00:00:04:Cze chopaki.
00:00:06:Chwileczk moda damo.
00:00:10:Co tak dugo?
00:00:12:Bya na zakupach przez pi godzin.
00:00:16:Ciko jest znale odpowiednie produkty.
00:00:19:Jeli nie masz nic przeciwko|to ja wezm te torby.
00:00:24:Tylko nie znowu...
00:00:26:Wydaa cae nasze pienidze|na buty zamiast na jedzenie.
00:00:30:Skd taki wniosek?
00:00:32:Sally, masz problem.
00:00:35:Wcale nie.|Nie? Chod.
00:00:39:Spjrz na ten pokj.
00:00:42:Co? Przecie nie mam wicej butw ni...
00:00:45:...ni...|Ni Wochy?
00:00:49:A to co?
00:00:53:Mam problemy z krgosupem.
00:00:56:S.|S.|S.
00:01:00:Cze.
00:01:01:Vicki Dubcek?|Czy to ty?
00:01:04:A kto miaby by?
00:01:05:No nie wiem.|Po prostu wygldasz tak...
00:01:08:Co jest przeciwiestwem zdzirowato?
00:01:11:Nie-zdzirowato?|Nie-zdzirowato.
00:01:14:Mj Boe - Vicki?|Wow. Popatrzcie. Jaka ty elegancka.
00:01:20:Musz si przyzna - byam na samym dnie.
00:01:24:Piam - o tak.
00:01:26:A moje ciao traktowaam|jak worek na mieci.
00:01:33:Ale wtedy pojawi si Eric Travis.
00:01:36:Jaki on liczny...
00:01:38:Macierzystwo z pewnoci ci zmienio.
00:01:41:No c. Tak si tym|przejam, e przez chwil mylaam,|e zostaam zapodniona przez kosmit.
00:01:48:Czy to nie gupie?
00:01:50:Gupie!
00:01:55:Trzecia Planeta od Soca
00:02:02:Wystpuj:
00:02:31:Jeste wini!|Co si dzieje?
00:02:34:Jeden z paskich|znajomych przyszed do pana.
00:02:37:To bardzo wane:|Czy to dosownie winia?
00:02:42:Wrciem!
00:02:47:Boe!
00:02:49:Czy to nie Wielka Mdra Gowa?
00:02:51:Witamy!
00:02:53:Taka niespodzianka.|Zazwyczaj wczeniej Pan dzwoni.|Czemu Pan nie zadzwoni?
00:02:56:Sprawdzam wasz reakcj.|Mdre posunicie.
00:02:59:Waciwie to zapomniaem.|C za byskotliwo!
00:03:03:Mary. Pamitasz...|Stone'a. Stone'a Philipsa?
00:03:06:Boe, tylko nie on.|Ty jeste ta dojrzaa atrakcyjna.
00:03:10:Zrobiaby dla mnie mynka?
00:03:12:Ale z ciebie dupa woowa.
00:03:14:Jeli cho troch tak|pikna jak twoja to dzikuj.
00:03:18:Nic si nie zmienie!
00:03:20:Dziwne. Ziemia nie kojarzya|mi si tak nieprzyjemnie.
00:03:23:Ciekawe o co jej chodzio.|Wic... wasza niesamowita witobliwoci...
00:03:29:...czemu zaszczycie nas swoim przybyciem?
00:03:33:Kiedy ostatni raz tu|byem, spodziem potomka...
00:03:35:Z Vicki Dupcek.|Moliwe...
00:03:39:Teraz przybyem by zabra go|i przygotowa do objcia wadzy.
00:03:44:C za wspaniay pomys.|Niech jak najduej yje rodzina krlewska...
00:03:47:Dobra, zamknij si.
00:03:49:Zrb mynka.|Co?
00:03:51:Noo... mynka.
00:03:59:To byo do bani.
00:04:02:A tak przy okazji,|to wdzianko naley|do twojej asystentki.
00:04:09:Sally, czy to nowe buty?
00:04:15:Przepraszam Tommy, staraam si...|ale ten zakichany plaster nie dziaa.
00:04:21:Mam dobr i z wiadomo.
00:04:23:Jaka jest ta za?|Wielka Mdra Gowa tu jest.
00:04:25:Co?|Jaka jest ta dobra?
00:04:28:Nie ma.
00:04:30:Wic po co tak powiedziae?
00:04:32:No nie wiem.|Chodcie...
00:04:36:Przez prni lecimy...|...szybujemy wrd gwiazd...
00:04:43:Uroczycie lubujemy wyldowa...|Co tam, co tam...
00:04:48:Przestacie!|Nie cierpi tej piosenki.
00:04:51:Poruczniku.|Sir?
00:04:53:Jak to moliwe, e jest pani|pikniejsza ni poprzednio?
00:04:58:Przepraszam, Wielka Gowo,|chce Pan zobaczy swojego syna?
00:05:03:Co to do cholery jest?
00:05:06:To Paski syn.
00:05:07:Mj syn?|Mj syn to dowdca, wojownik.|Ten tutaj jest pokryty smarkami.
00:05:13:Ma sze miesicy.|To normalne u ludzkich dzieci.
00:05:17:Moe poprawi Panu humor informacja,|e rozmiar jego gowy by gwnym|tematem w szkole dla matek.
00:05:22:To mj syn.
00:05:24:Nie. To mj syn!
00:05:26:Prosz. Czy to nie...|Kim jeste?
00:05:30:To mnie zapodnie,|a pniej zostawie ty parszywcze.
00:05:33:Aaa, to ty.
00:05:35:Wygldasz troch mniej...|Zdzirowato. Wiem, wiem.
00:05:39:Hej dziecino.|Mj sodziutki.
00:05:49:Chod Ericu Travisie.|Nie chc eby przebywa|koo tego dawcy nasienia.
00:05:56:C Sir...
00:05:57:Wie Pan jak to si mwi:|Raz na wozie, raz pod wozem.
00:06:04:Prosz mnie nie unicestwia.
00:06:07:Kiedy zobaczyem t kobiet z moim dzieckiem...|Moje serce... wypenio si radoci...
00:06:11:Mj odek zwariowa...|Co si dzieje?
00:06:15:Wyglda na to,|e si Pan zakocha, Sir.
00:06:17:Zakocha? Zakocha?|Tak! Ja kocham j, ona kocha mnie.|Nigdy nie bylimy bardziej szczliwi.
00:06:23:Niestety nie, Sir.|Ona Panem gardzi.
00:06:27:Wic ty... musisz|sprawi eby mnie pokochaa.
00:06:31:Ja? eby pokochaa?|Nie wiem czy potrafi.
00:06:33:Oczywicie e potrafisz.|Przecie Albright si w tobie zakochaa.
00:06:37:Taak. Kiedy tu przybylimy nie cierpiaa ci,|a teraz z jakiego powodu sypia w twoich bokserkach.
00:06:43:To prawda...|Jeli nie wymylisz jakiego sposobu,|odwoam ci z tej misji i wyl na Marsa.
00:06:51:Mars nie jest taki zy...|Nie chodzi o tego Marsa.|Nieeee!
00:06:58:Dobra Sally, pierwszy|krok w twoim leczeniu to|wyeliminowanie rda pienidzy.
00:07:04:Oczywicie! Zabij Dicka.
00:07:08:Nie. Chodzio mi o|pocicie twoich kart kredytowych.
00:07:13:Tego nie mog zrobi.
00:07:15:Sally, to dla twojego dobra.
00:07:18:Dobrze. Nie ma sprawy.|Dobrze.
00:07:22:wietnie.
00:07:25:Zrobiam to.
00:07:28:W porzdku, to bya|twoja karta biblioteczna.
00:07:31:Masz racj. aden problem.|Dasz rad.|Jestem gotowa.
00:07:37:OK.|To bya moja karta biblioteczna!
00:07:40:Przepraszam!
00:07:42:Przesta si bawi,|wyjmij swoje karty kredytowe.
00:07:45:No dalej.
00:07:48:[Kocham ci.]
00:07:59:Zrobiam to, zadowolony?|Teraz Bank Columbus.
00:08:02:Bank Tajwanu.
00:08:04:Bank Krety.
00:08:07:Tylko nie ta...|Bank Krety!
00:08:20:Dick.
00:08:22:Tak.
00:08:23:Zaatwie t spraw,|o ktr ci prosiem.
00:08:26:Wanie, prosz Pana,|sprawa wyglda tak.
00:08:30:Nie mog zmusi|Vicki eby si w Panu zakochaa.
00:08:35:To o co Pan prosi|to rzecz niemoliwa.
00:08:37:S tysice powodw dla|ktrych ludzie si zakochuj.
00:08:42:A kady jest tak wyjtkowy jak reszta.
00:08:46:Innymi sowy - zawiode.
00:08:48:Mona tak powiedzie.
00:08:50:Przygotuj si do|natychmiastowego transferu.
00:08:52:Nie.|Tak.
00:08:54:Wysyam ci sm klas -|gdzie serwuj okropne posiki,|a ty musisz je zje!
00:09:00:Pi! Cztery! Trzy! Dwa!
00:09:01:Harry! Och, tu jeste.
00:09:05:Powiedz Wielkiej Mdrej Gowie|jak sprawi eby kobieta si zakochaa.
00:09:09:Prawd mwic nigdy|nie wychodzio mi tumaczenie.
00:09:12:Wic poka!
00:09:13:Oczywicie e pokae - taki by mj plan|od samego pocztku, eby Harry Panu pokaza.|Harry poka.
00:09:18:Dobrze.
00:09:19:Dick, ty bdziesz kobiet.
00:09:25:Uyjmy imienia Vicki.
00:09:29:Dobrze.
00:09:32:Wejd.
00:09:41:Cze Harry.
00:09:45:Cze Vicki.
00:09:48:Wygldasz bardzo przystojnie.
00:09:52:Wow, mwisz serio?|Oczywicie.
00:09:54:Jeste jednym z tych wyjtkowych ludzi,|ktrzy na zewntrz s rwnie pikni co wewntrz.
00:10:01:Sprawiasz, e czuj si|jak jeszcze nigdy dotd.
00:10:05:Twoja skra jest taka delikatna.
00:10:07:Twoje oczy s takie brzowe.
00:10:08:Och Vicki.|Och Harry.
00:10:09:Kocham ci Vicki.|Kocham ci Harry.
00:10:14:Co wy do cholery robicie?!
00:10:16:Cigle to dopracowujemy, Sir.|To pocztkowa wersja.
00:10:21:To mi nic nie pomoe.
00:10:23:Albo serce Vicki Dupcek|bdzie nalee do mnie...
00:10:26:...albo umrzesz.
00:10:28:Ale Sir, to po prostu niemoliwe.
00:10:32:Wiesz, cienki z niego go.
00:10:36:Dick, ja nadal kocham Vicki.|Czy nie lepiej ebym jej powiedzia?
00:10:40:Nie moesz.
00:10:41:Jeli Vicki zakocha si w tobie,|Wielka Mdra Gowa zgniecie ci jak robaczka.
00:10:45:A ja zostan wygnany|z tej planety na zawsze.
00:10:47:Nie powiedzia Nie...
00:10:56:Dobra, uwaaj, to jest ser.
00:11:00:Ale po francusku to jest "froma".
00:11:04:Froma!|Po francusku...
00:11:06:Witaj Vicki.
00:11:08:Och, cze Harry.
00:11:10:Ucz maego Erica francuskiego.
00:11:12:Wiesz jak powiedzie|po francusku: Kocham ci...
00:11:15:...i nigdy nie|powinienem pozwoli ci odej?
00:11:18:Nie. Ale wiem jak powiedzie kozak.
00:11:22:Vicki, jeste w domu?
00:11:23:Tak, tutaj jestem.
00:11:26:Harry...
00:11:28:Co robisz w sypialni Vicki?
00:11:29:Pomagam Vicki nauczy Erica francuskiego.
00:11:32:Czy to prawda?
00:11:34:Ja nie mwi po francusku.
00:11:35:Wyjd std natychmiast.
00:11:37:Ale musz jej|powiedzie, e j kocham.
00:11:39:Oszalae?|Ona naley do Wielkiej Mdrej Gowy.
00:11:41:Wielka Mdra Gowa.
00:11:44:Czy kto powiedzia dyskoteka?|Tak mi si zdawao.
00:11:47:Masz wyj.|To rozkaz!
00:11:49:Dobrze!
00:11:53:Jeszcze tu wrc.
00:12:01:Vicki...
00:12:03:Stone czuje si okropnie,|e ci wtedy zostawi.
00:12:07:Chce wszystko naprawi.|Moe dasz mu si zabra na kolacj.
00:12:10:O nie. Nie chc|by z nim sam na sam.
00:12:13:Mary i ja pjdziemy z wami.|Ona uwielbia Stone'a.
00:12:16:Bdzie fajnie.
00:12:18:No nie wiem...
00:12:19:Dalej Vicki,|zrb to dla Erica.
00:12:21:Jakiego Erica?
00:12:23:Twojego syna.
00:12:24:Czy nie jest sodki...
00:12:30:Tak, du z peperoni i pieczarkami.|Chwileczk...
00:12:36:Zna Pan ten sklep|z butami po drugiej stronie ulicy?
00:12:40:Moe Pan zajrze przez witryn?
00:12:43:Co maj na wyprzeday?
00:12:47:Ach, te s liczne.|Moe Pan przywie tak|par w cigu trzydziestu minut...
00:12:51:Co ty wyprawiasz?!
00:12:53:Zamawiaam pizze z peperoni i spinkami.
00:12:56:Sally, a ju tak dobrze ci szo.
00:12:58:Dobrze. Musimy podj drastyczne kroki.
00:13:01:Co masz na myli?|Hipnoz.
00:13:04:Co?|Sally... To twoja ostatnia nadzieja.
00:13:06:Masz racj.|Dobrze.
00:13:10:Zrelaksuj si. Skup si na moim gosie.
00:13:13:Wdech.
00:13:15:Wydech.
00:13:17:Dotknij moich piersi|i nie yjesz.
00:13:22:Jest Dick?|Nie. Cicho.
00:13:23:wietnie, pewnie|ju poszli na kolacj.
00:13:26:Gardz tym francuskim otrem.
00:13:28:Harry!
00:13:29:Poeracz limakw.
00:13:34:Na czym skoczylimy...
00:13:36:Sally, kiedy powiem "jeden"|zapadniesz w gboki sen.
00:13:40:Iiiii, jeden.
00:13:43:Dobrze.|Pokiwaj gow jeli mnie syszysz.
00:13:46:Dobrze.
00:13:47:Gboki sen...|Sally czy pamitasz jak powiedziaa mi,|e nie mog dotkn twoich piersi?
00:13:54:Idc dalej...
00:13:57:Gdy usyszysz sowo "dwa"|obudzisz si cakowicie wypoczta.
00:14:01:Gdy usyszysz "trzy"|bdzie ci si zdawao,|e twoje buty si pal.
00:14:07:A teraz ci obudzimy.
00:14:08:Iiiii, dwa.
00:14:11:Jak si czujesz?
00:14:13:Tak jak czowiek po|kompletnie nieudanej hipnozie.
00:14:16:O czym ty mwisz,|przecie gowa ci opada.
00:14:18:Chciaam popatrze na buty.
00:14:20:Ktre, tak przy|okazji, wcale si nie pal.
00:14:23:Id zrobi sobie sandwicha.
00:14:25:Zrobisz mi jeden?
00:14:27:Popatrz na to, Harry zasn.
00:14:35:W sumie mogaby mi zrobi dwa.
00:14:40:Wow! Nigdy nie|czuem si tak wypoczty.
00:14:45:Wiecie co!|Pjd do tej restauracji|i powiem Vicki, e j kocham.
00:14:49:Harry, zaczekaj.
00:14:51:Harry postawi si|Wielkiej Mdrej Gowie?|Zginie.
00:14:54:Wiesz co to znaczy, Tommy?
00:14:57:Bd potrzebowaa jakie|czarne pantofle na pogrzeb.
00:15:00:Nie, Sally... Sally. Sally!
00:15:06:Czy nie jest cudownie.
00:15:09:Tak romantycznie, prawda?
00:15:12:Moe toast: za nas.
00:15:14:Czterech ludzi z kompletnie rnych|wiatw starajcych si jako przey.
00:15:27:Wic, dr Albright,|czy ci wszyscy pacjenci|nie doprowadzaj Pani do szau?
00:15:35:Vicki, ja nie jestem takim doktorem.
00:15:39:Wic jest Pani weterynarzem, czy jak?
00:15:43:Co mog dla pastwa zrobi?
00:15:46:Zawoa takswk.|Dobranoc.
00:15:48:Mary...|Dick, czekaj! Dokd idziesz!
00:15:50:Denerwuj si.|Nie wiem co powiedzie.
00:15:53:Niech Pan jej powie co czuje.|Mary?! Mary!
00:15:57:Czego ode mnie chcesz?
00:16:00:Nie jestem dumny|z tego co zrobiem.
00:16:03:Ja jeden jestem winien.
00:16:06:Skd wiem, e nie zostawisz mnie i Erica?
00:16:10:Bo jedyne o czym mog|myle to wasze dwa serca.
00:16:15:Mylisz, e uwierz|w to jeszcze jeden raz?
00:16:18:Ale to prawda.
00:16:21:Kiedy zobaczyem|jak trzymasz nasze dziecko...
00:16:23:...poczuem si jak nigdy dotd.
00:16:25:Poczyem potrzeb, bycia tym...
00:16:32:...ktry...
00:16:35:...bdzie si wami opiekowa.|Tym...
00:16:39:...ktry...|...bdzie was chroni.
00:16:43:Och Stone.
00:16:46:Vicki, kocham ci z caego serca.|Chc by z tob i maym Ericiem.
00:16:49:Tylko nasza trjka.
00:16:57:Buty mi si pal!
00:17:06:Biedna dziecina...|Cika sprawa.
00:17:08:Sally! Tommy! Harry!
00:17:11:Czy Stone i Vicki ju wrcili?
00:17:13:Nie. Ostatnio kiedy ich|widziaem caowali si w restauracji.
00:17:16:Tak!|To znaczy, e si zeszli, tak?
00:17:18:Nie wiem. Byem zbyt|zajty ugaszeniem butw w fontannie.
00:17:24:Mwic krtko - gratuluj Dick.|Masz to co chciae.
00:17:29:Dzikuj Harry.
00:17:31:Nie wiedziaem,|e suflet czekoladowy moe|by taki puszysty - ale by!
00:17:36:Cze maleki.|Cze maleki.
00:17:38:O! Dobrze! Ciesz|si, e jestecie.|Mam co do powiedzenia.
00:17:41:Vicki, jest na tym|wiecie tylko jedna rzecz|ktr kocham bardziej ni ciebie
00:17:44:To ja.
00:17:46:Wyjd za mnie.|Stone.
00:17:50:To takie nage,|nie wiem co powiedzie.
00:17:53:Powiedz nie.
00:17:54:Co?|Co?
00:17:55:Co?|Co?
00:17:56:Harry wci ci kocha, Vicki.
00:17:59:Jak miesz.
00:18:01:Jakim prawem wracasz|i niszczysz prawdziw mio?
00:18:05:Nie bd si spokojnie przyglda,|jak amiesz serce tego biednego czowieka.
00:18:09:Masz pojcie jakie|bd skutki tego co mwisz?
00:18:13:Mam.
00:18:16:Nie mog uwierzy,|e to dla mnie zrobie.
00:18:20:Harry, czy to prawda?|Czy ty mnie nadal kochasz?
00:18:22:Tak.
00:18:23:Ale id ze Stonem.|On ci kocha. A po za tym, nie chc|eby co zego przytrafio si Dickowi.
00:18:32:Harry... Nie mog uwierzy,|e to dla mnie zrobie.
00:18:36:Kocham ci Dick.|A ja ciebie Harry.
00:18:40:Dobry Boe, znowu to robi.
00:18:44:Stone...
00:18:45:Tak kochana.
00:18:47:Moja odpowied to...|tak.
00:18:50:To wspaniale!
00:18:52:Pjd zamontowa|fotelik w statku kosmicznym.
00:18:55:W statku kosmicznym?|No tak, statku kosmicznym.|Mam swj wasny. I wielk, mdr gow.
00:18:59:Jestem gwnym przywdc galaktyki.
00:19:02:A to s tylko kosmiczni robole.
00:19:09:Wszyscy jestecie kosmitami?
00:19:11:Na prawd jestecie?
00:19:13:Tak, troch.|Wolimy okrelenie Istoty Pozaziemskie.
00:19:16:Macie jakie moce?
00:19:19:Na przykad jakie?
00:19:21:Potraficie przenie|tego krasnala na st?
00:19:25:Jasne.
00:19:34:Wow.
00:19:37:Wic, Wasza Wysoko,|jeste gotowa do objcia tronu?
00:19:40:Nie mog uwierzy,|e bd krlow caego|zakichanego wszechwiata.
00:19:45:Do zobaczenia Ziemio.
00:19:56:Dobrana z nich para.
00:20:03:Macie jakie chusteczki?|Dzieciak wanie zwymiotowa|do akceleratora czsteczek.
00:20:11:Tumaczenie |Mateusz [PEYN] Adamus|peyn@konin.lm.pl
00:20:15:Odwied www.NAPiSY.info
