
00:10:01:Posuchaj.
00:10:02:Planuj to.
00:10:03:Kobiety Handlu Los Angeles,|doroczne przyjcie.
00:10:06:Dziki temu moja firma zaistnieje.
00:10:11:wietnie, twoja maa firma.
00:10:13:Jeli jest si w biznesie...
00:10:15:robi si zakupy|u Barneya albo Saksa.
00:10:20:O Boe! Przepraszam!
00:10:26:Tak mi przykro. Jest pan cay?
00:10:33:Czemu pani to zrobia?
00:10:35:- O czym pani myli?|- Tak mi przykro!
00:10:40:wiata ledwo si trzymaj!
00:10:42:- Widzi pani?|- Tak, widz.
00:10:46:Jestem Eve Marks.|Witam. Przepraszam.
00:10:48:Dr Kunundar. Za jazda.
00:10:50:Pan nawet nie krzyczy.
00:10:51:Jestem taka roztargniona.
00:10:55:Odwoziam ojca do szpitala.
00:10:57:Mam nadziej,|e to nic powanego.
00:10:59:Gdzie moja wizytwka?
00:11:02:- Co takiego.|- Zaraz.
00:11:03:Prosz.
00:11:07:- "Bez Niespodzianek".|- Przyjcia.
00:11:08:Specjalne okazje,|wszystko idzie jak po male.
00:11:11:Rozumiem.
00:11:13:To nie jest mj|pierwszy wypadek w tym roku.
00:11:17:Jeli ubezpieczalnia si dowie...
00:11:19:skadka skoczy pod niebo.|Wzronie.
00:11:22:Rozumiem pani.
00:11:23:Sdzi pan,|e moemy zaatwi to sami?
00:11:27:Nie mog...
00:11:31:Zapytam pani matk.|Prosz mi to da.
00:11:33:Po co tu matka?|Nawet ja z ni nie rozmawiam.
00:11:36:To bardzo smutne.
00:11:40:Nie mona y bez matki.
00:11:43:Zadzwoni do pani.|Nazywa si Ogmed Kunundar.
00:11:47:Paska matka.
00:11:50:Jest w Burbank.|Powie, czy to w porzdku.
00:11:52:Spni si.|Syn zaraz wrci do domu.
00:11:55:Tak mi przykro!
00:11:59:To los. Albo przypadek.
00:12:01:Tylko wypadek.
00:12:02:Moe si pani zdziwi.
00:12:05:Mam nadziej e nie.
00:12:10:Przepraszam.
00:12:22:Nie mog na tobie polega.
00:12:24:Ty nigdy...
00:12:26:nie moesz zdy|na gupie spotkanie!
00:12:33:Patrz na mnie, mamo!
00:12:39:Patrz na mnie, mamo!
00:12:46:Mamo, patrz.
00:12:49:Eve, nie teraz!
00:12:50:Zapomnij!
00:12:52:Mam tego dosy!
00:12:54:Co robisz?
00:12:56:Tata! Tato!
00:13:04:Moja Evie.
00:13:07:Moja sodka.
00:13:42:"Nie jest tak le"?
00:13:43:- Naprawd nie.|- Nie byo dachowania.
00:13:46:Koa i wiata s cae.
00:13:48:Nie ma wypadku bez uszkodze.
00:13:50:Mog wsiada tdy.
00:13:58:I ju. Siedz.
00:14:01:Nawet nie musimy tego naprawia.
00:14:03:Bo spjrz na mnie. Siedz.
00:14:05:Wic nie koziokowaa|i wci masz wszystkie zby...
00:14:09:Nic mi nie jest,|a on ma tylko stuczone wiata.
00:14:13:Mamo, ktra to stuczka w tym roku?
00:14:18:Trzecia.
00:14:19:A to co?
00:14:20:Mj nowy miech. Podoba ci si?
00:14:22:Cudowny.
00:14:24:Cudowny!
00:14:25:- Rozmawiaa przez telefon?|- Nie.
00:14:27:Rozmawiaa.
00:14:35:Zadzwomy do prawnika.
00:14:37:Sdzisz,|e anuluj mi ubezpieczenie?
00:14:39:Mog wsiada z tej strony.
00:14:41:Ta strona wyglda jak nowa.
00:14:43:Chyba jestem wyrozumiay.
00:14:47:Id pobawi si Lego.
00:14:53:Chyba nie wsadz mnie|za namow do prywatnej ugody.
00:14:56:Kim przekazaa...?
00:14:57:Tak.|Sprawa Biblioteki Nixona.
00:15:05:Czwarty wypadek tego roku.
00:15:07:Jesse, nie moesz tak|wszystkiego rozrzuca.
00:15:11:Wiesz, przypomina mi Nixona.
00:15:13:Kto?
00:15:14:Ojciec. Wiesz, ta sama szczka...
00:15:16:te same obwise, wskie ramiona.
00:15:23:Zaraz. Co ja tu robi?
00:15:25:Herbaty?
00:15:30:On nie moe chodzi, Joe.
00:15:35:Umar!
00:15:36:- Halo?|- Georgia to jest co!
00:15:39:- Tak, tato, z pewnoci.|- Maa Georgie.
00:15:44:Tata.
00:15:47:A wic jednak yje.
00:15:49:To nie jest zabawne.|Ani troch. Boe!
00:15:52:Nie masz krzty wspczucia.
00:15:54:Wiesz dlaczego?
00:15:56:Czy zapomniaa? To byo tutaj.|Dobrze to pamitam.
00:16:03:On umiera, Joe.
00:16:08:Niech zgadn, kto to.
00:16:32:Umar.
00:16:35:- Skarbie!|- Gdzie telefon?
00:16:38:Co ty wyprawiasz?
00:16:42:Kto to?
00:16:46:- Boe, Maddy, umar?|- Umar?
00:16:48:Tata?
00:16:49:Nie wygupiaj si.|Z tat wszystko w porzdku.
00:16:52:To nie to.
00:16:56:Buck nie moe chodzi.
00:16:58:Gdzie jeste?
00:16:59:Wrciam. Co robi?
00:17:03:On yje.|Tylko zabierz go do szpitala.
00:17:06:- Kogo?|- Swego chopaka.
00:17:08:Jak?
00:17:11:Karetk. Na Boga, Maddy.
00:17:13:Poruszy ap.
00:17:16:Ruszy si!
00:17:18:Buck, kochany.
00:17:21:Cae szczcie.
00:17:25:Chyba wsidzie do wozu.
00:17:28:Odwiesia.
00:17:32:To widz.
00:17:37:- Halo?|- Mwi Ogmed Kunundar, matka Omara.
00:17:41:wiata syna odpady.|A chodnica wybucha.
00:17:44:Chodnica?
00:17:45:Joe, on ma tam lody.|Co on z nimi robi?
00:17:51:Jest pani pewna?
00:17:53:Omar si nie myli.
00:17:55:To geniusz. Leczy jajniki laserem.
00:17:57:Nie wtpi.
00:18:01:Moja propozycja|jest zgodna z prawem.
00:18:03:Omar mwi o kopocie z tat.
00:18:05:Tak, tata.
00:18:08:Spdzi tydzie w szpitalu.|To bardzo smutne.
00:18:14:Dzi bd wyniki.
00:18:15:I nie widuje pani matki?
00:18:17:Zechce pani chwil poczeka?
00:18:21:Halo? Tato, rozmawiam.|Zaraz oddzwoni.
00:18:24:- Nie ma kelnerw.|- Bo to szpital.
00:18:28:Chc chiskie jedzenie.|Krewetki!
00:18:30:Dobrze, przywioz ci.
00:18:32:Halo?
00:18:36:Nie!
00:18:38:Ile bdzie kosztowa ta chodnica?
00:18:41:Nie wiem.
00:18:47:Tata dzwoni.
00:18:48:Na pewno przywali nam|gigantyczny rachunek.
00:18:52:A czego on chce?
00:18:53:Chce zje chiskie jedzenie.
00:18:57:A jakim sposobem czowiek,|ktry nie poznaje wasnych spodni...
00:19:01:pamita numer do crki?
00:19:03:To jedna z wielkich tajemnic ycia.
00:19:07:- Po co z nim gadasz?|- Musz.
00:19:09:Dlaczego?
00:19:11:Nie wiem.
00:19:12:Joe, nie wyjedaj.
00:19:16:- Musz.|- Nie znosz tego.
00:19:18:Co 3 tygodnie robi wywiad.
00:19:20:Czuj si jak posta z filmu|z lat '50: "Nie jed".
00:19:25:Ale m jedzie,|a samolot si rozbija.
00:19:27:A ona o tym nie wie,|bo gotuje obiad lub...
00:19:31:bawi si z dziemi.
00:19:32:Pki telefon nie zadzwoni.|Ale mj samolot wylduje.
00:19:35:Suchasz? Suchaj!
00:19:37:Mj samolot si nie rozbije.
00:19:41:Dobra, musz si spakowa.
00:19:50:- Jak ona si nazywa?|- Nie wiem. Janet Leigh?
00:19:53:Taka blondynka. Nie mam pojcia.|Boe, nie pamitam.
00:19:57:Bdzie program pod tytuem|Nazwij t osob, ju j znasz.
00:20:01:Teresa Wright?
00:20:02:Nie. Nie Teresa Wright. Cholera!
00:20:07:Osobicie wol hamburgera,|czy to w "21" w Nowym Jorku...
00:20:10:czy w "Carl's" w Orange County.
00:20:13:- SPYTAJ NIXONA|- Nie ma to jak...
00:20:15:hamburger z rusztu.
00:20:20:To niesamowite, Madge.|Naprawd fantastyczne.
00:20:25:Wiedziaam.
00:20:26:Spytaj go o wszystko.
00:20:28:Rozrywka.
00:20:29:Elvis.
00:20:30:Ludzie mwi, e skoro|ustalono, e bra narkotyki...
00:20:34:to nie moe by dobrym przykadem.
00:20:38:Nie pamitaj,|e bra tylko legalne.
00:20:40:Wszystkie przepisywa mu lekarz.
00:20:43:- Mona pani prosi?|- Oczywicie.
00:20:47:Hamburgerowe przekski?
00:20:49:Idziesz, Kim?
00:20:52:Zao si, e Julie i Tricia|oszalej na tym punkcie.
00:20:55:Jak inaczej?|Ich tatu yje tu wiecznie.
00:20:58:Przestudiowaam plan pitra,|ale nie byam przygotowana na...
00:21:03:- Tu si baluje?|- Cigle.
00:21:05:- Powiedz jej to.|- Dzikuj.
00:21:09:Nasz mwca zrezygnowa.
00:21:11:Jestecie potn grup.|Na pewno kogo znajdziemy.
00:21:16:Musi by dynamiczny,|inspirujcy, byskotliwy...
00:21:19:Mylimy o pani siostrze.
00:21:21:O mojej siostrze?
00:21:23:- Prosz wybaczy.|- Chcemy Georgi.
00:21:27:Evie, kup mi pismo Georgii.
00:21:29:To nieodpowiedni moment.|Mj tata.
00:21:31:- Zastaam Georgi?|- Nie ma jej.
00:21:34:Ona wszystkich fascynuje.
00:21:38:To jej ojciec.|Jasne, e go fascynuje.
00:21:40:Georgia bierze mieci i przerabia|je na zoto. Jest fantastyczna.
00:21:44:Dobrze, tato, oddzwoni.
00:21:52:Na czym stano?
00:21:56:Georgia.
00:21:58:Dziki, Kim.
00:22:00:Niestety jest zawalona robot.
00:22:02:Wanie przygotowuje numer|na 5 rocznic magazynu.
00:22:07:Jest wspaniaa, bo to moja siostra.|Kocham j.
00:22:09:- Ale chyba jej nie chcemy?|- O tak.
00:22:12:Dobrze. Sprbuj.
00:22:17:Super.
00:22:18:Kim, zapiesz j telefonicznie?
00:22:20:Zadzwoni?
00:22:26:Pewnego razu
00:22:28:Spotkaem dziewczyn|O ksiycowym spojrzeniu
00:22:34:Wzia mnie za rk
00:22:38:Ale to ju przeszo
00:22:40:- Cze, tato.|- Hej, skarbie.
00:22:44:Pamitasz to?
00:22:45:T piosenk?
00:22:47:Pewnego razu
00:22:49:Spotkaem dziewczyn|O ksiycowym spojrzeniu
00:22:52:Tak jakby.
00:22:54:- Spjrz.|- Ktra godzina?
00:22:57:Jest 13:25. Patrz, co mam.
00:23:01:Chiskie jedzenie! wietnie.
00:23:05:Moo goo gai pan?
00:23:08:Tak. I smaone krewetki.
00:23:10:- I podsmaany ry.|- Krewetki?
00:23:12:Wiesz, e nie mog je krewetek.
00:23:15:Nie wiedziaam. Jak to?
00:23:17:Pamitasz, jak usuwaem sobie...
00:23:20:wyrostek robaczkowy|w Honuman Hospital?
00:23:27:Zainfekowany wyrostek by|w zakoczeniu...
00:23:31:ktnicy.
00:23:32:Ktnica to i tak|bezuyteczne jelito.
00:23:35:To by wyrostek ale wyglda...
00:23:37:zupenie jak krewetka.
00:23:42:3 lata pniej chciaem zje|koktaji krewetkowy.
00:23:45:- I co?|- Dostaem okropnej wysypki.
00:23:50:Odtd ich nie jadam.|Szkoda, bo lubiem.
00:23:53:Przykro mi.
00:23:54:- Przynios co innego.|- Zjem moo goo gai pan.
00:23:57:Znaem kiedy dziewczyn o nazwisku|Moo Goo Gai Pan.
00:24:00:Moo Goo Gai Pan?
00:24:04:Na imi miaa Freda.|Freda Moo Goo Gai Pan.
00:24:06:P-ydwka, p-Chinka.
00:24:09:Wiele osb nazywao j Ori-yenta.
00:24:14:Ktra to godzina?
00:24:16:13:26.
00:24:20:auj, e opuciem twoj matk.
00:24:25:Tato, to ona opucia ciebie.
00:24:33:licznie wygldasz.
00:24:35:Czemu nie siadasz? Rozgo si.
00:24:38:Wygldasz bardzo atrakcyjnie.
00:24:43:Dzikuj.
00:24:44:Jeste pikna.|I bardzo seksowna, wiesz.
00:24:52:Nigdy nic midzy nami nie byo...
00:24:55:ale pragn ci, Cleo.
00:24:57:Naprawd, Cleo.
00:24:59:Chciabym si z tob kocha.
00:25:01:Tato, nie jestem Cleo.|Jestem Eve, twoja crka.
00:25:07:Nie jeste moj crk!
00:25:08:Nie mam crek!
00:25:12:Mam synw.
00:25:13:Crki mnie opuciy.
00:25:16:Zostawiy mnie.|Wyjechay do Nowego Jorku.
00:25:22:Co za ulga!
00:25:23:Nie wiedziay, co to uczucie.|Nic nie wiedziay.
00:25:26:Dziewczyny to tylko kopoty.
00:25:28:Crki s zdradzieckie.
00:25:33:- GWIAZDKA 1988|- Zdradzieckie!
00:25:30:W tym roku|tata nawet nie kupi choinki.
00:25:33:Maddy, prbowa si zabi.
00:25:37:Gdyby mama go nie opucia,|nie zrobiby tego.
00:25:40:Nie rozumiem.|Zostawia go 10 lat temu.
00:25:42:Chyba powinien to ju|mie za sob.
00:25:44:Ta okolica si nie zmienia.
00:25:51:Paczki olbrzymy.
00:25:52:- Rudolph.|- Jest ohydny.
00:25:54:- A to twj ulubiony.|- Tylko nie Skpiec.
00:26:00:Przepraszam.
00:26:02:Kupia mu prezent?
00:26:04:Oczywicie, e kupiam.
00:26:08:Pamitasz,|jak tu kiedy byo piknie?
00:26:10:Tak. Te ogrody mamy.
00:26:12:Tata zwolni ogrodnika.|Mwi, e kradnie.
00:26:19:Patrzcie!
00:26:21:To re mamy.
00:26:23:Uschy.
00:26:24:O nie. A basen?
00:26:26:Zera go grzyb. Wic...
00:26:31:Pozwl, pomog ci.
00:26:34:Maddy, wemiesz?
00:26:37:- Dzwoni do ciebie?|- Mama? Nie.
00:26:39:- Skde.|- Ani do mnie.
00:26:40:- Tato?|- Gdzie on jest?
00:26:42:- Boe, ale mierdzi.|- Wiem.
00:26:45:Sprawdz tutaj.
00:26:56:Zajrz do kuchni.
00:27:03:Jeste w kuchni? Tato?
00:27:08:Martwi si o niego.
00:27:17:- Kto to?|- To my, tato!
00:27:27:Kim jest ta kobieta?
00:27:29:Ale odjazd. Tata jest super.
00:27:31:Moje dziewczynki!
00:27:33:Cze, tato.
00:27:39:Georgie-Brzdcu! Evie-Zajcu!
00:27:42:- I Maddy!|- Cze, tatusiu.
00:27:45:- Jak si czujesz?|- wietnie!
00:27:46:Wchodcie.
00:27:48:Esther, przywitaj si!
00:27:52:Pamitacie j?
00:27:57:"Puczemy zby"?
00:27:58:"Teraz wyplu"?
00:28:01:- To znaczy?|- Esther.
00:28:02:Nabierasz mnie.
00:28:03:- To Esther.|- Co ty! Powanie?
00:28:06:Tak, od dentysty.
00:28:10:Pamitamy, jasne.
00:28:12:Wpadam na niego,|odwiedzajc szwagra.
00:28:15:Mia operacj okrnicy.|Biedaczek!
00:28:18:Ale wszystko jako|znowu poczyli.
00:28:22:Szukaam go wszdzie,|a tu nagle!
00:28:26:Jaki on liczny!
00:28:30:Dziewczyny, chodmy usi.
00:28:38:Ja si teraz zmyj|i pozwol wam nadrobi rozk.
00:28:44:A ty...
00:28:46:Wiesz, gdzie mnie znale!
00:28:50:Patrzcie tylko.
00:28:55:wietna dupa.
00:28:56:Tato!
00:28:58:Tak mi przykro z powodu|waszej mamy. To straszne.
00:29:03:Gdyby to zdarzyo si mojej matce...
00:29:05:trzymaabym si aut.
00:29:10:Co si stao mamie?
00:29:11:Mwi, e zgina|w wypadku w Denver.
00:29:14:Katastrofa samolotu?
00:29:15:Mwi wam, ludzie zawsze|przypomn sobie katastrof...
00:29:21:nawet jeli jej nie byo.
00:29:23:Mama nie umara.
00:29:25:Mieszka w Big Bear. To to samo.
00:29:29:Chyba czujesz si lepiej, tato.
00:30:52:Brakuje mi jej, Evie.
00:30:56:Mamy?
00:30:59:Nie mog bez niej spa.
00:31:01:Brak mi jej obecnoci,|po prostu...
00:31:07:Ona to jakby... poowa mnie.
00:31:10:Czuj si jak facet z jedn nog.
00:31:14:Tak, nie mog bez niej spa.
00:31:56:JEZIORO BIG BEAR
00:32:44:Cze, mamo.
00:32:46:Urosa?
00:32:49:Nie sdz.
00:32:51:Ale adniejsza ni pamitam.
00:32:57:Mamo, chciaam ci zapyta o re.
00:32:59:Naley je przycina|do trzech lici czy piciu?
00:33:05:Daj tu filianki.
00:33:06:S w kredensie.
00:33:10:- Zamknity?|- Nie, otwarty.
00:33:17:Z cytryn? Czy z mlekiem?
00:33:19:Obojtnie.
00:33:21:Cytryna ci suy.
00:33:23:Cytryna?
00:33:34:Re s obwise i smutne.|Z taty kiepski ogrodnik.
00:33:38:A propos, przycina si do 5 lici.
00:33:50:Mamo, wr do domu.|Musisz, bo wszystko si wali.
00:33:54:Eve, moja droga, tu jest mj dom.
00:34:00:O czym ty mwisz?|To jest nigdzie.
00:34:02:Jakby ya ze stadem wiewirek.
00:34:05:Przyjed z wizyt,|i porozmawiaj z tat.
00:34:10:Wiesz, prbowa si zabi.
00:34:13:Ale mu si nie udao.
00:34:15:Nie, ale przedawkowa percodan.
00:34:20:Cay ojciec.
00:34:25:Suchaj, martwi si o Maddy.
00:34:28:Odleciaa. Mieszka na play.
00:34:31:Chce zosta gwiazd rocka,|a nie umie nawet nuci.
00:34:34:Jak ci to powiedzie?
00:34:38:Okazuje si,|e macierzystwo to nie powd...
00:34:43:Do czego?
00:34:47:Chc powiedzie, e nie nale|do kobiet, ktre tego potrzebuj.
00:34:52:Kiedy dorastaam, wszystkie chciay|by matkami, wic ja te.
00:34:55:Ale to nie chwycio.
00:35:02:Chc by szczera.
00:35:08:No c...
00:35:14:Dzikuj.
00:35:52:Tato!
00:35:54:Potrzeba ci czego?|Chcesz czego?
00:35:58:- Przewie mnie.|- Nic ci nie jest?
00:36:00:Co si dzieje?|Znw wzie piguki?
00:36:03:Nie, napiem si troch szkockiej.|adnych piguek.
00:36:09:Z tymi pigukami to byy wygupy.
00:36:11:Wygupy?
00:36:12:Nie chciaem ich bra.
00:36:14:Malutka?
00:36:16:Zawie mnie.
00:36:20:Co ty... Dobrze, co chcesz.
00:36:23:Dokd chcesz jecha?
00:36:27:Do domu.
00:36:33:Chcesz kupi drzewko?
00:36:35:Tak!
00:36:36:Chcesz kupi choink?
00:36:42:Wesoych wit!
00:36:48:Hej, tato! Sztuczny nieg!
00:36:50:Jasne. To Los Angeles.|Ma by prawdziwy?
00:36:53:Kupimy du. Du, jak zawsze!
00:36:58:Tato! Moe ta? Ta jest dobra!
00:37:01:Wiksz! To jest karze!
00:37:05:Szukamy King Konga wrd choinek!
00:37:20:- Patrz! Co powiesz na t?|- Ta?
00:37:22:Twoja matka zawsze mwia:|"Nie kupuj duej choinki".
00:37:27:- Do diaba z ni!|- Tak, do diaba.
00:37:30:Zuch dziewczyna! Moja sodka!
00:37:32:Do diaba z ni!
00:37:34:Pada nieg, Evie.|Bdzie biae Boe Narodzenie.
00:37:41:Patrz, jak tu piknie!
00:37:43:Och, dzikuj!
00:37:45:Pikny nieg! Dzikuj!
00:37:56:Umar.
00:38:01:Sucham?
00:38:03:Mamo, drzwi!
00:38:06:Eve, to Maddy. Otwieraj!
00:38:16:Patrzcie tylko! Brawo!
00:38:18:On ci kocha! To wspaniale!
00:38:20:Eve, poznaj Bucka.
00:38:22:- To jest Buck?|- Tak. Niesamowity, co?
00:38:24:Chcesz zna prawd?|Ma zesp Lyme'a.
00:38:27:Pewnie od osi w Montanie.|Wanie odebraam wyniki.
00:38:32:Dokd idziesz?
00:38:34:- Zaraz! Dokd?|- To nic.
00:38:35:Uwaaj, piesku! Do!
00:38:39:Tylko popatrz! Zje kanap.|Zabierz go!
00:38:41:Nie zrobiby tego. Jest anioem.
00:38:43:Ma ataki paraliu.
00:38:47:Ma bra 4 piguki dziennie,|a ja jestem na planie.
00:38:50:Wykluczone, Maddy.|Nie ma mowy.
00:38:52:Wic zdechnie!
00:38:54:Oby to Georgia.
00:38:55:Prbowaam j zapa,|ale nigdy nie oddzwania!
00:39:00:Georgia. Cze. Suchaj.
00:39:04:Musisz wygosi dla mnie mow.
00:39:08:Przylecie tu i wygosi,|7 kwietnia. Za tydzie.
00:39:12:Dobrze.
00:39:13:- Dobrze?|- Czy kiedy ci zawiodam?
00:39:17:Dzikuj.
00:39:20:To stare.
00:39:22:Tak, Maddy tu jest.
00:39:23:Co? Po co tak wczenie?
00:39:28:Rozumiem. Cisza.
00:39:29:Opowiesz mi pniej.
00:39:31:Co u taty?
00:39:31:Spdz tam cae ycie,|a on umrze mwic o tobie.
00:39:34:Przepraszam. Chwil.
00:39:39:Nasz ojciec nie umiera.|Moe nigdy nie umrze.
00:39:44:W yciu jest miejsce na wiele,|wic nie tra waciwej miary.
00:39:48:Gdy chodzi o tat, histeryzujesz.|Opanuj si.
00:39:51:Jeszcze jedno.
00:39:53:Wiesz co? Przyl ci mj banner.|Wywieszam go.
00:40:00:Twj banner?
00:40:01:Ona ma banner!
00:40:05:Z hasem "Georgia"?
00:40:06:Bd w Los Angeles...|Wystarczy.
00:40:08:Jonathan. Ju.|Moja fryzura wyglda dobrze.
00:40:11:Chryste...|Zrb sobie wolne, dobrze?
00:40:13:Mam tam kampani reklamow,|przy okazji popchn i to.
00:40:19:Miaam si z tego wywin.
00:40:21:Tylko si nie wywijaj!
00:40:25:Kiedy bdziesz w szpitalu?
00:40:29:Jesse, chod tu!|Pora na niadanie!
00:40:31:Jeste zbyt zajta?
00:40:33:Spokojnie! Ale ty si rzucasz.
00:40:35:Przyjad do szpitala|w tym tygodniu.
00:40:39:Ale z nog w gipsie.|Julian potrci aston martin.
00:40:46:wietnie.
00:40:51:Buck, skarbie.
00:40:52:Mamusia musi zostawi ci z cioci|Eve, bo musisz bra piguki.
00:40:56:Malutki.
00:40:59:To bardzo mia osoba.|O tak, tam stoi.
00:41:05:Georgia robi ci przysug.
00:41:11:Nie skracaj. Ustaw za podium.
00:41:16:Tak. To niewane.
00:41:19:Tylko go nie skracaj.
00:41:21:Bd tam dokadnie za...
00:41:35:Szerzej. No ju!
00:41:37:Ju, Buck, poknij to!
00:41:42:No ju! Chcesz t piguk.|Potrzebujesz jej!
00:41:51:Juliana. Tak jak si obawiaem,|masz zaman strzak.
00:41:55:No i co? Jest gejem i tyle.
00:41:57:Nie dziaa.
00:41:58:Wymie mskiego aktora,|ktry nie jest gejem.
00:42:00:Walter Cronkite.
00:42:04:Twj tata jest na sekretarce.
00:42:10:Patrz, co zrobiem.
00:42:11:Czy to Doris Day?
00:42:13:Usid w swoim krzele.|Jest z tyu.
00:42:16:Kochasz si w nim?
00:42:20:Jak moesz?|Wyglda jak chrzszcz.
00:42:25:Wcale nie!
00:42:27:Nigdy ci si nie podoba to|co robi.
00:42:31:Raz mnie przymknli.
00:42:35:Siedziaem w areszcie.
00:42:38:W ramach kary|puszczali twj serial.
00:42:44:Ja ci urzdz!
00:42:49:No, zjedz!
00:42:51:Boe!
00:43:10:Powiedz Maddy, eby przyjechaa|do nas i odebraa psa.
00:43:14:Co to jest? Psiarnia?
00:43:18:Przysigam, Joe,|to jak karmi wieloryba.
00:43:21:Skarbie, tak to si robi.
00:43:23:Ludzie nie mog ci|cigle wykorzystywa.
00:43:28:Jeste milion mil std,|w jakim gupim miecie...
00:43:31:z ludmi,|ktrzy ci nie obchodz.
00:43:35:Nie dzwo z rozkazami.|Nie jeste ze mn.
00:43:37:Nie mylisz tak.
00:43:39:Nie wiem, co myl, jasne?|I nie mw mi, e myl, bo nie!
00:43:44:Nie chc teraz rozmawia, Joe!
00:43:46:Mwi dr Kelly.
00:43:49:O co chodzi?
00:43:50:C...
00:43:55:Pani ojciec zagin.
00:43:57:Zagin?
00:43:59:Ale to niemoliwe.
00:44:01:Nie chodzi. Oddzia jest zamknity.|Musi by gdzie indziej.
00:44:05:A jednak.
00:44:08:A inne pokoje? Oddzia eski?
00:44:11:Prosz sprawdzi|w kach pacjentek.
00:44:13:I spyta t siostr|z krconymi wosami.
00:44:18:A Angie z Motion Picture Home?
00:44:20:Na pewno go znajdziemy.
00:44:23:A co ja mam...?
00:45:31:Dzwonili z Angelo.
00:45:32:Znalaz si. Znalaz si.
00:45:48:- Jest tam?|- Tak, prosz wej.
00:45:50:Dzikuj. Przykro mi.
00:45:51:To nic.
00:46:11:- Moja Evie!|- Cze, tato.
00:46:14:Podejd tu, Evie.
00:46:17:Nie mog wsta.|Usiadem, a teraz nie mog wsta.
00:46:26:Jak przyjechae?
00:46:28:Takswk. Tak najwygodniej.|Pamitaj.
00:46:30:Dobrze. Postaram si.
00:46:32:A to co?
00:46:37:Wyglda jak imbir|w wielkim wazonie.
00:46:39:Moe oni lubi co takiego.
00:46:42:Kto?
00:46:44:Ci, co tu teraz mieszkaj.
00:46:50:Wiesz, czasami nie poznaj|wasnych doni.
00:47:12:Dzwonia do Georgii?
00:47:16:Tak. Bardzo si martwi.
00:47:18:- A Maddy?|- Ona te.
00:47:22:Zadzwo do niej.
00:47:24:Do kogo?
00:47:26:Nie wie, e tu jestem.|Niech przyjedzie.
00:47:32:Kto? Mama?
00:47:33:Tak.
00:47:36:- Nie.|- Prosz.
00:47:37:- Nie zrobi tego.|- Musz z ni pomwi.
00:47:40:Ja tego nie zrobi.
00:47:41:Gubisz si, gdy o ni idzie.
00:47:43:- Co?|- Nie pro mnie o to.
00:47:47:Zrb mi przysug!
00:47:48:Nie lubi nas!
00:47:51:Zamkna mnie ze wzgldu na Jesse,|prawda?
00:47:54:Zapudowaa mnie z jego powodu!
00:48:01:W tym duym bdzie sypialnia.
00:48:04:To wszystko jest jak sen.|Joe dosta program na KCLU.
00:48:09:Hej, Jesse! Chod tu, kolego.
00:48:12:Dzi masz urodziny!
00:48:15:- Patrz! Twj pierwszy prezent.|- Dzikuj.
00:48:18:Dostae telefon!
00:48:22:Chodmy ju, bo wiesz co?
00:48:24:Tata przygotowa ci kostium.
00:48:26:Halo, mwi Jesse Marks.
00:48:34:Wic, Eve,|postanowiam zosta aktork.
00:48:37:Nie za pno?
00:48:38:- Jak moesz?|- Masz prawie 29 lat.
00:48:40:Nawet Georgia napisaa...
00:48:44:"5 karier ktrych nie da si|rozpocz po 40-ce".
00:48:46:Aktorstwo odpada.
00:48:47:Jakbym czytaa Vogue.
00:48:49:Nic dziwnego, e j zwalniaj,|skoro tak pisze.
00:48:54:Zwalniaj j? Co ty mwisz?
00:48:56:Carlo zna ich fotografika mody,|mwi, e ona leci.
00:48:59:Kto to Carlo?
00:49:01:Kto dla mnie wany.|Tak czy inaczej wylatuje.
00:49:06:To okropne. Tak mi jej al.
00:49:09:Tak. Mnie te.
00:49:13:Georgia. Zwolniona.
00:49:15:To j zniszczy.
00:49:17:Ona wie?
00:49:18:Nie wiem.|Mamy jej powiedzie?
00:49:21:Nie wiem.|Moe lepiej nie.
00:49:23:- Ja tego nie zrobi.|- Powinna.
00:49:27:Dlaczego zawsze ja?|Nie zrobi tego.
00:49:30:To ju 10. telefon w tym tygodniu.|Cze, tato.
00:49:36:To ona!
00:49:39:Co sycha?
00:49:41:Mam wieci.
00:49:46:- Stao si.|- Zwolniona?
00:49:48:- Co?|- Siedzisz? Boe!
00:49:50:Zgadnij!|Zakadam wasne pismo!
00:49:55:- Co?|- O Boe!
00:49:57:- Zwolnili j.|- Jakim cudem?
00:49:59:I wiesz, jak je nazw?
00:50:04:Georgia.
00:50:05:Naprawd?
00:50:06:Nie mwiam?
00:50:11:- Wic j zwolnili.|- Pewnie tak.
00:50:13:Cieszmy si z ni.
00:50:14:Nie chciaymy,|by skoczya na ulicy.
00:50:17:Prawda?
00:50:18:Teraz bdzie jeszcze sawniejsza.
00:50:21:Dziki Bogu zmieniam nazwisko.
00:50:23:Na jakie?
00:50:26:Moore. Madeline Moore.|"Jestem Madeline Moore, witam".
00:50:30:Znosisz j?
00:50:34:Jak jej przepis na farsz|by w New York Times...
00:50:37:nawet w banku pytali:|"To pani krewna"?
00:50:39:Nawet nie gotuje!|Skd miaa ten przepis?
00:50:44:Ode mnie.
00:50:45:Nie!
00:50:47:Czysta zgroza.
00:50:49:Prawda? Suka!
00:50:53:- Dobrze. To zdrowo.|- Suka!
00:50:54:To dla ciebie zdrowe!
00:50:56:Chyba jej wywalia?
00:50:58:Nie.
00:51:01:Na wszystko jej pozwalasz.
00:51:02:Nie umiem si na ni zoci.|Matkowaa mi.
00:51:06:Ale to aosne.
00:51:08:Tak to widz.
00:51:12:Jakbymy byy na torze, tylko ona|jest lamborghini, a my to hondy.
00:51:16:Chocia wietne z nas wozy|i mao spalamy benzyny...
00:51:19:kto ma cho jedn szar komrk,|woli hond od lamborghini.
00:51:25:Chodzi o to,|e jakbymy si nie staray...
00:51:28:ona koczy rundy|szybciej i szybciej.
00:51:32:Ja nie jestem hond.
00:51:33:To tylko metafora.
00:51:35:Czuj do niej, co chcesz, ale ja...
00:51:38:nie chc y z poczuciem,|e jestem wrakiem.
00:51:43:Nie jeste.|Ja te nie jedziabym grzmotem.
00:51:46:- "Mao spalamy"!|- Metafora!
00:51:50:- Ale gupia!|- Wic j cofam!
00:51:52:Gdyby ty nie bya jedyn matk,|jak miaam, wciekabym si.
00:51:56:Cofam to.
00:52:00:I te ci potrzebuj.
00:52:06:- Hondy dobrze rozliczaj.|- Tak?
00:52:08:Ubrudziam ca twoj koszul.
00:52:11:Niech nam yje sto lat
00:52:13:Niech nam yje sto lat
00:52:18:Sto lat szczcia, drogi Jesse
00:52:21:Niech nam yje sto lat
00:52:33:Zaraz! Kapelusz!
00:52:34:Gotowi, start.
00:52:39:Patrz na tat! Ile masz lat?
00:52:41:Pi lat!
00:52:44:Brawo. Bye wietny!
00:52:52:Gdzie ja jestem? W Tijuanie?
00:52:55:Co tu robi te kary?
00:53:04:Z drogi!
00:53:06:Co to? Wiec karw?
00:53:08:Daj fanta, bo psikus.|Bardzo mieszne.
00:53:13:- Bywao gorzej.|- Ni to?
00:53:15:Cze. Znam ci.|Panna Mysz? Panna Mysia.
00:53:19:- Panna Mysia.|- Moe tam pjdziemy?
00:53:24:Uciekem od Cleo.
00:53:26:- Chod.|- Wiesz, co mam na myli?
00:53:30:Chod do kuchni.
00:53:32:Nie chc... Sam sobie id!
00:53:34:Id sobie!
00:53:36:Idziesz ze mn.
00:53:37:Pu mnie!
00:53:42:Idziesz ze mn!
00:53:43:Mamo, mj tort. Mj tort!
00:53:46:Chod tu.
00:53:50:Chod.
00:53:54:Zostacie prosz.
00:53:59:To bal Jesse'ego.
00:54:04:Id do cioci Maddy. We go.
00:54:06:Pom jej rozdawa smakoyki.
00:54:08:Mj tata.
00:54:11:Kto chce co pysznego?|Chod, Jesse, patrz, co mamy.
00:54:16:Przesta.
00:54:18:- Daj mi drinka.|- Nic z tego. Wykluczone.
00:54:21:- Zrobi mu kawy.|- Cleo, odbierz!
00:54:24:Kto to Cleo?
00:54:29:To mj dom. Nie wolno ci tak!
00:54:34:Cleo, odbierz, do cholery!
00:54:37:Lou, moe sprbujesz pniej?
00:54:40:Ja ci znam.
00:54:43:Chciaby pieprzy|ma Pann Mysi, co?
00:54:48:Wiem, co mylisz.
00:54:49:Wyno si!
00:54:53:Co to ma znaczy, "wyno si"?
00:54:55:Ojciec z wizyt u crki,|"wyno si".
00:54:58:Matka miaa racj.|"Ta pjdzie na straty".
00:55:04:Co?
00:55:05:Tak powiedziaa. Spojrzaa i mwi:|"Ta pjdzie na straty".
00:55:09:Miaa racj na twj temat:|"Niech idzie do diaba"!
00:55:14:"Do mieci z nim". ajdak!
00:55:16:Wyno si! Wyno si, ajdaku!
00:55:18:Jeste okropny!|Przebrzydy dra!
00:55:20:Jak on mg?
00:55:25:Pikne dziki.
00:55:26:To nic.
00:55:28:Dzikuj, cudowna crko.
00:55:37:"ajdak". Bardzo dzikuj.
00:55:44:Bardzo ci dzikuj!
00:55:59:Co si stao?
00:56:04:Co tata zrobi?
00:56:05:Co zrobi?
00:56:07:Nie widziaa go?
00:56:09:To pijak, Maddy! Do diaba!
00:56:14:Jest... Odlecia.
00:56:15:yje szalonym, chorym,|pustym yciem.
00:56:25:Jego noga wicej tu nie postanie.|Czy to jasne?
00:56:28:Nigdy.
00:56:38:Boe!
00:56:41:We to.
00:56:42:Czuj si okropnie.
00:56:52:Cleo, odbierz, do cholery!
00:56:56:Cleo, odbierz, do cholery!
00:57:01:- Mia mini-zawa.|- Co?
00:57:03:- Lekarka klnie si, e wydobrzeje.|- Dobrze.
00:57:06:Chce, ebym zadzwonia do matki...
00:57:09:A ja nie mog.
00:57:12:Prosz ci, dasz sobie rad.
00:57:15:- Co si stao?|- Omar.
00:57:16:Jaki Omar?
00:57:17:To lekarz, ktry przywali mi|gigantyczny rachunek.
00:57:22:I dlatego niech tata|podpisze pusty czek.
00:57:25:Co?
00:57:26:Jeli bdzie mia duy zawa,|bdziemy miay dojcie do jego konta.
00:57:30:Moe potrzebowa opieki.
00:57:32:Nie mog teraz gada.|Zadzwo pniej. Cze.
00:57:46:Cze, automacie z kaw.
00:58:00:Jazda.
00:58:07:Szybciej! Dziaaj!
00:58:10:Co przecie musi dziaa!
00:58:12:Co pani robi?|Wci tylko stuczki i uderzenia?
00:58:15:To jest szpital,|a maszyna do kawy nie dziaa.
00:58:19:Ludziom potrzebna kawa,|kiedy siedz w poczekalni.
00:58:23:Pani nie popuci.
00:58:24:- Boe.|- Bardzo przepraszam.
00:58:26:Mio pana widzie.
00:58:34:Dokd pani idzie? I po co?
00:58:36:Ojciec mia mini-zawa.
00:58:37:Przykro mi to sysze.|Ale...
00:58:39:Przepraszam.
00:58:43:- Co jest?|- Kim, znw co nie tak?
00:58:45:To ja pytam, bo ja oddzwaniam.
00:58:48:- Dzwoniam?|- Tak.
00:58:51:Pewnie zostan tu chwil...
00:58:53:wic odbierz Jesse'ego|ze szkoy, i daj mu co je.
00:58:57:Pamitaj.|Dzwonia do Biblioteki Nixona?
00:59:02:A po co?
00:59:03:Po co?!|Bo jutro przyjcie, Kim.
00:59:06:I upewnij si,|e Georgia dostaa bilet.
00:59:09:Boe! Niemoliwa osoba!
00:59:12:Dokd pani idzie?|I po co?
00:59:15:Dzikuj.|Myla pan o samochodzie?
00:59:18:Tak.
00:59:18:- Bardzo drogo.|- Bardzo drogo?
00:59:22:Nie musi pan|zawiadamia ubezpieczalni.
00:59:25:A moe pan wanie musi.
00:59:27:Mechanik Mercedesa uczciwy, ale...
00:59:30:Uczciwy, na pewno.
00:59:33:Jutro ma mi poda te...
00:59:35:Jak to si mwi?|Nie sum...
00:59:37:- Szacunki.|- Wanie.
00:59:39:Nie do wiary, e pamitam to sowo.
00:59:43:Zapomniaam nazwiska tej blondynki,|tej agodnej z lat '50...
00:59:47:ktra bya niska i wci cierpiaa.|Czy to normalne?
00:59:50:Odrobina zapomnienia to nic.
00:59:54:W nerwach to...
00:59:56:Zaraz. Przepraszam. Moment.
00:59:58:Georgia nie dostaa biletu.
01:00:00:Kim, wic dzwo do Fed-Ex!
01:00:04:Boe!
01:00:07:Boe!
01:00:13:Gdzie jest pani m?
01:00:15:W Dakocie,|maj tam pikne zachody soca.
01:00:19:Pani brakuje recepty.
01:00:20:Jakiej recepty?|Na co?
01:00:22:Powiem pani.
01:00:26:To niedaleko. Na szczcie.
01:00:28:Dzikuj. Byo mi mio.
01:00:30:Rany!
01:00:36:Olivia de Havilland. Ona?
01:00:38:Nie.
01:00:39:Kim Novak?
01:00:46:No i co?
01:00:51:Georgia uwaa,|e powiniene podpisa pusty czek...
01:00:54:gdybymy go potrzeboway.
01:00:56:Potrzebna jej forsa?
01:00:58:Nie. Ale podpisz ten czek.
01:01:00:Zbankrutowaa?
01:01:04:Nie, tato.
01:01:05:Ale uwaa, e tak bdzie lepiej.
01:01:08:To wbrew wszelkim zasadom|cywilizowanej egzystencji.
01:01:17:Gdybymy potrzeboway podj|pienidze, by wynaj...
01:01:20:- Komu?|- Tobie.
01:01:22:Nie potrzeba pustego czeku.
01:01:24:Wypisze si czek na kady cel,|jaki si pojawi.
01:01:27:Byoby nam znacznie atwiej...
01:01:29:We piro.|Postaw tu swj podpis i tyle.
01:01:32:Nie podpisz pustego czeku.
01:01:36:Podpisz go, prosz!
01:01:38:Pani Eve Marks?
01:01:40:Jestem Ogmed Kunundar.
01:01:44:- Kto?|- Matka Omara.
01:01:48:Omar mwi, e brak pani|ramienia, eby si na nim oprze.
01:01:51:No tak. Brak.
01:01:53:A wic jestem.
01:01:57:Jak pan si ma?
01:01:59:Patsy?
01:02:00:To nie mama.
01:02:04:Chodzisz w peruce?
01:02:05:Nie, tato, to nie mama.|To Ogmed Kunundar.
01:02:08:Wic zrb mi przysug.|Spywaj, dobrze?
01:02:11:Zabieraj si std|z t le dobran peruk!
01:02:14:Spywaj.
01:02:17:Bardzo, bardzo mi przykro.|Przepraszam.
01:02:19:Pjdziemy na kaw albo herbat?|Prosz nam wybaczy.
01:02:23:Pierwsza zasada...
01:02:25:w interesach:|nie podpisuj nic w ciemno...
01:02:28:bo skoczysz wiesz gdzie...|W pierdzielniku.
01:02:37:- Moe tutaj?|- Tak, wspaniale. Jasne.
01:02:40:Przykro mi z powodu mego ojca.
01:02:44:Wie pani, co widz?
01:02:45:Widz pani ojca.
01:02:49:Potrzebuje zgieku,|jak Ajatollach...
01:02:51:a przez niego opuciam Persj.
01:02:53:Ajatollach nie spocznie,|pki wszystkich nie unieszczliwi.
01:02:57:Pani ojciec to ciki przypadek.
01:03:00:Ale nie tak ciki jak Ajatollach.
01:03:11:Przepraszam.
01:03:13:Zawsze by taki koszmarny.
01:03:18:Pani bardzo kocha ojca.
01:03:20:Naprawd?
01:03:22:Nie wiem, jak to moliwe.|Jak mona kocha takiego wira?
01:03:29:A teraz on umiera,|a ja tkwi w tym po uszy.
01:03:32:Ta klska to ma by mj ojciec,|ju na zawsze?
01:03:37:Nic ju nie naprawi.|Nie pozbiera do kupy.
01:03:40:Nie przekae mi adnej mdroci.
01:03:44:Nie da pocieszenia.
01:03:47:I czego ode mnie chce.
01:03:52:Mam zadzwoni do matki.
01:03:54:A ona nie zechce przyjecha.
01:03:58:I on o tym wie.
01:04:00:Wie o tym.|Przysigam, gdzie w gbi wie...
01:04:04:ale i tak zamie mu to serce.
01:04:10:A ja nie chc tego robi.
01:04:13:Nie chc. Nie potrafi.
01:04:18:Po prostu nie mog.
01:04:21:Wzniemy dwa toasty.
01:04:30:Za pani odwag.
01:04:33:Za moj odwag.
01:04:36:I za pani al.
01:04:38:Za mj al.
01:05:00:Sekretarka.
01:05:04:Omar, mwi twoja matka.
01:05:05:Jestem tu z Eve. Ona ma zbyt|wiele trosk. Nie powinna paci.
01:05:09:Jeden jajnik pokryje 3 wozy|i na tym koniec.
01:05:14:Nie musi pani.|Ten wypadek to moja wina.
01:05:17:Nigdy nie chodzi o win.
01:05:21:Pani jest bardzo ciep osob.
01:05:24:Czemu myl,|e to ciepo ma pani po ojcu?
01:05:31:Nie wiem, co robi.
01:05:33:Co pani sdzi? Co mam zrobi?
01:05:38:Prosz rozczy.
01:05:39:Nigdy nie mog|znale tego przycisku.
01:05:42:Wie pani,|czasami trzeba si rozczy.
01:06:01:Chodzi o mam...
01:06:05:Byo trzsienie ziemi.
01:06:07:Potne.
01:06:10:W Big Bear.
01:06:11:9 przecinek...
01:06:14:11 stopni...
01:06:15:w skali Richtera.
01:06:20:Dom, w ktrym mieszkaa...
01:06:23:nie by mocny.
01:06:28:Zwaszcza drzwi.
01:06:30:A wiesz, e zawsze trzeba|sta w drzwiach.
01:06:34:Nie yje?
01:06:49:Ja wygraem.
01:06:55:Tak, wygrae.
01:07:17:Hej, Jesse.
01:07:19:Wrciam.
01:07:20:Cze, mamo.
01:07:37:Eve, moja droga, tu Madge.
01:07:39:Co do przyjcia, co mylisz|o plakietkach z nazwiskami?
01:07:42:Przyjdzie tylko 500 kobiet.|Gdyby wstaa wczenie, to moe...
01:07:48:adnie piszesz?
01:07:52:Masz! Dobry pies.
01:08:50:Mylisz, e to bd,|e nie ma plakietek?
01:08:52:Wtedy nikt nie zapomniaby|niczyjego nazwiska.
01:08:58:To byoby wspaniale.
01:09:00:Mam nadziej,|e Georgia wyldowaa.
01:09:04:Chyba tak.
01:09:05:Nie pamitam, ktry to lot,|845, 854, ale nie ma powodu...
01:09:09:do obaw.
01:09:10:Eve, to Georgia!
01:09:16:To Georgia!
01:09:21:To Georgia.
01:09:22:Tam jest!
01:09:25:Kochana!
01:09:32:Odkd to caujesz powietrze?
01:09:34:To afektowane. Wiem.
01:09:35:Prosto z prasy!
01:09:38:Pikny!
01:09:40:- Madge Turner. Kieruj tym.|- Witaj, Madge!
01:09:42:Jestem Martin. Pani cznik.
01:09:45:Starczy tych wiate.
01:09:52:Tylko podpisz okadk!
01:09:54:I moe napisze pani|co dla naszego pisma.
01:10:04:Dajcie mi chwil|pomwi z Georgi.
01:10:11:Jeste oszaamiajca, wiesz?
01:10:12:- Masz banner?|- Za podium.
01:10:15:Dziki Bogu. Jeste bezbdna.|A tata?
01:10:17:Moe umrze w kadej chwili.
01:10:18:Nie pocieraj twarzy.
01:10:22:Nie tr, muskam.
01:10:23:Tak nie wolno.|I tak ci si rozpada.
01:10:25:A tobie nos nie przestaje rosn.
01:10:28:Nos i uszy. Wiem.|Zawsze mi to mwisz.
01:10:31:Ale mog wyglda na nisk.
01:10:32:Musz koczy.
01:10:34:Pora zaczyna, Georgia.
01:10:36:Kilku VIP-w czeka|na fotk z tob.
01:10:42:Bardzo dzikuj. Wystarczy.
01:10:46:Naprawd! Dosy!
01:10:49:Dzikuj.|Jestem zakopotana.
01:10:51:Spjrzcie tylko.
01:10:53:Co za niespodzianka!
01:10:57:Dzikuj!
01:10:59:Tak dobrze jest by|znw w Los Angeles.
01:11:05:Dobrze, wystarczy. Dzikuj.
01:11:07:Naprawd, przestacie ju.|A wic...
01:11:11:Jestem taka podniecona.
01:11:15:W samolocie przegldaam|moj mow, a oczywicie...
01:11:18:zawsze mwi o Georgii,|moim pimie...
01:11:22:ktre wanie wituje|swoj 5 rocznic.
01:11:25:Uwierzycie w to?
01:11:30:Miaam mwi|o wygadzaniu zmarszczek, pytanie...
01:11:33:robi to czy nie?
01:11:37:I o starzeniu.
01:11:39:Faktem jest,|e starzenie to nic zego...
01:11:41:ale sama w to nie wierz.
01:11:43:A wic siedziaam w samolocie i...
01:11:48:zdaam sobie spraw,|e nie chc mwi...
01:11:50:o tych sprawach,|bo dzieje si co wanego.
01:11:54:I wanie o tym bd mwi.
01:12:02:Mj ojciec jest w szpitalu.
01:12:08:Mj ojciec...
01:12:10:umiera.
01:12:11:To najwiksze wyzwanie mego ycia...
01:12:15:wyda numer rocznicowy...
01:12:17:gdy z mego ojca uchodzi ycie.
01:12:22:Te z was, ktre straciy rodzica,|znaj ten bl...
01:12:26:patrze, jak ycie ojca czy matki|dobiega kresu.
01:12:30:Przepraszam.
01:12:33:To takie trudne.
01:12:37:Jednak, bez wzgldu na to,|jak bardzo to przeywaam...
01:12:40:param naprzd, bo wiedziaam...
01:12:42:e mj ojciec|wanie tego by chcia.
01:12:48:Nie do wiary.|To my spdzamy ycie w szpitalu.
01:12:51:My?
01:12:53:Tata, ktrego kocham.
01:12:59:Przekraczajc prg tysiclecia,|zadajmy sobie pytanie...
01:13:04:jak wesprze naszych rodzicw,|tak jak oni wsparli nas?
01:13:07:Nazywam to "kolejny prg".
01:13:10:Radzi sobie ze mierci rodzicw,|pamitajc o wasnej miertelnoci.
01:13:16:I przyrzekam wam,|kadej z was...
01:13:19:e pismo Georgia|i ja, Georgia...
01:13:21:bdziemy z wami, gdy przyjdzie pora|si z tym zmierzy.
01:13:26:Dzikuj.
01:13:28:Bardzo dzikuj. Dzikuj.
01:13:30:Z caego serca.
01:13:33:Jest wspaniaa.
01:13:35:Daj spokj!
01:13:38:Wprost niewiarygodna.
01:13:41:Dzikuj!
01:13:44:Razem damy rad!
01:13:49:Jestecie kochane. Kocham was.
01:13:53:Dla zainteresowanych:|autografy w gabinecie Pat Nixon.
01:13:59:Pewnie chcesz|pogada z Madge Turner.
01:14:02:To by sukces.
01:14:07:Co nie gra?
01:14:08:- Jak moga?|- Co?
01:14:10:I zawsze to robisz!
01:14:14:Wykorzystujesz moje ycie.|To ja tu byam, nie ty.
01:14:17:Zaraz!|Kiedy wykorzystaam twoje ycie?
01:14:19:A przepis na farsz?
01:14:24:Jaki przepis?|Ja nawet nie gotuj!
01:14:27:Wymyliam farsz|z jabkami i morelami...
01:14:31:a ty daa go do|New York Times.
01:14:33:- Nie zapytaam?|- Nie!
01:14:35:Nie zapytaa i nie pomoga.
01:14:37:Dokd idziesz? Poczekaj!
01:14:41:Ile razy prosiam o wzmiank|w twoim magazynie? Najmniejsz!
01:14:45:A co to ma do rzeczy?|Trzymaj si tematu!
01:14:48:Na mnie to moesz krzycze,|a na ni nie?
01:14:53:Rany gocia!|Bdziesz w magazynie!
01:14:55:Ani si wa!|To manipulacja!
01:14:57:Manipulacja! Bo to ja|opiekowaam si tat! Nie ty!
01:15:01:Kaesz mi podsun mu pusty czek,|porozmawia z lekark...
01:15:07:Tak, rozumiem, e waniejsze jest|przygotowa wiat na liposukcj!
01:15:11:Ale chc powiedzie,|e mam tego dosy!
01:15:16:Chwileczk, Eve!
01:15:21:Nie byo mnie tam.
01:15:23:Przyznajesz?!
01:15:24:- Latami odbieraam jego telefony.|- Twoja asystentka!
01:15:27:- Mwiam ci, we asystentk.|- Mam!
01:15:30:Ale ona nie jest do tego.
01:15:32:Mnie potrzebowa.
01:15:33:I to ci si podoba!
01:15:36:To nie wina Eve!|Tata na niej polega.
01:15:38:Pilnuj wasnego nosa!|Ja umiem sama walczy!
01:15:44:Ktnia rodzinna, ale beze mnie?
01:15:47:Zawsze mnie ignorujecie!
01:15:48:Od tego Halloween,|kiedy miaam 5 lat i strj marchwi.
01:15:51:Wymknycie si z domu|i koldowaycie beze mnie!
01:15:56:Nale do rodziny!
01:15:57:Tak samo jak wy|i te chc si kci!
01:16:00:- Dobra!|- Tak!
01:16:03:Jeste samolubna i egoistyczna!
01:16:05:A ty ofiarna!
01:16:06:Nikt nie szanuje mojej pracy!
01:16:08:Opucia ojca.
01:16:09:Nie potrzebowa mnie!|Mia ciebie!
01:16:11:Co za niesychana wolta!
01:16:15:Nawet mnie nie ogldacie!
01:16:16:Wymwka, eby tu nie by!
01:16:18:Nie mogam tu by! Nie mog!
01:16:20:Wiesz dlaczego?|Bo wszystko, co nie dotyczy ciebie...
01:16:25:nudzi ci do szpiku koci!
01:16:27:To fakt. Dobrze?
01:16:29:Nie jestemy sawne.
01:16:31:Wic nie byo|po co przyjeda.
01:16:35:Mwiam sto razy!|Nie mw do mnie, jakbym bya tob!
01:16:38:Wic odpieprz si!
01:16:40:I ty te!
01:16:41:- Przepraszam.|- Boe!
01:16:42:Jest telefon do pani.
01:16:58:Czy Mitchell wiedzia,|co si kroi?
01:17:00:Kto to?
01:17:01:To rozmowa prezesa|z Haldemanem. Tutaj.
01:17:09:Tak, tu Eve Marks.
01:17:18:Boe.
01:17:23:- Co?|- Ley w piczce.
01:17:25:Jad tam.
01:17:26:Ja te.
01:17:28:I ja te!
01:18:12:Zaraz! Po co ten popiech?
01:18:20:Sucham?
01:18:23:Nie, teraz nie mog.|Porozmawiamy pniej.
01:18:31:To tutaj.
01:18:33:O Boe.
01:18:43:Tato?
01:18:54:Tato?
01:18:59:- Syszy?|- Tylko jedna poduszka?
01:19:01:Nie da si wygodnie...|Co?
01:19:04:No co?
01:19:08:Nie bdziesz ze mn rozmawia?|O to chodzi?
01:19:11:A ja? Nic nie zrobiam.
01:19:13:Rozumiem. A ja zrobiam, tak?
01:19:18:To... po prostu wspaniae.
01:19:20:Po prostu wspaniae.
01:19:26:Uwierzysz,|e ona wci gra na siebie?
01:19:35:Dobrze.
01:19:36:Nie rozmawiaj ze mn. Dobra.
01:20:44:Czy ja mam co w ustach?
01:20:58:Nie tylko ciebie to dotyczy.
01:21:04:Wiem.
01:21:06:Wybacz.
01:21:09:Ale skoro jestem aktork,|mog to wykorzysta.
01:21:12:To dobra strona, tak?
01:21:14:Za jest taka, e kocham tat.
01:21:22:Jestem jego crk.
01:21:25:Chcesz batona? Id kupi.
01:21:35:Przepraszam. Czy pani to nie|Juliana z Niebezpiecznego ycia?
01:21:39:Tak. To ja.
01:21:43:Nie trzeba byo jecha|na te Bahamy...
01:21:45:bo on pani zdradza.
01:21:46:Dzikuj.
01:21:48:Rozpoznaa mnie!
01:21:55:Georgia, kto mnie rozpozna!
01:21:57:wietnie.
01:22:18:Dzikuj.
01:22:22:Wiem, co powiedziaa.
01:22:26:- Co?|- e tego chciaam.
01:22:27:Wybacz.|auj, e tak powiedziaam.
01:22:31:Zdarzaj si rzeczy,|ktrych si nie wybiera.
01:22:34:Wiesz, jako...
01:22:38:Godzisz si na nie,|a one ci tworz.
01:22:40:Mama zostawia mi tat.|A przynajmniej...
01:22:43:ja tak czuam.|I jaka cz mnie bya...
01:22:49:bardzo dumna.
01:22:52:A reszta tego nienawidzia,|w kadej sekundzie.
01:22:56:On jest jak...|rozkapryszone dziecko.
01:22:59:Powinnam tu by.|Powinnam i wiem o tym.
01:23:02:Ale przecie ty bya przy nim.
01:23:04:Bdmy szczerzy.
01:23:09:Biada tym, co mnie potrzebuj.
01:23:15:Ja ci potrzebowaam.
01:23:18:On nie.|Ale ja ci potrzebowaam.
01:23:20:Wybacz.
01:23:25:Bardzo mi przykro.
01:23:27:- Przykro mi.|- Mnie te.
01:23:30:Bardzo ci kocham.|Wiesz o tym?
01:23:36:Kocham ci i...
01:23:37:wygosiam t mow.
01:23:39:Tak, wygosia.
01:23:41:Jestem wdziczna.
01:23:42:Dobrze, jeste wdziczna.|Zamknij si.
01:23:48:Wiesz, Eve...
01:23:51:cae ycie nikomu niczego|nie zazdrociam.
01:23:57:Ale przyznam...
01:24:00:e troszk|zazdroszcz ci twego serca.
01:24:12:- Wybaczasz mi?|- Kocham ci.
01:24:14:I ja ci kocham.
01:24:23:Do kogo?
01:24:25:Jest podobny do tego senatora.
01:24:27:Tego, co si obrazi,|i jego ona pakaa.
01:24:29:Edmund Muskie.
01:24:31:Wanie!
01:24:34:Edmund Muskie?
01:24:35:Prbowaam przypomnie sobie...
01:24:37:nazwisko tej niskiej blondynki,|aktorki z lat '50, moe '40.
01:24:43:- Vera-Ellen?|- Nie. Wte wosy.
01:24:45:Donna Reed.
01:24:46:- Janet Leigh.|- Donna Reed bya brunetk.
01:24:49:Doris Day.
01:24:50:Cleo!
01:24:55:A to kto?
01:24:56:- No kto?|- Taty ulubiona.
01:24:58:Pozna j w knajpie.
01:25:00:Zaraz.
01:25:01:Graa mimozy i bya do tga.
01:25:05:Doris Day. Tga.
01:25:06:Prosz. Od tego zaley|spokj mego ducha.
01:25:10:June Allyson.
01:25:17:Tato?
01:25:19:Tato!
01:25:21:- Przemwi?|- "June Allyson"!
01:25:24:Powiedzia "June Allyson"?|Siostro!
01:25:30:Dochodzi do siebie!|Powiedzia "June Allyson".
01:25:32:Prosz sprawdzi.
01:25:33:- Nie zaczyna si na "L".|- Chyba.
01:25:36:Maddy, chyba zaczyna si na "L".
01:26:06:Tato?
01:26:19:Powiedzia "June Allyson".|I nie yje.
01:26:58:Evie, dzwoni John Wayne.
01:27:01:Powiedz Georgii! I Maddy!
01:27:02:Georgie-brzdcu! Evie-zajcu!
01:27:06:Kocham wszystkie moje pikne,|pikne dziewczta.
01:27:16:Moja Evie.
01:27:18:Patrz,|jaka jeste pikna w tym niegu.
01:27:22:Moja Evie. Moja sodka.
01:27:35:- DZIKCZYNIENIE|- Dodaa? Tak.
01:27:38:Zjada migday.
01:27:40:Co do jednego.
01:27:45:- A seler?|- Suchaa mnie?
01:27:48:Wyglda jak naley.
01:27:49:Ta cebula ma tak wyglda?
01:27:52:Tak. To si nazywa gotowanie.
01:27:56:Tak bywa z cebul.|Ale czekaj. Widzisz?
01:27:58:Wyglda wietnie.|Zrobiycie mj farsz.
01:28:04:Poka. W porzdku.
01:28:08:To pyszne!
01:28:09:To takie dobre!
01:28:11:Nie wierz wasnym oczom.|Nie wierz w to.
01:28:16:- Wicej moreli?|- Nie potrzeba!
01:28:18:Sied i ciesz si yciem.
01:28:22:Mamy woy ten farsz rkami?
01:28:25:Trzeba go wsun a na sam koniec.
01:28:28:Bd wredna i nie pomog.
01:28:30:Ciesz si tym.
01:28:35:To mj prezent.
01:28:37:Suchajcie. Chc wam powiedzie,|e rzucam aktorstwo.
01:28:41:Moja posta ginie|w przypadkowej strzelaninie...
01:28:44:pijc bezkofeinow kaw.
01:28:48:To takie smutne!
01:28:50:Tak odejd.
01:28:51:al mi ciebie. To smutne.
01:28:55:Indyk gotowy.
01:28:56:Bya dobra.
01:28:58:Wspaniaa, na pewno. Otwrz.
01:29:00:Rozgrzaa piecyk?
01:29:07:- Cikie?|- Tak! Nie pomoesz mi?
01:29:09:Bardzo cikie.
01:29:11:Jeste silna. Ju jest!
01:29:13:Gotowe! Brawo!
01:29:19:Posiedmy troch!
01:29:21:Posiedzie troch?
01:29:25:- Dzikuj!|- Drobiazg.
01:29:27:Wiesz co?|Troch byszczysz!
01:29:29:To Donna Karan!
01:29:31:Dobry Boe! To Donna Karan!
01:29:35:Nie, czekaj!
01:29:37:Nie powstrzymasz mnie!
01:29:42:Wpada ci do buzi.
01:30:46:Maddy, nie. Eve, pom!
01:30:59:To suknia od Donny Karan...
01:31:02:Zaraz!
01:31:08:...
01:31:12:Odwied www.NAPiSY.info
